Anna Kącka w Buff Team Poland jest od początku. Drużyna, sygnowana marką Buff powstała 27 września 2017 r. Obecnie zrzesza 10 zawodników i zawodniczek.

Ania zamiłowanie do sportu wyniosła z dzieciństwa. Dorastała w Zakopanem. Trenowała narciarstwo, 2 razy w tygodniu miała treningi ogólnorozwojowe. Zimą wszystko zamieniało się na narty. Z zawodu jest graficzką. Od rysowania uciekała w bieganie. Na swoim koncie ma medale Mistrzostw Polski w Skyrunningu Ultra oraz na Ultra Dystansie. Stawała na podium prestiżowych biegów m.in. podczas Łemkowyna Ultra-Trail i Cortina Trail (rozgrywanego w ramach North Face® Lavaredo Ultra Trail).

I Ania odpowiedziała na nasze 13 pytań do Buff Team Poland:

Ulubione ćwiczenie do wykonania w domu?

Ania: Exercise Ball Pike [ćwiczenia z wykorzystaniem piłki gimnastycznej]

Ulubiona potrawa z ryżu lub makaronu?

Ania: Mango Sticky Ricy (po podróży w Tailandii)

Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda biegowa?

Ania: Odkąd pamiętam lubiłam biegać, chociaż nie trenowałam tej dyscypliny. Czasem na zajęciach w szkole, czy treningach ze szkółki narciarskiej biegaliśmy i sprawiało to ogromną przyjemność. Kiedyś w gimnazjum zdarzyło mi się wystartować w rywalizacji biegów przełajowych, ale był to jeden jedyny raz. Okres studiów był dla mnie czasem sportowego przestoju. Pierwszy start, gdy zaczęłam biegać systematycznie był odrobinę na wariata. Wystartowałam od razu na dystansie 12 km, choć nigdy wcześniej tylu nie przebiegłam. Nie miałam zegarka, nie wiedziałam ile wytrzymam ani jakim tempem biegnę. Dodatkowo podczas biegu rozwiązał mi się but, jednak się nie zatrzymałam. Mimo to, podczas tych zawodów udało się zająć 3 miejsce. Potem wystartowałam na 10 km. Powoli zaczęłam marzyć o dłuższych startach. Debiut w biegach górskich to 2 miejsce w Gorce Maratonie w 2014 roku.

Co uważasz za swój największy sukces?

Ania: 3. miejsce podczas Cortina Trail w 2018 roku.

Ulubione zawody?

Ania: Najmilej wspominam do tej pory Zeramatt Marathon.

Najlepsze biegowe wspomnienie?

Ania: Życiówka w Półmaratonie w Bratysławie. Mocne tempo, a biegło mi się zaskakująco lekko. [Ania uzyskała wówczas wynik 1:24:31].

Najgorsze biegowe wspomnienie?

Ania: 28 km w śniegu po pas, w mrozie, kiedy trening z 3,5h zajął 5, a po dwóch godzinach nie mogłam ruszyć rękoma, ani otworzyć żela.

Ulubione miejsce do biegania?

Ania: Mam ogromny respekt do Tatr, ale zawsze cieszę się, kiedy mogę w nich trenować.

Preferowany dystans?

Ania: 40-60 km.

Film lub książka o bieganiu, który/ą polecasz?

Ania: „Maratończyk” William Goldman

Pierwsza rzecz, którą zrobię po zakończeniu kwarantanny?

Ania: Mam nadzieję, że pojadę w góry pobiegać!

Największe biegowe marzenie?

Ania: Wystartować w Patagonia Run :)

[Ania bliska spełnienia marzenia była już w tym roku, gdy poleciała do Ameryki Południowej i planowo miała wystartować 4.04. Z uwagi na panującą pandemię zawody zostały odwołane, a Ania wraz ze swoim mężem stanęła przed trudnym zadaniem logistycznym powrotu do kraju. Udało się].

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Ania Kącka (@ania_kacka)

Biegowy idol/ wzór?

Emelie Forsberg – cóż, to jedna z pierwszych biegaczek górskich o których słyszałam…I pewnie jedna z najbardziej popularnych. Jedna od lat imponuje mi podejściem do sportu i życia.