Wystartował największy festiwal biegów górskich na świecie UTMB – Ultra-Trail du Mont-Blanc, którego zmagania potrwają do niedzieli 1 września. To impreza, która rozbudza wyobraźnię kibiców, a udział w niej dla biegaczy jest często marzeniem, wisienką na torcie trailowych zmagań. Przez tydzień rozegranych zostanie 8 biegów. Pierwsze już za nami, zakończone sukcesami również zawodników z Polski.

Najbardziej emocjonujący start jednak dopiero w piątek 30 sierpnia, gdy na trasę ruszą zawodnicy rywalizujący w biegu głównym UTMB, a stawka tegorocznej elity jest wyjątkowo mocna. Nie brakuje również polskich zawodników. 

Impreza z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. W tym roku chęć udziału wyraziło 25 678 osób, o niemal 4 tys. więcej niż w roku ubiegłym. Największą popularnością cieszyły się biegi: OCC (508%); CCC (363%); UTMB (340%). Nie wszyscy mieli jednak szczęście. Bezpieczeństwo, standardy organizacyjne i ochrona środowiska sprawiają, że organizator zmuszony był narzucić limity, a uczestnicy liczyć musieli na łut szczęścia, by stanąć na starcie w Chamonix.

Program UTMB 2019

  • 26 sierpnia godz. 8:00 –  PTL: La Petite Trotte à Léon (300 km + 25 000 m) – w drużynach 2-3 osobowych;
  • 26 sierpnia godz. 10:00 – MCC: Martigny-Combe – Chamonix (40 km + 2300 m);
  • 28 sierpnia godz. 4:00 – TDS: Sur les Traces des Ducs de Savoie (145 km + 9100 m);
  • 28 sierpnia godz – Mini UTMB;
  • 28 sierpnia godz. 10:00 – YCC: Youth Chamonix Courmayeur (15 km/8 km/ 4km);
  • 29 sierpnia godz. 8:15 – OCC: Orsières – Champex – Chamonix (56 km + 3500 m);
  • 30 sierpnia godz. 9:00 – CCC: Courmayeur – Champex – Chamonix (101 km + 6100 m);
  • 30 sierpnia godz. 18:00 – UTMB : Ultra-Trail du Mont-Blanc (171 km + 10000 m).

Trzy polskie zespoły na trasie PTL

Pierwsze biegi wystartowały w poniedziałek. To wówczas na trasę ruszyli uczestnicy biegu PTL. Jego nazwa nie jest przypadkowa. Jak podają organizatorzy – „Léon Lovey, wieloletni przyjaciel i szwajcarski współprzewodniczący stowarzyszenia Les Trailers du Mont-Blanc, szukał nazwy dla tego nowego wyścigu. Ze szwajcarskim poczuciem humoru, żartobliwie zaproponował swoje imię jako mały żart – ale nazwa się przyjęła! Tak narodził się La Petite Trotte (lub „Mały kłus Léona”).

W tym roku udział bierze 125 drużyn. Wśród nich 3 polskie zespoły. Trasa każdego roku się nieco zmienia. Tym razem zawodnicy do pokonania mają ok. 290 km (+25 000 m). Nie ma oznaczeń, a uczestnicy korzystają z map i tracka. Jak wspominają organizatorzy, zmienne trasy pozwalają jeszcze lepiej odkrywać bogactwa i doceniać różnorodność ścieżek we Francji, Włoszech i Szwajcarii w obrębie masywu Mont-Blanc. Na trasie nie mają typowych punktów odżywczych, drużyny otrzymują jednak od organizatora bony do wykorzystania we współpracujących schroniskach. W wyposażeniu obowiązkowym znajdują się m.in. raki, na zawodników czeka lodowiec na wysokości 3200 m n.p.m.

Polskie zespoły na trasie:

  • Beer Runners Mariusz Bartosiński, Jarosław Haczyk, Eligiusz Olszewski,
  • Ultra Team Radom: Grzegorz Baćmaga, Andrzej Myrta, Piotr Stachurski,
  • Ultra Ciemne Typy: Paweł Gorczyca, Piotr Lach, Artur Wójcik.

Paulina Tracz druga w MCC

W poniedziałek wystartował również bieg MCC na dystansie 40 km (+2300 m ). Dystans do listy biegów dołączył w roku ubiegłym. Miał być ukłonem w stronę wolontariuszy i lokalnych mieszkańców, którzy mają pierwszeństwo w dostaniu się na listę startową. Start zlokalizowany jest w Martigny-Combes w Szwajcarii, skąd trasa prowadziła przez Col de Balme do Chamonix we Francji. W tym roku udział wzięło 1028 osób, do mety dotarło 949. Najlepszy okazał się Szwajcar Cesar Costa (3:40:46). Wysoką, 15. lokatę zajął Polak Damian Kozioł (4:31:08). Wśród pań triumfowała Laure Desmurs z Francji (4:41:25), a tuż za nią, na 2. pozycji uplasowała się Paulina Tracz (startująca jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Wywłoka) – 4:42:01.

OCC 

Liczna polska obsada wystartuje również już w czwartkowy poranek w biegu OCC. To tu na listach startowych widnieją m.in.: Dominika Stelmach, Martyna Kantor, Kamil Leśniak i Piotr Bętkowski, którzy na pewno walczyć będą o jak najwyższe lokaty. Do pokonania mają dystans 56 km z sumą przewyższeń 3500 m.

UTMB z polskimi szansami na sukces?

Jak już zostało wspomniane, główne zmagania rozpoczną się w piątkowy wieczór. To tu oczy polskich kibiców skupione będą zwłaszcza na śledzeniu biegu Marcina Świerca, ale i nie tylko. Z tym dystansem zmierzą się również m.in. Paweł Dybek, Jacek Cieluszewski oraz Magda Łączak. Przed nimi 171 km (+10 000 m).

Dotąd najwyższą lokatę w historii imprezy w biegu głównym zajął Piotr Hercog, który w 2015 r.  uplasował się na 10. miejscu z czasem 24:10:53. W tym roku wszyscy liczą na sukces Marcina Świerca, który jest jednym z faworytów, a w minionych latach na krótszych dystansach udowodnił, że może walczyć największy o sukces. Choć jak sam wielokrotnie przyznawał – „start w biegu ultra to składanka wielu czynników, układanka z tysiąca puzzli, i w ten jeden dzień wszystko musi się udać.” A jak dodaje – „Celem jest jednak walka na 100 procent i jeszcze troszkę. Walka do samego końca.”

Dla Marcina Świerca start jest jednocześnie zwieńczeniem wieloletnich przygotowań w ramach projektu Droga do UTMB. Dwa lata temu stanął na starcie biegu CCC, kończąc zmagania na 2 pozycji (101 km + 6100 m). Rok później zmierzył się z dłuższym dystansem w ramach TDS, który zwyciężył (w tym roku trasa uległa zmianie, w ubiegłym roku liczyła ok. 121 km + 7200 m). Pokonując takich zawodników jak: Dylan Bowman (drugi) czy Dmitry Mityaev (trzeci).

Marcin nie będzie miał jednak łatwego zadania. Poza dystansem i górskimi warunkami, z często, kapryśną pogodą, przyjdzie mu się zmierzyć z innymi mocnymi zawodnikami. Faworytem jest również m.in. ubiegłoroczny triumfator i już trzykrotny zwycięzca Francuz Xavier Thévenard. Triumfował w 2013, 2015 i 2018 r. Dołączył tym samym z trzykrotną liczbą zwycięstw do legendy Hiszpana Kilian’a Jornet’a (który jest także jedynym sportowcem, który triumfował w „wielkim szlemu” UTMB, wygrał TDS (2014), CCC (2010) i OCC (2016)). Nikomu jeszcze nie udało się odnieść 4 zwycięstw w biegu UTMB.

Wystartuje również Amerykanin Tim Tollefson, który już dwukrotnie plasował się na 3 miejscu w tym prestiżowym biegu (w 2016 i 2017 r.). W ubiegłym roku zszedł z trasy z powodu kontuzji. Na liście startowej widnieją również: Pau Capell, Zach Miller czy Hayden Hawks.

Pod koniec ubiegłego roku na start zdecydowali się również: Magda Łączak i Paweł Dybek. Jak wspomnieli – szukali nowych wyzwań. Będzie to dla nich powrót na wielkie biegowe święto. Startowali już w 2012 r. Wówczas Magda uplasowała się na 6. pozycji, Paweł był 18. Jednak trasa z uwagi na trudne warunki pogodowe została skrócona do 107 km. Magda w tym roku zwyciężyła już m.in. w biegu Transgrancanaria (128 km/+7500 m).

Wyniki można śledzić na oficjalnej stronie biegu.