ORLEN Copernicus Cup to wyczekiwane wydarzenie w lekkoatletycznym kalendarzu, a jego 6. edycja rozegrana 8 lutego zapisała się w historii lekkiej atletyki. Już po raz 4. zmagania zaliczane są również do cyklu World Athletics Indoor Tour, często określanego mianem „zimowej Diamentowej Ligi”. Toruń był czwartą lokalizacją ligii. Zmagania rozpoczęły się 25 stycznia w Bostonie. 31 stycznia zawodnicy rywalizowali w Karlsruhe, a 4 lutego w Dusseldorf. Kolejne mityngi odbędą się jeszcze 15 lutego w Glasgow i cztery dni później w Lievin, a finał zaplanowano na 21 lutego w Madrycie. Dla Torunia to również było ważne wydarzenie, w 2021 roku miasto będzie gospodarzem Halowych Mistrzostw Europy w lekkiej atletyce, na tegoroczny mityng przyjedzie zatem delegacja europejskiej federacji, która przyglądać się będzie organizacji.

Zapowiadano wielkie emocje, tych zdecydowanie nie zabrakło. Choć i jak to w sporcie bywa, pojawiły się też rozczarowania.

Rekord świata w skoku o tyczce

Skok o tyczce od początku zapowiadany był jako pojedynek Polsko-Szwedzki. Ostatecznie był to jednak zdecydowanie pojedynek tylko jednego bohatera, młodego, 20-letniego Szweda Armand’a Duplantis’a. Armando to srebrny medalista mistrzostw Świata w Doha i mistrz Europy z Berlina. Już 4 lutego w Düsseldorf  ustanowił nowy rekord życiowy, pokonując wysokość 6 m. Wcześniejszy wynik z 2019 r. wynosił 5,92 m. W Toruniu od początku prezentował wysoką formę. Jeszcze przed startem nie nakładał na siebie presji walki o rekord świata. Nie chciał. Każde kolejne wysokości toruńskiej arenie pokonywał jednak z dużym zapasem. Pozostali zawodnicy zakończyli swoje zmagania na wysokości 5.52. Szwed kontynuował rywalizując tylko z kolejnymi wysokościami. Już po bezbłędnym pokonaniu 5.92 został rekordzistą mityngu. Poprzedni najlepszy rezultat w 2018 r. ustanowił Piotr Lisek – 5.91. Po udanej próbie na 6.00 Armando zdecydował się zaryzykować z wysokością 6.17. W pierwszej próbie strącił tyczkę. Przy wielkim dopingu kibiców druga próba okazała się być poprawna. Tym samym Szwed poprawił wcześniejszy rekord należący 6,16 m należący do Renaud’a Lavillenie’a z 2014 r.

orlen copernicus cup (4)

Fot. Michał Garczarczyk

Paweł Wojciechowski jest na etapie testowania nowych tyczek i kolejnego startu nie zaliczy do udanych, choć poradził sobie lepiej niż przed 4 dniami. Wówczas nie uporał się już z pierwszą wysokością konkursu tyczkarzy (5.40) i nie został sklasyfikowany.

Piotr Lisek zdecydował się odpuścić starty na hali. Przed mityngiem w Chociebużu poczuł ból w pachwinie lewej nogi, a z uwagi na brak imprezy docelowej w sezonie halowym tej zimy postanowił skupić się na przygotowaniach do sezonu letniego. Tegoroczne Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce zaplanowane na 13-15 marca zostały przełożone na kolejny rok. Po konsultacjach ze Światową Organizacją Zdrowia (WHO), World Athletics podjął środki ostrożności z uwagi na koronawirus. Przeniesienie imprezy do innego kraju, również niosło za sobą ryzyko, ponieważ rozprzestrzenianie się wirusa poza Chinami mogłoby tylko wymusić kolejne odroczenie.

Wyniki:

  1. DUPLANTIS Armand (SWE) – 6.17 WR PB
  2. JACOBSSON Melker  (SWE) – 5.52 SB
  3. LUDWIG Matt (USA)- 5.52
  4. WOJCIECHOWSKI Paweł (POL) – 5.52
  5. SOBERA Robert (POL) – 5.52 SB
  6. FILIPPIDIS Konstadinos (GRE) – 5.52

Rekord Polski Justyny Święty-Ersetic

Drugim najważniejszym wynikiem Copernicus Cup został halowy rekord Polski Justyny Święty-Ersetic. Startująca w pierwszej serii polska zawodniczka postanowiła na ostatnich metrach zaatakować i wyprzedzić rekordzistkę mityngu, Szwajcarkę Leę Sprunger, meldując się na mecie z rezultatem 51.37 (najlepszy wynik na tegorocznych listach na świecie). Poprawiając tym samym swój własny rekord Polski z 2018 r. – 51.78.

Drugie miejsce ostatecznie zajęła Niderlandka Lisanne de Witte, po raz kolejny w tym tygodniu poprawiając swój rekord życiowy. Lisanne 4 lutego w Niemczech zwyciężyła, wyprzedzając na ostatnich metrach Justynę Święty-Ersetic. Obie uzyskały wówczas odpowiednio czasy: 52.30 i 52.49.

Już przed startem Dyrektor Generalny mityngu, Krzysztof Wolsztyński zapowiedział specjalną premię finansową za poprawienie Halowego Rekordu Polski, ale żadna z zawodniczek nie mówiła, że taki wynik jest celem startu.

Fot. Michał Garczarczyk

W drugiej serii najlepsza okazała się Iga Baumgart-Witan, która do końca walczyła z Czeszką Ladą Vondrovą. Polka zwyciężyła z przewagą 0,02 s. Bieg był jednak wolniejszy, więc ostatecznie pozwoliło to na zajęcie 4. lokaty. Podczas mityngu nie jest rozgrywany bieg finałowy. Ostateczna klasyfikacja prowadzona jest na podstawie osiągniętych rezultatów.

Wyniki

  1. ŚWIĘTY-ERSETIC Justyna (POL) – 51.37 PB
  2. DE-WITTE Lisanne (NED) -51.90 PB
  3. SPRUNGER Lea (SUI) – 51.93 SB
  4. BAUMGART-WITAN Iga (POL) – 52.39 SB
  5. VONDROVA Lada (CZE) – 52.41
  6. WYCISZKIEWICZ-ZAWADZKA Patrycja (POL) – 52.66
  7. HOŁUB-KOWALIK Małgorzata (POL) – 52.85
  8. KIEŁBASIŃSKA Anna (POL) – 53.20
  9. KACZMAREK Natalia (POL) – 53.79

60 m przez płotki – blisko rekordu

Niespodziewanie blisko poprawienia rekordu było w biegu na 60 m przez płotki w którym wystartował m.in. Polak Damian Czykier. Brązowy medalista z Uniwersjady Tajpej 2017 i wielokrotny medalista Polski nie był jednak stawiany od początku w ścisłym gronie faworytów, choć od początku prezentował dobrą formę. Podczas rywalizacji World Indoor Tour 4. lutego uplasował się na 4. miejscu, uzyskując 2. wynik w karierze 7.66 .

W Arenie Toruń w mocno obsadzonej stawce znaleźli m.in. Halowy Mistrz Świata Andrew Pozzi z Wielkiej Brytanii i srebrny medalista Mistrzostw Świata Jarret Eaton z USA. W swojej serii eliminacjach Damian uległ tylko reprezentantowi Wielkiej Brytanii, a rezultatem 7.63 ustanowił swój nowy rekord życiowy. W finale było jeszcze szybciej, a wynik 7.54 jest tylko o 0,3 s gorszy od już ponad 20-letniego rekordu Polski. Ten w 1999 r. ustanowił Tomasz Ścigaczewski – 7.51. Damian Czykier, choć jeszcze do godz. 19:00 sobotniego wieczoru sądził, że taki wynik jest poza jego zasięgiem, to po zmaganiach myśli o nim już odważniej i być może spróbuje o niego zawalczyć już na kolejnym mityngu w Łodzi. Ten odbędzie się 11 lutego. 

Fot. Michał Garczarczyk

Wyniki finał:

  1. POZZI Andrew (GBR) – 7.53
  2. EATON Jarret (USA) – 7.54 SB
  3. CZYKIER Damian (POL) – 7.54 PB
  4. SZUCS Valdo (HUN) – 7.59 PB
  5. TRAJKOVIC Milan (CYP) – 7.61 SB
  6. MALLETT Aaron (USA) – 7.65
  7. TRABER Gregor (GER) – 7.66 SB
  8. FOFANA Hassane (ITA) – 7.73 SB

Wśród pań, żadna z polskich zawodniczek nie zakwalifikowała się do finału na 60 m przez płotki. Najlepszy wynik uzyskała w swojej serii Pia Skrzyszkowska – 8.16. Jednocześnie poprawiła swój najlepszy tegoroczny rezultat z 4 lutego ze zmagań w Düsseldorf. Polska juniorka już wtedy z czasem 8.20 została liderką europejskich tabel w kategorii U20. W toruńskim finale zwyciężyła Alina Talay z Bułgarii – 7.87.

Wyniki finał:

  1. TALAY Alina (BLR) – 7.87 SB
  2. AMUSAN Tobi (NGR) – 7.89
  3. CLEMONS Christina (USA) – 7.89 SB
  4. NEZIRI Nooralotta (FIN) – 7.97 =PB
  5. KOZAK Luca (HUN) – 7.97 SB
  6. HURSKE Reetta (FIN) – 7.99 SB
  7. BRITTON Evonne (USA) – 8.02 SB
  8. PEDERSEN Isabelle (NOR) – 8.09

Szybko było również w biegach na 60 m. W biegu finałowych rekord życiowy poprawił Remigiusz Olszewski – 6.61. Zwyciężył Jan Volko ze Słowacji – 6.58. 

Wyniki finał:

  1. VOLKO Jan (SVK) – 6.58
  2. VAN-GOOL Joris (NED) – 6.59 PB
  3. KILTY Richard (GBR) – 6.60 SB
  4. OLSZEWSKI Remigiusz (POL) – 6.61 PB
  5. ROBINSON Bryce (USA) – 6.67
  6. SŁOWIKOWSKI Przemysław (POL) – 6.70 SB
  7. STROMSIK Zdenek (CZE) – 6.73

Na tym samym dystansie po nowy rekord życiowy sięgnęła w finale najszybsza z Polek Katarzyna Sokólska. Tego dnia poprawiła go dwukrotnie. Już w eliminacjach uzyskała 7.37. W finale urwała jeszcze z tego 0,6 s.

Wyniki finał: 

  1. COLLINS Shania (USA) – 7.24
  2. MIHALINEC Maja (SLO) – SB
  3. DEL-PONTE Ajla (SUI) – 7.26 SB
  4. GAITHER Tynia (BAH) – 7.31 SB
  5. SOKÓLSKA Katarzyna (POL) – 7.31 PB
  6. AWUAH Kristal (GBR) – 7.34 SB
  7. POPOWICZ-DRAPAŁA Marika (POL) – 7.37 SB
  8. SEIDLOVA Klara (CZE) – 7.41

Pchnięcie kulą – rozczarowanie

Po środowym mityngu w Czechach sporego apetytu na dobry wynik w Toruniu wzbudził Konrad Bukowiecki. W Ostrawie wynikiem 21.88 objął pozycję lidera światowych tabel w pchnięciu kulą. W mieście piernika jednak od początku czegoś brakowało. W pierwszej próbie uzyskał zaledwie 19.77 m. W kolejnych mierzonych, odpowiednio: 20.39 i 20.20. Te rezultaty zapewniły mu dopiero 6. lokatę. Dużo lepiej radził sobie wracający po kontuzji Michał Haratyk. Już w pierwszej serii uzyskał najdalszą swoją odległość wieczornych zmagań – 21.50 i plasował się na 1. pozycji. Ostatecznie, w 3. kolejce dalej kulkę pchnął Czech Tomas Stanek – 21.86. Minimalnie bliżej od najlepszego rezultatu Bukowieckiego. Haratyk jak przyznał, wciąż jest w trakcie rehabilitacji, jeszcze sporo pracy przed nim, ale z wyniku był jednak zadowolony.

Wyniki:

  1. STANEK Tomas (CZE) – 21.86 SB
  2. HARATYK Michał (POL) – 21.50
  3.  MIHALJEVIC Filip (CRO) – 21.42
  4. ENEKWECHI Chukwuebuka (NGR) – 21.04 SB
  5. SZYSZKOWSKI Jakub (POL) – 20.50
  6. BUKOWIECKI Konrad (POL) – 20.39
  7. ŁUKSZO Sebastian (POL) – 19.04

Średnie dystanse

Biegi na dystansie 1500 m należały do odpowiednio Ignacio Fontes z Hiszpanii wśród mężczyzn i Gudaf’y Tsegay z Etiopii (4:00.09) wśród pań. Oboje ustanowili jednocześnie swoje rekordy życiowe. Wynik Etiopki, to jednocześnie najlepszy rezultat na światowych listach. Wśród panów walka była nieco bardziej wyrównana. Fontes zwycięstwo zapewnił sobie atakiem na ostatniej prostej, wyprzedzając Andre Thiago z Brazylii (3:39.13 PB). 

Najbardziej wyczekiwanymi zmaganiami na średnim dystansie miał być bieg na dystansie 800 m. To tu wystartować mieli specjaliści od średnich dystansów Adam Kszczot i Marcin Lewandowski, a ich głównym rywalem miał być Amel Tuka oraz szwedzki rekordzista Andreas Kramer. Adam i Marcin bieg zaczęli spokojnie, ale w miarę upływu dystansu przesuwali się do przodu. Na ostatnich metrach zaatakowali, ale nie zdołali wyprzedzić Kenijczyka Collins’a Kipruto, który wynikiem 1:45.86 ustanowił swój nowy rekord życiowy.

Fot. Michał Garczarczyk

Wyniki 

  1. KIPRUTO Collins (KEN) – 1:45.86 PB
  2. KSZCZOT Adam (POL) – 1:46.01 SB
  3. LEWANDOWSKI Marcin (POL) – 1:46.05 SB
  4. REUTHER Marc (GER) – 1:46.26
  5. TUWEI Cornelius (KEN) – 1:46.47 PB
  6. BORKOWSKI Mateusz (POL) – 1:46.51 PB
  7. TUKA Amel (BIH) – 1:47.11 SB
  8. KRAMER Andreas (SWE) – 1:47.30 SB
  9. SNEJDR Filip (CZE) – 1:47.37 SB
  10. SMAILI Mostafa (MAR) – 1:47.78
  11. SIERADZKI Patryk (POL) DNF

To nie koniec rozegranych konkurencji. W skoku w dal pań zwyciężyła z nowym rekordem i najlepszym wynikiem na listach światowych Ukrainka Maryna Bekh-Romanchuk- 6,96. Wśród panów w biegu na 400 m triumfował Yousef Karam z Kuwejtu – 46.26.

Wyniki wszystkich konkurencji