Memoriał Janusza Kusocińskiego, którego rozegrano już 65. edycję, jest jednym z najważniejszych i najstarszym z wydarzeń w polskim kalendarzu lekkoatletycznym. Od ubiegłego roku gości na Stadionie Śląskim w Chorzowie. W tym roku, dzięki porozumieniu władz województwa śląskiego i PZLA, kibice mogli obejrzeć zmagania za darmo. Stadion w Chorzowie pomieścić może 55 tys. kibiców, ostatecznie zapełnił się w nieco ponad 1/4.

Ponownie największą przeszkodą okazała się pogoda. Na początku zawodów dały o sobie znać ulewne deszcze, które na szczęście równie szybko ucichły. W odróżnieniu od zgromadzonych kibiców, którzy nie mogli narzekać na brak sportowych emocji.

Karol Zalewski z najlepszym rezultatem w sezonie

Jako pierwsi do rywalizacji przystąpili 400-metrowcy. W głównej serii najlepiej poradził sobie Abbas Abubaker z Bahrajnu, brązowy medalista Mistrzostw Świata Juniorów z 2014 r.. Wynikiem 45.02 ustanowił jednocześnie swój nowy rekord życiowy. Tuż za nim, z najlepszym rezultatem w sezonie, metę przekroczył Karol Zalewski – 45.46. Trzecie miejsce zajął Amerykanin Kyle Clemons – 45.93, złoty medalista Igrzysk Olimpijskich w sztafecie 4x400m, a 4. z nowym rekordem życiowym Wiktor Suwara – 46.17.

Sam Kendricks znów najlepszy

Po deszczu, na skoczni pojawili się zawodnicy rywalizujący w skoku wzwyż. Po raz kolejny do faworytów należeli Paweł Wojciechowski i Piotr Lisek, dla których był to już 3 start w tym tygodniu. Obaj już w tym sezonie pokonywali wysokość 5,81 m. 11 czerwca dokładnie tyle w ramach memoriału Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy uzyskał Paweł, Piotr rezultatem 5,71 m zajął wówczas 3 lokatę. Już 2 dni później w ramach Diamentowej Ligi w Oslo to Piotr pokonał wysokość 5,81 m a Paweł – 5.71 m, zajmując odpowiednio 2 i 5 lokatę. Najlepszy okazał się wówczas Sam Kendricks – 5.91 m. I to on swoją dominację potwierdził również w Kotle Czarownic. Tym razem do zwycięstwa wystarczyło 5,85 m. Drugą lokatę zajął Piotr Lisek – 5.78 m. Paweł wynikiem 5.61 m zapewnił sobie 4. miejsce. Wyżej uplasował się Franzuz Alioune Sene z nowym rekordem życiowym 5.71 m. Trzeci z Polaków Robert Sobera pokonał wysokość tylko 5.21 m.

Rozpędzone Aniołki Matusińkiego

Wysoki poziom zaprezentowały panie w zmaganiach na dystansie 400 m. Już przed startem podczas konferencji prasowej Justyna Święty-Ersetic wspomniała – „Chciałabym bardzo złamać 51 sekund, wiem, że mnie na to stać. Podejmiemy z dziewczynami walkę ze światową czołówką. Mogę zapowiedzieć mocną walkę i obiecuję, że chcę sprawić niespodziankę„.

Memoriał Janusza Kusocińskiego

Fot. Michał Garczarczyk

Jak powiedziała, tak zrobiła, a rezultat 50.85 plasuję Justynę na pierwszej pozycji europejskich tabel. Zawodniczka trenująca pod okiem Aleksandra Matusińskiego uległa tyko Amerykance Dalilah Muhammad – 50.60 (PB). Świetnie spisała się również Iga Baumgart-Witan, której z powodu kontuzji zabrakło w składzie zwycięskiej sztafety 4×400 m podczas rozegranych w maju IAAF World Relays. Z Chorzowa wyjedzie jednak zadowolona, trzeci rezultat tego dnia – 51.12 to jej nowy rekord życiowy oraz wynik lepszy od minimum PZLA na przyszłoroczne Igrzyska Olimpijskie. Kolejny raz rekord życiowy ustanowiła meldująca się tuż za Igą, Anna Kiełbasińska – 51.57, jednocześnie wypełniając minimum na tegoroczne mistrzostwa świata w Doha.

Bohaterka dnia

Jedną z bohaterek dnia została bez wątpienia Karolina Kołeczek, która w płotkarskich zmaganiach na dystansie 100 m nie miała sobie w niedzielne popołudnie równych. Na dodatek wynikiem 12.75 ustanowiła nowy rekord życiowy, wypełniła minimum na Tokio 2020 oraz tegoroczne mistrzostwa świata, a także została liderką europejskich tabel. Wyższość Klaudii musiała uznać m.in. Amerykanka Brianna Rollins (12.79), mistrzyni olimpijska z Rio na tym dystansie. Trzecie miejsce z nowym rekordem życiowym zajęła Klaudia Siciarz (12.89).

Memoriał Janusza Kusocińskiego

Fot. Michał Garczarczyk

Wśród panów na dystansie 110 m przez płotki trzecią lokatę wywalczył Damian Czykier (13.49). Zwyciężył Roger Iribarne z Kuby (13.40), zaledwie o 0.05 s wyprzedzając Amerykanina Jarret Eaton’a.

Rekord Polski U23 Ewy Swobody

Kolejny raz w tym tygodniu do wspólnej rywalizacji na dystansie 100 m przystąpiły: Ewa Swoboda oraz Amerykanka Morolake Akinosun. Podczas środowego Memoriału Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy lepsza okazała się reprezentantka Ameryki (11.27). Ewą uzyskała 11:35. W Chorzowie polska zawodniczka wzięła rewanż. Wynikiem 11.18 zapewniła sobie zwycięstwo oraz poprawiła rekord Polski kategorii U23, należący wcześniej do Ireny Szewińskiej (11.19 z 1968 r. i wyrównany w 1986 r. przez Jolantę Janota). Jednocześnie Ewa wypełniła minimum na mistrzostwa świata i jest główną faworytką na tegoroczne mistrzostwa Europy U23.

Wśród panów na tym samym dystansie triumfował Amerykanin Mike Rodgers – 10.06. Najszybszy z Polaków, Remigiusz Olszewski zajął 4. lokatę – 10.34.

800 m

Na dystansie dwóch okrążeń wystartował ulubieniec zgromadzonej publiczności Adam Kszczot. I dla niego był to już kolejny start w tym tygodniu. W środę wynikiem 1:45.14 triumfował w 1. Memoriale Ireny Szewińskiej. W Chorzowie pobiegł 1:45.73, ulegając jedynie Kenijczykowi Alfredowi Kipketer – 1:45.32.

Memoriał Janusza Kusocińskiego

Fot. Michał Garczarczyk

Panie zmagały się z dystansem 1500 m. Rywalizację zdominowały jednak zawodniczki zza granicy. Najlepsza z Polek, Renata Pliś zajęła 8. lokatę – 4:12.04.

Walka o pozycję lidera

Działo się również w konkurencjach techniczny. W środowym memoriale w Bydgoszczy, Wojciech Nowicki rzucając na odległość 80.26 m wskoczył na pozycję lidera tegorocznych światowych tabel. Tuż za nim uplasował się wówczas Paweł Fajdek – 80.06 m. W Chorzowie lepiej poradził sobie Paweł, a uzyskując w czwartej próbie odległość 80.87 m odebrał Wojciechowi prowadzenie w tabeli. Nowicki tym razem nie przekroczył bariery 80 m (79.52).

Wśród pań, podobnie jak przed rokiem, Amerykanka Gwen Berry (75.79) pokonała Anitę Włodarczyk (75.12).

Pozostałe wyniki

W pchnięciu kulą obyło się bez niespodzianki. Triumfował Nowozelandczyk, mistrz świata Tom Walsh, który pchnął na odległość 22.18. 0 20 cm krócej wylądowała kula Michała Harytyka, który tym samym wywalczył 2. lokatę. Wynik 21.98 jest zaledwie o 10 cm gorszy od rekordu Polski, który Michał ustanowił w 2018 r. w Ostrawie.

U pań Paulina Guba po próbie na 17.96 musiała zadowolić się szóstym miejscem.

W skoku wzwyż 3. miejsce zajęła wracająca po urlopie macierzyńskim Kamila Lićwinko – 1.87 m.

Wyniki zmagań wszystkich konkurencji