Polscy lekkoatleci kolejny raz zafundowali sporo emocji fanom lekkiej atletyki, tym razem w Toruniu. Organizatorzy Copernicu Cup, mityngu wchodzącego w cykl IAAF World Tour, już przed startem zapowiadali widowisko na najwyższym poziomie. Na listach startowych nie zabrakło zaproszonych gwiazd tej dyscypliny sportu. Organizatorom zależało, by doszło do pojedynków, a rywalizacja nie była tylko spektaklem jednego zawodnika.Tak też się stało, a przy okazji padł zarówno rekord Polski, jak i nie zabrakło najlepszych wyników na świecie. Kolejni Polscy zawodnicy wypełnili również minima na Halowe Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce, które wystartują 1 marca w Glasgow.

Pchnięcie kulą

Po ceremonii otwarcia jako pierwsze zmagania rozpoczęły zawodniczki w pchnięciu kulą. Wśród nich Paulina Guba, która w Toruniu zapowiadała walkę o nowy rekord Polski. Ten w rywalizacji na hali od 1999 r. należy do Krystyny Zabawskiej i wynosi 19.26 m. W toruńskiej hali żadna z zawodniczek nie przekroczyła jednak bariery 19 m. Najbliżej była Niemka Christina Schwanitz, która pchnęła na odległość 18,97 m. Paulina uzyskała dopiero 6. rezultat uzyskując odległość 18.09. Wyprzedziła ją druga z Polek, Klaudia Kardasz, która jednocześnie wynikiem 18,28 m poprawiła swój rekord życiowy, już drugi raz w tym tygodniu. W poniedziałek obie zawodniczki wystartowały w Łodzi, gdzie Klaudia Kardasz zajęła 2. miejsce (18,14) ulegając Białorusince Alionie Dubickiej (18.64), a Paulina Guba 3. z wynikiem 18.10 (minimum na halowe mistrzostwa Europy w Glasgow).

60 m przez płotki

Jako kolejne do rywalizacji stanęły zawodniczki w biegu na 60 m przez płotki. Wśród nich Karolina Kołeczek i Klaudia Siciarz, która również 2 dni temu w Łodzi zaprezentowała się z bardzo dobrej strony, plasując się na 2. pozycji za Amerykanką Evonne Britton (8.04), a osiągając wynik 8.06 wypełniła minimum na halowe mistrzostwa Europy w Glasgow. W Toruniu obie były największymi faworytkami wśród polskich zawodniczek. Awansowały do finału, odpowiednio, Klaudia z 2. miejsca w serii w eliminacjach (8.04), a Karolina dzięki uzyskaniu wyniku 8.08 (3. miejsce w serii w eliminacjach). W finale jednak nie sprostały rywalkom, zajmując kolejno 7 i 8 lokatę. Wygrała Niemka Pamela Dutkiewicz z wynikiem 7.95.

copernicu cup 60 m pł

Wśród panów w tej samej konkurencji wystartowało łącznie 6. Polaków. Do finału dzięki uzyskanym wynikom awansowali tylko: Artur Noga (7.79) i Damian Czykier (7.84). W finałowym biegu uzyskali 8 i 5 lokatę. Wygrał Hiszpan Orlando Ortega, który rezultatem 7,49 wyrównał najlepszy wynik na tegorocznych listach światowych.

800 m

Pod nieobecność Profesora 800 m Adama Kszczota, który już w zeszłym roku zapowiedział rezygnację ze startów na hali, by skupić się na przygotowaniach do Igrzysk Olimpijskich (w ubiegłym roku uzyskał w Toruniu 1:46.75), triumfował Amerykanin Erik Sowinski – 1:47.49. Najszybszy z Polaków Mateusz Borkowski zajął 3 miejsce – 1:47.78, a uzyskany wynik wypełnia minimum na halowe mistrzostwa Europy .

Wśród pań na tym dystansie również zabrakło jednej z najlepszych zawodniczek, Joanny Jóźwik, która podczas Copernicus Cup w 2017 r. pobiła Halowy Rekord Polski uzyskując czas 1:59,29. Tym razem mierzyła się z dystansem o połowę krótszym. W biegu prowadzonym przez Patrycję Wyciszkiewicz, triumfowała 22-letnia Etiopka Habitam Alemu z nowym rekordem życiowym 1:59.49, wyprzedzając ledwie o 0,01 s, drugą, reprezentantkę Wielkiej Brytanii Laurę Muir, dla której również to był najszybszy bieg w życiu. Tuż za nimi uplasowała się Sofia Ennaoui, która jak przyznała – jeszcze nigdy nie otwierała tak szybkim czasem sezonu – 2:00.40. Świeżo po obozie w RPA, swój najlepszy wynik na hali poprawiła o trzy sekundy.

60 m

W biegu na dystansie 60 m nie zawiodła Ewa Swoboda. Mimo, że zaledwie w przeciągu 5 dni musiała oddać 6 mocnych biegów. W sobotę podczas mityngu w Niemczech osiągnęła wynik 7.10 s, tym samym nie tylko wygrała, ale stała się liderką tegorocznych list światowych. W poniedziałek w Łodzi zarówno w eliminacjach jak i finale uzyskała 7.13, świętując kolejne zwycięstwo. Nie do zatrzymania okazała się również w Toruniu. W eliminacjach wystarczyło 7.25 na awans do finału z pierwszego miejsca, a w nim rezultat 7.15 zapewnił kolejny triumf. 

400 m

Emocjonują było również przed startem na dystansie 400 m. Dotąd faworytką była podwójna Mistrzyni Europy Justyna Święty-Ersetic. Sporą niespodziankę jednak już w sobotę podczas II sprawdzianu PZLA sprawiła Iga Baumgart-Witan uzyskując nowy rekord życiowy 52.13 i zostając jednocześnie liderką tegorocznych światowych tabel. W Toruniu zdołała poprawić po raz kolejny swój rekord życiowy, łamiąc barierę 52 s. (51.91). Tym samym została autorką dwóch najlepszych obecnie wyników na świecie. Druga z czasem 52.14 dobiegła Justyna Święty-Ersetic, zostając drugą najlepszą zawodniczką obecnie na tegorocznych listach. 3. miejsce zajęła wcześniejsza liderka, Szwajcarka Lea Sprunger. Na tym dystansie wystartowała również, wspomniana wcześniej Joanna Jóźwik, która choć dopiero wraca po 17 miesięcznej przerwie, w sobotę w Spale poprawiła swój rekord życiowy na dystansie 400 m, uzyskując 54.23, a w Toruniu urwała jeszcze z niego 0.1, kończąc na 5 pozycji w serii i 10 w ostatecznej klasyfikacji.

Wśród panów w gronie polskich zawodników faworytami byli Rafał Omelko i Karol Zalewski. Ostatecznie ten pierwszy w swojej serii czasem 47.24 zajął 2 miejsce, a drugi wynikiem 46,67 3. miejsce w drugiej, szybszej serii. Te wyniki zapewniły kolejno 5 i 4 lokatę na sumarycznych wynikach. Karol w swoim starcie, jeszcze wychodząc na ostatnią prostą, był drugi, ale nie dał rady utrzymać swojej pozycji na ostatnich metrach. Uzyskanym wynikiem wypełnił jednak wskaźnik PZLA na halowe mistrzostwa Europy.

karol zalewski copernicu cup

1500 m

Wisienką na torcie w Toruńskiej Arenie miała być rywalizacja na dystansie 1500 m mężczyzn. To tu o nowy rekord Polski zamierzał walczyć Marcin Lewandowski, który przed startem trenował w Kenii. Zapowiedział również, że całe honorarium za uczestnictwo w mityngu przekaże na cel charytatywny. Wcześniejszy rekord 3:37.37 ustanowił Birmingham w 2014 r. Przy aplauzie publiczności uzyskał niemal minutę lepszy rezultat – 3:36:50, ulegając jedynie reprezentantowi Etiopii Samuel’owi Tefera, który wynikiem 3:35:57 ustanowił swój własny rekord życiowy oraz najlepszy obecny wynik na światowych listach. Rekordowy bieg poprowadził Adam Czerwiński. 4. miejsce zajął drugi z najlepszych Polaków Michał Rozmys, a wynik 3:38.53 również spełnia minimum na Halowe Mistrzostwa Europy. 

Skok wzwyż

Nieco mniej zadowoleni byli Polscy skoczkowie wzwyż Sylwester Bednarek i Norbert Kobielski. Dla obu był to drugi start w tym tygodniu. W poniedziałek w Łodzi wynikiem 2:20 triumfował Sylwester Bednarek, Norbert pokonując wysokość 2:15 skończył na 4. pozycji. Oba wyniki były jednak za słabe na wypełnienie minimum przed mistrzostwami w Glasgow (wskaźnik ustalono na 2,27 m).Toruń też nie okazał się szczęśliwy, a wynik 2:20 zapewnił im 2. miejsce ex aequo. Wygrał Ilji Iwaniuk, który jako jedyny pokonał wysokość 2:25. 

Skok o tyczce

Po zwycięstwie w Łodzi, Paweł Wojciechowski może mówić o sporym pechu. Wówczas, podobnie jak Piotrowi Liskowi, udało się w pierwszej próbie pokonać wysokość 5,8 m, wypełniając jednocześnie wskaźnik PZLA na Glasgow. W Arenie Toruń Paweł nie zaliczył żadnej wysokości. Piotr Lisek uzyskał 5,68. Tyle wystarczyło na 2 lokatę. Wygrał Amerykanin Sam Kendricks (5,78). 

Wyniki wszystkich konkurencji Copernicus Cup

Kolejne zmagania cyklu World Indoor Tour już 8.02 w Madrycie.

World Indoor Tour, często określany jest jako„zimowa Diamentowa Liga”. W tym roku w ramach cyklu punktowanych jest 11 dyscyplin (te, które nie były częścią ubiegłorocznego programu). Pięć dla mężczyzn – 400 m, 1500 m, 60 m pł, skok wzwyż, skok w dal oraz sześć dla kobiet – 60 m, 800 m, 3000 m / 5000m, skok o tyczce, trójskoku oraz pchnięcia kulą (więcej World Indoor Tour).