Sezon startowy nabiera rozpędu. Miniony weekend obfitował w wiele wydarzeń biegowych. Jedne z najważniejszych rywalizacji rozgrywały się na dystansach maratońskich oraz w biegu 24h w ramach których zawodnicy walczyli o medale Mistrzostw Polski.

Maratony: Hanower, Łódź i Dębno

Weekend zdominowały kobiece maratońskie starty i uzyskane wysokie lokaty. W Dębnie wystartowały Mistrzostwa Polski Kobiet, w Łodzi wystartował DOZ Łódź Maraton, a czołowej reprezentantki kraju nie zabrakło również w HAJ Hannover Marathon. To właśnie tam Karolina Nadolska zajęła 3 miejsce, a wynikiem 2:27:43 wypełniła minimum IAAF na przyszłoroczne Igrzyska Olimpijskie. Nie jest jeszcze jednak znane minimum Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, które gwarantować będzie w udział w najważniejszej imprezie sportowej w Tokio. Niewiele zabrakło do poprawy rekordu życiowego, który ustanowiła w 2014 r. w Osace – 2:26:31. Już na początku tego roku Karolina zanotowała świetny występ na dystansie 10 km, zbliżając się do swojego rekordu życiowego 32:09 z 2013 r. (i jednocześnie rekordu Polski). W Walencji w styczniu zajęła 7 miejsce z wynikiem 32:20.  

W Niemczech zwyciężyła Kenijka Racheal Jemutai Mutgaa z wynikiem 2:26.15. Trzy lata temu ta sama zawodniczka triumfowała w Łodzi – 02:31:39.

Tym razem w niedzielnym DOZ Maraton Łódź wystartowała Kenijka Biwott Gladys Jepkurui, znana z częstych startów w polskich biegach. Spodziewano się powalczy o podium, ale jej rekord życiowy 2:38:12 pochodził z 2016 r. W ostatnich swoich maratońskich startach uzyskiwała rezultat w granicach 2:40-2:50. W gronie elity lepszą życiówką legitymowała się tylko Dominika Stelmach – 2:37:09 (z 2018 r.), która tym samym była główną faworytką biegu. Przed startem deklarowała również chęć ataku na wynik 2:34-2:35. Dopomóc w tym miał pacemaker Marcin Kęsy, który prowadził do 30 km. Zaczęli bieg dość mocno, pierwsze 5 km pokonane w czasie 18:07 prognozowały wynik w granicach 2:32:30. Z każdym kolejnym kilometrem tempo jednak spadało, ale ostateczny wynik 2:39:11 (2:39:10 netto) pozwolił na pewne zwycięstwo z przewagą nad drugą Kenijką Biwott (2:57:02) oraz trzecią Katarzyną Pobłocką (3:04:26).

Wśród panów wysoką drugą lokatę zajął Andrzej Rogiewicz – 2:18:30, ulegając jedynie Kenijczykowi Gelaw Getaye Fisseha – 2:14:39. 

Niespodzianką były wyniki w niedzielnych zmaganiach w maratonie w Dębnie. Najlepsze okazały się debiutantki, które zajęły 1 i 2 miejsce. Aleksandra Brzezińska swój bieg zakończyła z rezultatem 2:34:51. Jako druga linię mety przekroczyła Monika Andrzejczak – 2:38:27. Trzecie miejsce zajęła Etiopka Boku Zefre Worku – 2:39:49, a czwarte Andżelika Dzięgiel-Poślada, której przypadł brązowy medal Mistrzostw Polski na królewskim dystansie – 2:42:15. To jedne z lepszych rezultatów mistrzostw uzyskiwanych w ostatnich latach. Dla porównania w ubiegłym roku złoto gwarantował wynik – 2:49:06, a w 2017 r. – 2:41:13. Co jednak zauważalne, lepszy rezultat zawodniczki z brązowym medalem ostatni raz zanotowano 10 lat temu.

Wśrod panów w Dębnie triumfowali Kenijczycy i Etiopczycy.

Biegi 24-godzinne

W miniony weekend wystartowały również Mistrzostwa Polski w biegu 24 godzinnym w Supraślu. Zawodnicy do pokonania mieli atestowaną pętlę o długości 1 km. W walce o medale udział mogli wziąć zawodnicy zrzeszeni w PZLA, dodatkowo by zostać sklasyfikowanym należało pokonać dystans min. 120 km (w przypadku kobiet) i 140 kilometrów (w przypadku mężczyzn). Wśród panów trójka medalistów poprawiła swoje rekordy życiowe. Wynikiem 255,499 km tytuł obronił Andrzej Piotrowski. Srebro zdobył Przemysław Basa – 251.196 km, a brąz przypadł Krzysztofowi Brączyk – 246.379 km.

Wśród pań złoto zdobyła srebrna przed rokiem Aneta Rajda – 223 km. 2 miejsce zajęła 4. przed rokiem Hanna Nejfeld – 201, 776 km a brąz zdobyła debiutująca w mistrzostwach Joanna Lorenc – 198, 529 km. Faworytka Patrycja Bereznowska ze względu na problemy zdrowotne rywalizacji odpadła na 3,5 godz. przed końcem, ostatecznie wynik 183.308 km zapewnił jej 4. miejsce. Zabrakło również rekordzistki Polski na 100 km i indywidualnej brązowej medalistki sprzed roku z Mistrzostw Europy Gosi Pazda-Pozorskiej. W tym czasie zajęła 2 miejsce OPEN oraz zwyciężyła wśród kobiet w Małym Wielkim Biegu w Starszynie na dystansie 68 km, który zakończyła z wynikiem 5:59:13.

W tym samym czasie Paweł Żuk, znany jako Asfaltowy Chłopak podjął próbę poprawy nieoficjalnego rekordu Polski w biegu 24-godzinnym na bieżni mechanicznej. Już w grudniu próbował powalczyć o najlepszy wynik w zmaganiach 12-godzinnych. Do pełnie szczęścia zabrakło jednak 3,5 km, o tyle więcej w 2006 r. pobiegł Marek Szustera – 134,6 km . Poprawa tego wyniku udała się za to w tym roku Adamowi Jagieła, który w styczniu uzyskał – 139,41 km.

Paweł Żuk postawił sobie za cel 24- godzinne zmagania. Najlepszy wynik należał do Marka Szustera – 207 km i pochodził z 2005 r. Tym razem udało się poprawić rezultat i to o ponad 7 km. Ostatecznie Paweł zakończył zmagania wynikiem 214,41 km.