Już od dawna sami zawodnicy wspominają, że tegoroczny sezon lekkoatletyczny będzie niezwykle długi. Wszystko za sprawą Mistrzostw Świata w Doha, które wystartują dopiero na koniec września. Większość lekkoatletów pierwsze starty ma już za sobą, a niektórzy wciąż walczą o wypełnienie minimum ustalonego przez PZLA, uprawniającego do startu w stolicy Kataru. Taką szansę dawały rozgrywane w tym tygodniu zmagania m.in. Memoriał Ireny Szewińskiej oraz kolejny mityng Diamentowej Ligi. 

W ubiegłym roku prezes PZLA Henryk Olszewski ogłosił, że w dniu 29 czerwca lub w dniu najbliższej dacie, zorganizowany zostanie memoriał Ireny Szewińskiej. Ostatecznie w napiętym kalendarzu zdecydowano się na rozegranie inauguracyjnej imprezy 12 czerwca w Bydgoszczy. Lokalizację wybrano nie bez powodu. Od 2005 r. Irena Szewińska nosi godność Honorowej Obywatelki Bydgoszczy. To również na bieżni w Bydgoszczy w 1976 r. najlepsza polska lekkoatletka w historii ustanowiła ówczesny rekord świata na dystansie 400 m – 49,75. Dzień wcześniej odbyła się rywalizacja tyczkarzy. 

Skok o tycze, atak na rekord Polski

W skoku o tyczce główna rywalizacja miała się toczyć między Pawłem Wojciechowskim (halowym mistrzem Europy z Glasgow) a Piotrem Liskiem (srebrnym medalistą na Halowych Mistrzostwach Europy). Lepszy okazał się Paweł, który wynikiem 5,81 zapewnił sobie pewne zwycięstwo. Próbował jeszcze zaatakować rekord Polski, ten od 2018 r. należy do Piotra Liska (5,95 m). Zabrakło niewiele, jak powiedział dla PZLA – „To jest dla mnie bardzo istotne, że próbowałem skoczyć 6.01. Teraz już wiem, gdzie to jest, a przecież samo brzmienie tej wysokości powoduje, że nogi miękną. Próbowałem dziś twardszej tyczki, ale stres przeszkodził. Będę musiał porozmawiać z psychologiem i z pewnością wyciągniemy wnioski. Pierwsza próba na 6.01, w której było tak blisko, była kontrolna. Drugi był bardzo dobry, aż sam jestem w szoku„.

Drugie miejsce zajął Brazylijczyk Augusto Dutra z rezultatem 5.71. Taką samą wysokość pokonał również trzeci w zmaganiach, Piotr Lisek, który jednocześnie wypełnił wskaźnik na mistrzostwa świata w Dosze.

100 i 400 m

Główną uwagę przyciągać miała rywalizacja kobiet na 400 oraz 100 m. To na tych dystansach Irena Szewińska zdobyła aż 6 medali olimpijskich (łącznie zdobyła 7 medali, srebro wywalczyła jeszcze w skoku w dal 1964 r.). Dla upamiętnienia sukcesów wybitnej lekkoatletki na telebimie odtworzono bieg z 1976 roku, w którym podczas rozgrywanego na bydgoskim stadionie mityngu Grand Prix Brdy, Irena Szewińska ustanowiła wspomniany wcześniej rekord świata.

Emocji nie zabrakło podczas rywalizacji na dystansie 100 m. To tu do końca niesiona dopingiem kibiców o zwycięstwo walczyła Ewa Swoboda. Przed metą wyszarpała 2 miejsce z najlepszym wynikiem w tym sezonie 11.35. Uległa jedynie Amerykance Morolake Akinosun (11.27), złotej medalistce Igrzysk Olimpijskich 2016 w sztafecie 4x100m.

Na dystansie jednego okrążenia główną faworytką była Justyna Święty-Ersetic. Na ostatnich metrach  wyprzedziła ją jednak zawodniczka z Nigru Amina Seyni (51.11). Justyna wynikiem 51.30 ustanowiła najlepszy wynik w sezonie. Sezon otworzyła na początku czerwca startem w Diamentowej Lidze, gdzie uzyskała 52.04. Trzecie miejsce zajęła Iga Baumgart-Witan – 51.77. Oba rezultaty są lepsze od wskaźników PZLA na mistrzostwa świata. Świetnie zaprezentowała się również Anna Kiełbasińska, która 4. miejsce okrasiła nowym rekordem życiowym 51.83.

Rzut młotem

Rewelacyjnie spisał się w konkurencji rzutu młotem Wojciech Nowicki. Wynikiem 80.26 m nie tylko wypełnił minimum na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie, ale obecnie plasuje go na pozycji lidera światowych tabel. Tuż za nim uplasował się Paweł Fajdek, który uzyskał odległość 80.09.  

800 m

Wśród panów największy pojedynek przewidywano w biegu na 800 m, gdzie wspólnie rywalizować mieli: Adam Kszczot i Marcin Lewandowski. Na dwa okrążenia niepokonany okazał się Adam, który zwyciężył z wynikiem 1:45.14. Drugie miejsce zajął reprezentant Afryki Tshepo Tshite – 1:45.78, a trzecie Mateusz Borkowski z najlepszym wynikiem w sezonie – 1:46.03. Marcin Lewandowski był 5. (1:46.62), ale jak się okazał wynik był dobrym prognostykiem przed walką w Diamnetowej Lidze dzień później.

Wyniki wszystkich konkurencji 1. Memoriał Ireny Szewińskiej

Diamentowa Liga Oslo

13 czerwca gospodarzem piątej kolejki prestiżowych zmagań Diamentowej Ligi został stadion Bislett Stadion w Oslo. To właśnie tam na dystansie 1 mili, Marcin Lewandowski, po świetnym finiszu, dzięki któremu wyprzedził Kenijczyka, uzyskał rezultat 3:52.34, który jest jednocześnie nowym rekordem Polski. Poprzedni należał do Bronisława Malinowskiego z 1976 r. (3:55.40).

W Oslo doszło również do kolejnego pojedynku między Pawłem Wojciechowskim oraz Piotrem Liskiem. Tym razem to Piotr okazał się lepszy, a wynikiem 5.81 m wypełnił minimum na przyszłoroczne igrzyska w Tokio. Uzyskany rezultat pozwolił mu na zajęcie 2 miejsca. Zwyciężył mistrz świata Sam Kendricks. Paweł pokonując w trzeciej próbie wysokość 5.71 uplasował się na 5. pozycji. 

W biegu na 400 metrów przez płotki 6. miejsce zajął Patryk Dobek (49.80). Zwyciężył Norweg Karsten Warholm, który wynikiem 47.33 ustanowił nowy rekord Europy. Dotychczasowy, od 24 lat należał do Francuza Stéphana Diaganny – 47.37. 

Na dystansie dwukrotnie dłuższym wystartował Michał Rozmys, wynikiem 1:46.71 zapewnił sobie 3 miejsce. 

Pełne wyniki

Kolejny mityng Diamentowej Ligi odbędzie się w weekend w Rabacie. W najbliższą niedzielę wielkie lekkoatletyczne emocje czekać będą również w Polsce podczas 65. Memoriału Janusza Kusocińskiego.