Od 27 do 30 czerwca w Gastein w prowincji Salzburg w Austrii rozegrana została druga edycja mistrzostw świata sztafet adidas INFINITE TRAILS. Trzyosobowe zespoły do pokonania miały łącznie 127 km z sumą przewyższeń 7800 m. Sam format wyścigu też był wyjątkowy. Drużyny startowały w trybie pościgowym, jak w biathlonie.

Marka adidas szukała idealnego miejsca w Europie Środkowej do rozegrania tego typu zmagań, które zadebiutowały w ubiegłym roku, a które jednocześnie wpisywałoby się w koncepcję marki dotyczącą zrównoważonego rozwoju. Po sześciu miesiąca prac zdecydowano się na lokalizację Gastein. Podjęto również decyzje, że to tam do 2021 r. organizowane będą zawody, zawsze w ostatni (pełny) weekend czerwca.

O wymagające trasy zatroszczyła się była mistrzyni Austrii Gasteiner Sibylle Schild, znająca doskonale okoliczne tereny. Logistycznie nie było to jednak łatwe zadanie. Na organizację oficjalnego wydarzenia potrzebna była pisemna zgoda również ponad 300 właścicieli gruntów, przez które wiodły trasy. W porównaniu do roku ubiegłego, ich liczba znacznie wzrosła (wówczas 265), organizatorzy chcieli się jednak zabezpieczyć na możliwość rozegrania zawodów na alternatywnej trasie, w przypadku słabych warunków pogodowych. Te w roku ubiegłym zmusiły do odwołania głównych zmagań.

W imprezie udział mógł wziąć każdy, wystarczyło zebrać zespół. Nie były wymagane żadne kwalifikacje. Tym samym nie zabrakło zarówno amatorów jak i czołowych zawodników. Zgłoszonych zostało 191 ekip, w tym trzy polskie: Polish Terrex Crew, adidas Runners Warsaw oraz SKLEPBIEGACZA.PL. Wszystkie stawiały na dobrą zabawę. 

Do faworytów należał zespół adidas Terrex 4 w składzie: Timothy Olson (USA), Luis Alberto Hernando (ESP) oraz Dmitry Mityaev (RUS). Timothy to m.in. dwukrotny zwycięzca Western States Endurance Run, Hernando trzykrotnie zdobywał tytuł mistrza świata, z kolei Mityaev był pierwszym rosyjskim sportowcem, który zajął miejsce na podium w wyścigu Ultra Trail du Mont Blanc Sur les Traces des Ducs de Savoie (UTMB®-TDS®).

Prolog

Nim jednak zawodnicy ruszyli na trasę mistrzostw, każdy z zespołu musiał wziąć udział w prologu, który otworzył mistrzostwa w czwartek 27 czerwca. Wyniki uzyskane na 15 km trasie z sumą przewyższeń 890 m, decydowały o godzinie startu zespołu w głównych zmaganiach, zaplanowanych na sobotni, wczesny poranek. Pod uwagę brane było zajęte miejsce każdej z osób z drużyny (np. 10 + 13 + 24 = 47), co przekładało się na start pierwszego zawodnika z drużyny XY sekund za pierwszym biegaczem najszybszej drużyny prologu. Przedziały czasowe określane były formułą opartą na 1-godzinnym oknie startowym (od 4:00 do 5:00).

W prologu wystartowało niemal 830 biegaczy. Wygrał Anton Palzer z Niemiec z czasem 1:09:26, a wśród pań triumfowała Sheila Aviles z 1:23:38. Najwyżej wśród startujących zawodników uplasowali się: Jan Kaseja z adidas Runners Warsaw (1:38:19) oraz Dominika Stelmach Polish Terrex Crew (1:37:56).

Mistrzostwa sztafet

Fot.infinitetrails-worldchampionships.com

O 4 nad ranem, gdy większość ludzi jeszcze smacznie spała, na trasę ruszyli pierwsi zawodnicy. Pierwsza pętla, jak wspomina jej autorka, nie jest wymagająca technicznie, choć zaczyna się od stromego podejścia. Na 25 km czeka też nie mało, bo aż 1900 m przewyższenia. Największą trudnością dla wielu stanowi jednak bieganie po zmroku. Wynagradza je wschód słońca na szczycie Gamskarkogel (2467 m), jest to najwyższa trawiasta góra w Europie. 

Obyło się bez niespodzianek, najszybciej trasę pokonał Dmitry Mityaev – 2:32:50. Wśród polskich zespołów Marek Michalski z Polish Terrex Crew – 4:07:42. 

Fot. infinitetrails-worldchampionships.com

Następnie uczestnicy wracali do Bad Hofgastein, gdzie ich w gotowości czekali kolejni zawodnicy z drużyny. Na nich czekało z 60 km i aż 3800 m przewyższenia. Ta pętla uważana jest za najtrudniejszą. Należy się wspiąć na dwa szczyty powyżej 2000 m – Graukogel i Stubnerkogel. Najwyższy punkt mierzy 2463 m. 

I tu faworyci nie zawiedli. Luis Alberto Hernando pokonał ją w czasie 6:28:06. Najszybszy z Polaków był Jan Kaseja z adidas Runners Warsaw – 9:26:23. 

Fot.infinitetrails-worldchampionships.com

Trzecia osoba w zespole do pokonania miała 40 kilometrów i 2100 m. przewyższenia. Najwyższym punktem na tej trasie był Jedlkopf (2176 m), a główną atrakcją są ścieżki na grzbietach Jedlkopf nad Seebachkatzenkopf do Wetterkreuz. Ta pętla uważana jest za najszybszą. Dodatkowo ostatni km, honorową pętlę, zawodnicy muszą pokonać razem.

Najszybciej trasę pokonał Andrey Farnosov – 3:54:59. Timothy Olson z drużyny faworytów uzyskał 4. wynik – 4:00:01. Jednak dzięki wypracowanej wcześniej przewadze, świętował drużynowy sukces (13:04:27). Drugie miejsce zajęła drużyna adidas TERREX Dudes (13:32:37) a trzecie drużyna z Hiszpanii CARRERASDEMONTANA (13:55:32).

5. wynik wśród kobiet na tej zmianie zanotowała Dominika Stelmach – 4:43:46. Mimo to, żadnej z polskich ekip nie udało się zostać sklasyfikowanym. Jak jednak wszyscy zgodnie powtarzają, była to dla nich niesamowita przygoda.

Sklasyfikowano tylko 98 zespołów. 

Wyniki