Marka Nike już w marcu ogłosiła trzy swoje trailowe nowości na 2020 r. Obok wprowadzonych na wiosnę Nike Wildhorse 6 i Nike Air Zoom Terra Kiger 6, w późniejszym czasie pojawić się miał Nike Pegaus Trail 2. Wildhorse zmienił się znacząco, Terra Kiger  – zyskał aktualizację chroniącą przed większą ilością błota czy wilgoci, a Pegasus Trail? Czy mogło zmienić się wiele w zaledwie w rok od „debiutu”?

Pegasus Trail pojawił się w czerwcu ubiegłego roku. Można śmiało powiedzieć – od razu został dobrze przyjęty przez środowisko. Nie był to tylko zmieniony bieżnik w doskonale znanym „klasyku” z biegów ulicznych. Różnił się od niego, mimo, że w nazewnictwie zyskał tylko dodatek Trail (oficjalna nazwa: Nike Air Zoom Pegasus 36 Trail). Cała konstrukcja zaprojektowana została z myślą o terenie, ale czerpała wiedzę i doświadczenie zgromadzone przez lata projektowania Nike Air Zoom Pegasus (historia modelu Nike Air Zoom Pegasus).

Trail był od dawna…

Mimo, że marka znana jest z modeli asfaltowych, to można śmiało powiedzieć, coraz lepiej odnajduje się w trailu, który wcale nie jest jej obcy. Za początki uznaje się rok 1978. To wówczas dwóch amerykańskich wspinaczy, John Roskelley i Rick Ridgeway w bazie podczas wyprawy na K2 zrobili sobie zdjęcie w modelu biegowym Nike LDV. (znanym wcześniej jako LD-1000V). Zdjęcie wysłali do Nike wraz sugestią co zmienić, by buty lepiej sprawowały się w górach. To była szansa dla marki, która została wykorzystana. Trzy lata później Nike stworzył nową linię produktów outdoorowych.

W 1997 r. powstały pierwsze modele terenowe dla biegaczy. Wśród nich m.in. Air Humara. Nazwa pochodziła od meksykańskiego plemienia Tarahumara zamieszkującego tereny Sierra Madre Zachodniej i znanych głównie jako długodystansowi biegacze. Sam wzór terenowego buta prawdopodobnie nawiązywał do przedniego koła motocykla. Od tego czasu marka mocno rozwinęła swoją ofertę terenową. Na przełom w trailowym bieganiu w jej wykonaniu przyszło jednak dłużej poczekać.

W 2012 r. rozpoczęła współpracę z zawodnikami specjalizującymi się w biegach terenowych, aby lepiej zrozumieć dzisiejsze funkcjonowanie szlaków i konkretne potrzeby sportowców. To był znaczący moment. Efektem było wprowadzenie w 2013 r. na rynek modeli – Nike Zoom Terra Kiger, Nike Zoom Wildhorse. 

Co nowego?

W Nike Pegasus Trail 2 zmiany są znaczące. Nie tylko z nazwy. To już nie, wzorując się na poprzedniku  – Nike Air Zoom Pegasus 37 Trail, a po prostu Pegasus Trail 2. Nie bez przyczyny. Jedną z głównych zmian jest podeszwa środkowa. W poprzedniku amortyzacja trailowej odsłony brata Pegasusa oparta została głównie o materiał Cushlon. Wewnątrz tego materiału Nike umieściło dwie jednostki Zoom: jedną na pięcie i drugą pod śródstopiem.Tym razem mamy pełną podeszwę środkową Nike React, która dominuje w tegorocznych nowościach marki Nike. Znajdziemy ją również w klasycznej wersji Nike Air Zoom Pegasus 37 (tam jednak nie zabrakło i słynnej poduszki w śródstopiu). 

Największym atutem pianka React jest to, że jest trwalsza niż Air Zoom, szacuje się, że nawet o ok. 25%.

Znaczącej zmianie uległa również podeszwa zewnętrzna. Szersze kołki zapewniają lepszą stabilność na nieco bardziej nierównym terenie. Jednocześnie wciąż pozostają płaskie, gwarantując większą wszechstronność. Sprawdzą się podczas pokonywanie utwardzonych ścieżek. 

Do listy można również dołożyć cholewkę. Materiał Flymesh otula stopę i zapewnia oddychalność.  Zastosowany język z perforacjami odprowadza więcej wody i zapobiega zatrzymywaniu się jej w bucie. Dodatkowo przy kołnierzu znajduje się mankiet przypominający stuptuty, który ma na celu zapobiec dostawaniu się brudu i kamyków do wnętrza buta.

Jako dodatek buty mają też uchwyt na pięcie, który pozwala na przyczepienie do plecaka czy torby za pomocą karabińczyka. 

To wszystko wpłynęło na zwiększenie wagi buta. W najnowszej odsłonie wynoszą one odpowiednio – 333 g męski (rozmiar 44) i 270 g damski (rozmiar 39). W wersji Nike Air Zoom Pegasus 36 Trail było to – 291 g męski i 232,5 g damski.