Regina Piechocka znalazła się w gronie szóstki młodych zawodników, którzy wzmocniły drużynę Buff Team Poland. Jego trzon od początku powstania stanowią: Marcin ŚwiercMartyna Kantor, Anna Kącka Marcin Rzeszótko.

Ragina dopiero rozpoczęła swoją przygodę z biegami górskimi. W ubiegłym roku po raz pierwszy wystartowała w Mistrzostwach Polski w biegach górskich w Międzygórzu. Nie miała planów na bieg. Wystartowała spontanicznie i wygrała rywalizację juniorek młodszych. Na mecie powiedziała tylko, że już nigdy więcej nie wystartuje w żadnym biegu górskim. Tyle tylko, że wygrała eliminacje do Pucharu Świata. W tym samych zawodach jej o 2 lata młodsza siostra, triumfowała w kategorii młodziczek. 

Ulubione ćwiczenie do wykonywania w domu?

Regina: stabilizacja (deska) lub pompki ;)

Ulubiona potrawa z ryżu lub makaronu?

Regina: Z ryżu–> risotto z kurczakiem i warzywami, a z makaronu–> lasagne (domowa).

Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda biegowa?

Regina: Zaczęłam biegać praktycznie od przedszkola;) Mama jak była młoda też biegała i chyba tym najbardziej mnie zachęciła. Mama zabierała mnie (odkąd pamiętam) na zawody szkolne, potem jeździliśmy dużą grupa na cykliczne zawody „Cross Festival”.
Należałam do programu LDK, gdzie jeździłam na czwartki, a potem na finały czwartków.
Byłam nawet w klubie piłkarskim i jeździłam na zawody z piłki. Później zaczęłam jeździć na obozy sportowe LA, gdzie z piłką musiałam się pożegnać;( , ale to nie było takie łatwe. Miałam dużo dyskusji z trenerem, aż w końcu musiałam podjąć wybór. I wybrałam bieganie. 
Trenować „na poważnie” zaczęłam pod koniec 6 klasy (dokładnie w kwietniu) na początku była to zabawa, 2 treningi w tygodniu, potem przeradzała się w coraz częstsze i mocniejsze jednostki.
 

Co uważasz za swój największy sukces?

Regina: Moim największym sukcesem jest chyba to że dostałam się na Puchar Świata, brałam w nim udział i po raz pierwszy w życiu uwierzyłam, że można dać z siebie więcej niż 100%.

Ulubione zawody?

Regina: Każde Mistrzostwa Polski, gdzie mogę spotkać się ze znajomymi i pokazać swoją formę i walczyć o to samo, jedno (zwycięstwo).

Najlepsze biegowe wspomnienia?

Regina: Zdecydowanie After Party we Włoszech (na Pucharze Świata), pierwszy raz spotkałam się z takim czymś i to była naprawdę szalona noc.

Najgorsze biegowe wspomnienie?

Regina: Również we Włoszech i też na Pucharze Świata. Dwa dni przed startem, kiedy dziewczyny poszły na zdjęcia (ja nie chciałam iść) strasznie bałam się tego startu, płakałam i nie byłam pewna jak sobie poradzę na takiej imprezie międzynarodowej w której brałam pierwszy raz udział.

Ulubione miejsce do biegania?

Regina: Rodzinne strony. Kaszubskie lasy w połączeniu z licznymi jeziorami dają cudowne widoki. Uwielbiam biegać w terenie, wśród natury gdzie równocześnie można podziwiać cudowne widoki!

Preferowany dystans?

Regina: Zdecydowanie bieg z przeszkodami!

Film lub książka o bieganiu, który/ą polecasz?

Regina: Polecony przez trenera (który był z nami we Włoszech na PŚ) film-> McFarland.

Pierwsza rzecz którą zrobisz po zakończeniu kwarantanny?

Regina: Odwiedzę rodzinę, znajomych przytulę ich i zapytam jak się czują. Będę się bardziej o nich troszczyć.

Największe biegowe marzenie?

Regina: Zrobić formę nie do pobicia i ścigać się z najlepszymi na arenach międzynarodowych.

Biegowy idol/wzór?

Regina: Justyna Święty-Ersetic pod względem figury, a takimi największymi to chyba Angelika Cichocka, (wychowanka naszego klubu) która po tak długiej przerwie przez kontuzję wraca i dalej walczy o swoje marzenia. Dziewczyna, która z małej miejscowości wybiła się na skalę światową.

oferta Buff