Marka Brooks na rynku funkcjonuje już od 105 lat. Dziś znana jest przede wszystkim z butów do biegania, ale nie zawsze zajmowała się tylko ich produkcją. Choć to właśnie skupienie się na biegaczach pozwoliło jej przetrwać największy kryzys i biec dalej z hasłem „Run Happy”.

60 lat oczekiwania na sukces

Początki marki sięgają 1914 r. w Filadelfii w Pensylwanii, gdy John Brooks Goldenberg kupił firmę Quaker Shoe Co, zajmującą się produkcją butów m.in. do baletu (niekiedy mówi się, że pierwsze były łyżwy). Być może ta ponad stuletnia historia marki wpłynęła na brak spójności w opisach historii w kolejnych latach, ale najprawdopodobniej przez ponad pół wieku od powstania, marka niczym szczególnym się nie wyróżniała.

W końcu przyszedł wyczekiwany sukces, kiedy to bieganie w Stanach Zjednoczonych zaczęło zyskiwać na popularności, a obuwie biegowe Brooks, o które marka poszerzyła swoją ofertę, stało się jednym z ulubionych wśród rosnącego szeregu entuzjastów najprostszej formy aktywności.

W 1974 r. to w obuwiu Brooks, dokładnie modelu Villanova, po raz pierwszy użyto znaną do dzisiaj piankę EVA (Ethylene-Vinyl-Acetate). Rewolucyjna jak na tamte czasy technologia była lżejsza i bardziej miękka, wcześniej używano w podeszwie głownie tylko gumy. Zastosowana technologia była efektem współpracy dyrektora Terry’ego Turner’a i inżyniera Davida Schwabera, z Monarch Rubber Company w Baltimore. Prace podjęto po rozmowie z amerykańskim biegaczem Marty Liquori, jednym z najlepszych w tym czasie, który jako trzeci Amerykanin (w szkole średniej), złamał barierę 4 minut na milę (3:59.8 w 1967 r.), w kwestii ulepszeń produktów sugerował m.in. zmniejszenie wagi buta. Technologię szybko wdrożyły w swoich produktach również inne marki.

Źródło: Brooksrunning.com

To nie jedyna nowość. 2 lata później wprowadzony na rynek model Vantage, był pierwszym, który wspomagał nadmierną pronację podczas przetoczenia stopy. Stosowane w obuwiu wsparcie jest zresztą popularne do dnia dzisiejszego. Brooks był na fali, pod koniec lat 70. znalazł się nawet w TOP3 marek obuwia do biegania w USA. Potencjał na rynku był duży. Tylko w latach 1971-1981 odnotowano wzrost liczby uczestników maratonu nawet o 1 800%, a buty do biegania stały się coraz bardziej popularne, ale sukces nie trwał długo.

Kryzys

Marka nie była w stanie utrzymać dynamiki wzrostu, jednocześnie płaciła cenę za swoją nadgorliwość. Firma rozszerzyła swoją działalność na inne rynki obuwnicze, w tym koszykówkę czy aerobik. Zaczęła również korzystać z popierania swoich produktów przez znane osoby. Podpisała kontrakt m.in. z rozgrywającym w piłce nożnej Dan Marino czy gwiazdą koszykówki James Worthy. Nastąpiło jednak wyraźne spowolnienie gospodarcze. Brooks próbował ratować się m.in. zmniejszając koszty poprzez wykorzystanie tańszych materiałów do produkcji obuwia. To był strzał w kolano, a produkty zaczęły tracić na wiarygodności. Ta sytuacja w późniejszych latach przerodziła się jednak w wyjątkową dbałość o materiały. Czasami wspomina się, że to portorykańska fabryka wytwarzająca obuwie, nie była w stanie szybko realizować zamówień, w wyniku czego wysyłała buty z brakującymi językami lub złą liczbą oczek. Z uwagi na defekty produkt był zwracany, pogłębiając kryzys. 

Markę Brooks finansowo ratowała spółka – matka, Wolverine World Wide Inc., która przejęła firmę w 1982 r. Brooks notował jednak ciągłe straty, wymagał zmian. Nadzieja pojawiła się rok później, gdy zmienił się ponownie właściciel, ale niewiele to początkowo wniosło. Wszystko odkładane było w czasie, a firma miała wyraźne problemy z zarządzaniem. Nawet wprowadzenie nowego modelu „The Truth” nie przyniosło efektu. Oczekiwana zmiana przyszła w styczniu 1994 r., gdy zarządzanie przejęła Helen Rockey, zostając jednocześnie pierwszą kobietą na czele dużej firmy obuwniczej w Stanach Zjednoczonych. Po przejęciu kontroli nad Brooksem, Rockey wprowadziła gruntowne zmiany, jej plan koncentrował się nie na restrukturyzacji, ale przeprojektowaniu produktów Brooksa. Skupieniu się na rdzeniu tradycyjnego sukcesu firmy – biegaczach, tym samym zrezygnowano z pozostałych kategorii sportowych. W czerwcu 1994 r. model „The Truth” dotarł do sprzedawców, ale głównie w sklepach specjalistycznych. To przyniosło pierwsze efekty. Następowały kolejne zmiany w spółkach. W marcu 1999 r. Rockey ogłosiła, że ​​przejmuje inną firmę, pozostawiając wiceprezesa ds. Sprzedaży i marketingu Bruce’a Petteta, który obiecał kontynuację polityki i strategii opracowanych i realizowanych przez jego poprzednika. To również w tym roku hasłem przewodnim zostało „Run Happy” funkcjonujące do dnia dzisiejszego.

Brooks Adrenaline GTS

Warto pamiętać, że mimo kryzysu marka nie rezygnowała z rozwoju swoich produktów. Nawet wspomniany model „The Truth” nie miał przypadkowej nazwy. W panującym w tym czasie żargonie technologicznym, trudno było połapać się, które buty posiadają „nowe” technologie. „Prawda” miała to od razu sugerować, że ten produkt nie jest podróbką. To również w 1999 r. na rynek trafił ulubiony do dziś model Brooks Adrenaline GTS. Brooks już od dwóch lat posiadał w ofercie but o nazwie Adrenaline, dlatego jako wyróżnik dodał skrót GTS (skrót od „go-to shoe”).

Brooks Adrenaline GTS 1999 r.

Dbałość o materiały

W 2001 r. na czele marki stanął Jim Weber, który przeniósł firmę na kolejny poziom, skupiając się na budowaniu marki z biegaczami. Weber wiedział, że specjalizacja jest jedynym sposobem na przetrwanie, gdy zmierzy się z największymi na rynku. Firma zbudowała własne laboratorium, w którym pracowali eksperci, podjęła badania nad materiałami, jednocześnie doskonaląc dopasowanie butów. W zespole nie zabrakło Prof. Dr. Gert-Peter Brüggemann i Prof. Dr. Joseph Hamil – dwóch największych światowych ekspertów w dziedzinie biomechaniki. Od tego czasu głównym celem Brooks Running jest inspirowanie wszystkich do biegania i aktywnego trybu życia, dostarczając przy tym jak najlepsze produktu. Dbając o wykorzystywane materiały. Jak podkreśla szefowa Linii Produktów Obuwia Brooks, dla Brooksrunning.com, Jeny Winger:

Przede wszystkim wybieramy materiały, które zapewnią najlepsze dopasowanie i czucie dla biegaczy. Począwszy od innowacji w podeszwach, takich jak DNA AMP, po innowacyjne systemy wspomagające, takie jak GuideRails i przemyślenia konstrukcji cholewki z FitKnit, wybieramy i łączymy materiały, aby zapewnić jak najlepsze wrażenia podczas biegu. Przy wyborze materiałów patrzymy również na nasze zobowiązania dotyczące zrównoważonego rozwoju. Na przykład, 48% naszego obuwia (wagowo) jest wykonane z materiałów poddanych recyklingowi lub biodegradowalnych. Od 2013 roku zwiększyliśmy również wydajność cholewek do obuwia o 3 procent, co oznacza, że ​​mamy mniej odpadów podczas montażu. Większość (72%) naszych klejów w obuwiu jest na bazie wody, a do 2020 roku planujemy użyć 100% kleju na bazie wody.”

Wszystkie wykorzystywane materiały są Wegańskie. Jak dodaje Jeny Winger – ” jedyne, które nie są wegańskie to nasze buty do chodzenia, Addiction Walker . Poza tym każde buty do biegania Brooks są uważane za wegańskie. Nawet na niektórych butach, które mają skórzane materiały, takie jak Levitate 2 LE i Ricochet 2 LE , używamy materiałów syntetycznych.”

Dziś marka Brooks jest w czołówce amerykańskiego rynku butów biegowych, a jej produkty są wyróżniane przez samych biegaczy.