BUFF® Team Poland, sygnowany marką Buff, która od początku swojej działalności związana jest z biegami górskimi, powstał 27 września 2017 r. Obecnie zrzesza 10 zawodników i zawodniczek. Od początku do zespołu należał Marcin Rzeszótko, czołowy Polski biegacz górski, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski, reprezentant kraju m.in. na Mistrzostwach Świata w długodystansowym biegu górskim, a także na Mistrzostwa Świata i Europy Skyrunning. Na co dzień ratownik TOPR i trener. W ubiegłym roku z powodu kontuzji kolana, zerwanego więzadła krzyżowego – przedniego (ACL) musiał zweryfikować swój kalendarz startów.

Marcin jako pierwszy odpowiedział na 13.pytań do Buff Team Poland. 

Ulubione ćwiczenie do wykonania w domu?

Marcin: Wytrzymałość siłowa (ME).

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Marcin Rzeszótko (@marcin_rzeszotko)

Ulubiona potrawa z ryżu lub makaronu?

Marcin: Makaron z pesto.

Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda biegowa?

Marcin: Góry towarzyszyły mi od dziecka Pierwszy raz wziąłem udział w zawodach w biegach górskich w 2005 r. 

Wywodzę się z narciarstwa biegowego. Trenowałem w Szkole Mistrzostwa Sportowego w SzczyrkuPo kilku dobrych sezonach i 5 medalach Mistrzostw Polski w 2014 roku zakończyłem starty.  Miałem rok przerwy w którym postanowiłem wystartować w dwóch ultramaratonach, choć właściwie dystanse były zbliżone bardziej do maratońskich. Spodobało mi się. W biegach narciarskich byłem nieco wypalony, postawiłem na wspinanie i biegi górskie. Obie dyscypliny sprawiają mi dużo radości i satysfakcji. O ile jestem przeciętnym wspinaczem, okazało się, że w biegach górskich potrafię rywalizować i ścigać się z najlepszymi w Polsce. To wszystko połączyło się w taki sposób, że z powrotem zacząłem rywalizować, jeździć na zawody ale przede wszystkim czerpać z tego frajdę. Jeśli przestanie mi to sprawiać przyjemność, przestanę. Lubię mieszać treningi biegowe ze wspinaczkowymi, a w zimie ze skiturami i biegówkami, szczególnie w takim miejscu jak w Zakopanem. To nie pozwala na monotonię i nieustannie motywuje do bycia lepszym.

Co uważasz za swój największy sukces?

Marcin: 17. miejsce na Mistrzostwach Świata Skyrunning w Szkocji podczas Ring of Steall. 

Ulubione zawody?

Marcin: PL – Bieg Marduły, EU – Zegama.

Najlepsze biegowe wspomnienie?

Marcin: Start w Zegamie 2018.

Najgorsze biegowe wspomnienie?

Marcin: Nie mam czegoś takiego. Wiem kiedy dostaję lekcję jak w Sierre-Zinal 2018, czy OCC, ale trudno byłoby mi to uznać jako najgorsze wspomnienie. Tym bardziej, że w perspektywie czasu i dalszych przygotowań nauka na popełnionych błędach procentuje.

Ulubione miejsce do biegania?

Marcin: Tatry

Preferowany dystans?

Marcin: 30-40 km

Film lub książka o bieganiu, który/ą polecasz?

Marcin: Jest tego sporo. Lubię książki lub pozycje o sporcie. Uważam, że wiele możemy wyciągnąć z innych dyscyplin jak narciarstwo, wspinanie czy formuła 1. Ostatnio zacząłem oglądać serial na Netflixie o teamie Movistar. Książka, do której często wracam to Training for Uphill Athlete. Lubię także podcasty w tym Black Hat Ultra i Fuel The Pedal.

Pierwsza rzecz, którą zrobię po zakończeniu kwarantanny?

Marcin: Wystartuję w zawodach.

Największe biegowe marzenie?

Marcin: Nie mam czegoś takiego typu „złoty medal”. Póki co chciałbym wrócić do biegania i udziału w zawodach po rekonstrukcji ACl-a, jeśli to się uda kolejnym krokiem będzie TOP 10 Golden Trail Series.

Biegowy idol/ wzór?

Marcin: Nie mam jednej osoby, której plakat wisi u mnie nad łóżkiem. Szczerze podziwiam za dokonania i postawę Kiliana, Judith Wyder, Bartłomieja Przedwojewskiego, Marcina Świerca i Andrzeja Długosza.

Fot. główne: Marcin Kin / Red Bull