Nike Air Zoom Pegasus 36 Trail to jedna z nowości w trailowej ofercie tej wiosny. Choć swoją oficjalną premierę będzie miał 13 czerwca, to pierwsi użytkownicy pod koniec maja już sprawdzali jego zachowanie w terenie podczas międzynarodowego spotkania w Barcelonie.

nike trailrunning Barcelona (3)

Fot. Nike Trail Running

Sam wybór lokalizacji przez zespół Nike Running nie był przypadkowy. Okoliczny Park Collserola uznawany jest za zielone płuca Barcelony. Miłośnicy trailu znajdą tu sporo górskich tras, a te okazały się być idealnym miejscem do testów obuwia.

nike trail Barcelona

Nie zabrakło również gości ze świata biegów ultra, zawodników Nike Trail Running: Sally Mcrae, David’a Laney’a i Pablo Villa, którzy towarzyszyli uczestnikom wydarzenia. Każdy z nich ma za sobą bogate doświadczenie na trailowych ścieżkach. Sally triumfowała w ubiegłym roku m.in. w: Tarawera 100 Mile Endurance Run (164,1km /+5525m), San Diego 50 Trail Marathon 2018 (74 km/+1700 m) czy Calico Trail Run (50 km/+1500m). David Laney w tym roku zwyciężył w Rocky Raccoon – 100 Mile (163,1km / +2250m) oraz Tiger Claw 2019 (34,7km /+2300). Pablo Villa okazał się być najlepszy w m.in. Transgrancanaria Hg 2018 – Advanced (63,8km /+2175m) czy Ultra Pirineu 2017 – Salomon Ultra Pirineu (109,3km /+640m).

W spotkaniu wziął udział również reprezentant Sklepu Biegacza, Piotr. I jak sam przyznał, najbardziej zaskoczyła go przygotowana forma zabawy połączonej z rywalizacją. 

– „Wystartowało 30 drużyn 3-osobowych. Do pokonania były 3 pętle, każda mierzyła około 5 km i prowadziła po lokalnych wzgórzach nad Barceloną. Każda sztafeta musiała przebiec wszystkie pętle 2 razy w dowolnej kolejności. Był prowadzony normalny pomiar czasu, a także dostępny telebim na którym można było oglądać zmagania na żywo. Do samego końca nie było wiadome kto zwycięży. Na ostatnią pętlę niemal jednocześnie wybiegały dwie osoby, ale każda miała do pokonania inny 5 km odcinek”.

Fot. Nike Trail Running

Wszyscy biegali w nowym modelu Nike Air Zoom Pegasus 36 Trail.

– „Co do butów moje odczucia są następujące. Wygoda 10/10. Wiem, że to subiektywne odczucie ale but idealnie dopasował się do mojej stopy. Nic nie uwierało, zapiętek był nieodczuwalny. But trzymał stopę bardzo dobrze, do tego ma sporo amortyzacji, co lubię. Bieżnik jest średnio agresywny, aczkolwiek mieliśmy okazję biegać w deszczu i trzymał się całkiem nieźle. But ma dobrą przyczepność na mokrej skale i w lekkim błocie, jest śliski na kostce brukowej. Wydaje mi się, że nie poradzi sobie w większym błocie. Porównując tego buta do butów terenowych w których biegałem, jest trochę delikatniejszy i przy bardziej wymagającym terenie oraz mocnej eksploatacji może zawieść. But jest lekki i mało toporny w stosunku do większości terenówek. Posiada bardzo cieniutki język. Podsumowując, jest to bardzo wygodny but w lekki teren. Plusem jest też to, że podczas całego wyjazdu ani razu nie rozwiązały mi się sznurówki. Komfort biegania można porównać do buta asfaltowego, tyle że tu mamy bardziej agresywny bieżnik” – wspominał Piotr po weekendzie intensywnego użytkowania.

Fot. Nike Trail Running

Model Pegasus Trail wraca zmieniony. Nie jest to ani pierwszy ani jedyny model trailowego obuwia marki. Jak wspominał, przy okazji wcześniejszych premier, kierujący działem trailrunning Nike, Pat Werhane – „Bieg w terenie jest częścią naszego dziedzictwa.”

To zasługa m.in. Bill’a Bowerman’a, współzałożyciela marki Nike oraz jednego z najbardziej utytułowanych trenerów w historii biegania w USA. Sam miłował się w szlakach, jego pasja narodziła się z obozów, które organizował w Oregonie. Miał również bogatą historię rodzinną. Jego dziadkowie byli pionierami słynnego szlaku oregońskiego podczas wielkiej migracji w latach 40. XIX wieku. Jak dodają przedstawiciele marki – „Można argumentować, że szlak był we krwi Bowerman’a. W rzeczywistości do dzisiaj kursuje w żyłach działu Nike Running.

Za początek trailu w historii marki uznaje się 1978 r., kiedy to dwóch amerykańskich wspinaczy, John Roskelley i Rick Ridgeway w bazie podczas wyprawy na K2 zrobili sobie zdjęcie w modelu biegowym Nike LDV. (znanym wcześniej jako LD-1000V). Zdjęcie wysłali do Nike wraz sugestią co zmienić, by buty lepiej sprawowały się w górach. To była szansa dla marki, która trzy lata później stworzyła nową linię produktów outdoorowych. 

Czasem wspomina się, że jeden z pierwszych biegowych butów trailowy powstał w 1997 r. Był nim Air Humara. Nazwa pochodziła od meksykańskiego plemienia Tarahumara zamieszkującego tereny Sierra Madre Zachodniej i znanych głównie jako długodystansowi biegacze. Sam wzór terenowego buta prawdopodobnie nawiązywał do przedniego koła motocykla. Od tego czasu marka mocno rozwinęła swoją ofertę terenową.

W 2012 r. rozpoczęła współpracę z zawodnikami specjalizującymi się w biegach terenowych, aby lepiej zrozumieć dzisiejsze funkcjonowanie szlaków i konkretne potrzeby sportowców. Efektem było wprowadzenie w 2013 r. na rynek modeli – Nike Zoom Terra Kiger, Nike Zoom Wildhorse. Ten drugi został uznany za najlepszy debiut przez magazyn Runner’s World.

Co nowego?

Jak podkreśla marka, nowy Pegasus Trail zawiera zupełnie nową, wykonaną z siateczki cholewkę, która zapewnia odpowiednią wentylację, zarazem wzbogaconą o wstawki z wytrzymałego materiału użytego w obszarach szczególnie narażonych na wysokie zużycie (przednia część stopy oraz pięta), chroniące przed przetarciami na szlaku, spowodowanymi np. gałązkami czy kamieniami. Sama podeszwa zewnętrza pokryta została dużymi wypustkami o płaskich czubkach, które optymalizują przyczepność na mokrej lub luźnej nawierzchni, podczas biegu pod górę oraz zarówno na drodze, jak i na szlaku. Nie jest to agresywna podeszwa, ale sprawdzi się dla osób lubiących wyskoczyć na pobliskie, niekoniecznie trudne technicznie trasy.  Amortyzacja trailowej odsłony brata Pegasusa oparta została głównie o materiał Cushlon. Wewnątrz tego materiału Nike umieściło dwie jednostki Zoom: jedną na pięcie i drugą pod śródstopiem.

Model dostępny będzie w sieci SKLEPBIEGACZA.PL