City Trail to znany już wielu cykl 5 km biegu organizowanego w 11 lokalizacjach w Polsce. Zaczęło się od Poznania, pierwszy bieg odbył się 9 stycznia 2010 r. (wówczas jako Grand Prix Poznania). Na sezon 2012/2013 było już 5 lokalizacji: Bydgoszcz, Gdańsk (w kolejnych edycjach funkcjonujący jako Trójmiasto, gdzie zawody odbywają naprzemiennie w Gdańsku i w Gdyni), Olsztyn, Poznań i Wrocław, w których łącznie (pod nazwą zBiegiemNatury) wystartowało 3 tysiące biegaczy. W kolejnym sezonie było już 11 lokalizacji. I tyle też jest do dziś, z tym, że w międzyczasie Gorzów Wielkopolski zastąpiono zawodami w Łodzi.

Tylko tegoroczny sezon zakończony został przedwcześnie, choć od września 2019 do marca 2020 zawodnicy w ramach City Trail rywalizować mogli aż 53 razy. O tegorocznej edycji rozmawiamy z Piotrem Książkiewiczem, jednym z organizatorów. 

Piotr Książkiewicz i Justyna Grzywaczewska
Fot. Karolina Krawczyk

Pomijając sytuację ogłoszonej pandemii, która zmusiła do wielu zmian, jak oceniacie minioną edycję City Trail?

Piotr Książkiewicz: Rynek imprez biegowych z roku na rok jest coraz bogatszy i mimo iż nasza pozycja jest już unormowana, to co roku musimy „walczyć” o jej utrzymanie. Mimo kilkuset zorganizowanych biegów staramy się ciągle do każdej naszej imprezy jednakowo przykładać i nie popadać w rutynę. W branży eventowej mawia się, że „sprzedajemy pozytywne emocje” i to hasło jest z nami podczas każdych zawodów. Po odwołaniu biegów i naszych komunikatach z tym związanych widać, że uczestnicy to czują i są z nami na dobre i na złe. Głosów wsparcia i podziękowań było naprawdę mnóstwo.

Coś Was szczególnie pozytywnie zaskoczyło podczas tej edycji?

Piotr Książkiewicz: Frekwencja w Olsztynie i Trójmieście. Mimo iż nie wprowadzaliśmy w naszym cyklu rewolucji to w Olsztynie zanotowaliśmy w tym roku dwa największe biegi w historii naszego cyklu (2 razy poprawiając rekord frekwencji), natomiast w Trójmieście było jeszcze lepiej, bo aż 3 biegi z zakończonej właśnie edycji rozpoczynają listę największych w historii naszego cyklu w trójmiejskiej lokalizacji.

Fot. Mateusz Stodolski

Patrząc na podsumowanie, które przygotowaliście pod kątem statystyk tegorocznej edycji i rekordów [podsumowanie], w Waszej ocenie, biegacze zaczęli się przekonywać do 5 km dystansów?

Piotr Książkiewicz: Taka ocena jest w zasadzie niemożliwa – bo w zasadzie każdy sezon wygląda inaczej pod kątem oferty dla biegaczy. Największą w historii naszego cyklu była edycja 2016/2017 – ale to wcale nie oznacza, że biegacze teraz mniej chętnie wybierają naszą piątkę. Po prostu wtedy mieli mniejszy wybór. Stawiam natomiast, że jakbyśmy nałożyli na siebie wykresy liczby organizowanych biegów i frekwencję na naszych biegach to faktycznie wyszłoby, że nasze piątki zyskują na popularności.

Co dla Was jako organizatorów jest najtrudniejsze w czasach pandemii?

Piotr Książkiewicz: Niepewność… Teoretycznie można by stwierdzić, że jesteśmy w komfortowej sytuacji, bo co prawda po dużych zmianach – ale udało nam się doprowadzić do końca kolejną edycję największego z naszych projektów. Natomiast mamy przed sobą nasze letnie imprezy i niestety one już teraz są mocno zagrożone. Bardzo byśmy chcieli zorganizować TriCity Trail, CITY TRAIL onTour, czy Chudego Wawrzyńca – ale kompletnie nie mamy na to wpływu. Co gorsza, październikowy start kolejnej edycji CITY TRAIL także nie jest oczywistością. Nie postawiłbym dzisiaj u bukmachera, że ruszymy z początkiem jesieni w Polskę i będzie można nas spotkać na trasach przełajowej piątki. Nie chciałbym w tym pesymistycznym tonie brnąć dalej, ale w naszej Fundacji pracują na stałe 4 osoby, oprócz wynagrodzeń mamy też sporo innych stałych kosztów, więc jeśli nie uda się jesienią wrócić na trasy… to nie będzie dobrze.

Skąd czerpiecie motywację do organizacji? W końcu za Wami już 11 sezon biegów.

Piotr Książkiewicz: To kwestia wybranej ścieżki zawodowej. Jest kilka dość mocno wyświechtanych haseł w stylu: „biegacze dla biegaczy”, „jeśli uda Ci się połączyć pasję z pracą to już nigdy nie będziesz musiał pracować” itd. – i one wszystkie zawierają sporo prawdy! Jeśli do tego dołoży się pełen profesjonalizm i wręcz pedantyczne podejście do organizowanych imprez to może wyjść z tego coś naprawdę fajnego. Cieszymy się z tego, że możemy robić to co lubimy, a doceniając to co mamy dajemy z siebie wszystko.

Możemy spodziewać się nowości w kolejnym sezonie?

Piotr Książkiewicz: Jeśli przyjdzie nam odwoływać kolejne imprezy i będziemy mieli więcej czasu niż zwykle na pracę koncepcyjną to z pewnością tak ;)

Wszystkie szczegóły o cyklu CityTrail znajdziecie na stronie internetowej oraz na profilu na FB

buty-trailowe_Baner-PB-750x300