Zdrowie to przywilej – jak mówi Jacek Bastian, uczestnik i organizator akcji ULTRAKREW –„Każdy ma swój krwiobieg”, dodając – Naszą akcją chcemy uwrażliwić na to, co każdy z nas może zrobić we własnym zakresie na rzecz swojej zdrowej krwi. Jesteśmy zależni od krwi, jej nie można kupić. Można ją tylko dostać od innego człowieka, tego, który chce się podzielić.

Krew codziennie potrzebna jest tysiącom osób do ratowania życia, a banki krwi notują niemal ciągłe braki. Dlatego też Stowarzyszenie UltraKrew stara się zwrócić uwagę na ten aspekt i przygotowuje się do już 4. edycji swojej akcji. Ta rozpoczęła się oficjalnie 1 grudnia, a jej finałem będzie pokonanie w dniach 14-20 stycznia 2019 r. całego polskiego wybrzeża przez grupę ultrasów, łącznie 550 km, od Świnoujścia do mety w Piaskach. Zawodników będzie można śledzić online i przyłączyć się w dowolnym momencie. Jak przyznaje Jacek – wybrzeże Bałtyku jest przepiękne i jednocześnie tak zmienne. Na odcinku kilku kilometrów możesz napotkać podłoże kamieniste, twardą jak beton plażę i zaraz bardzo długi obcinek niemal wciągających piasków.

Warunki pogodowe w styczniu często nie są sprzyjające. W poprzednich edycjach uczestnicy zmagali się m.in. ze sztormem, zimnem. Mają nadzieję, że tym razem pogoda będzie łaskawa, ale jednocześnie dodają – Zapraszamy Was na plażę bez względu na pogodę. Jedynie w przypadku sztormu, który zagrażałby bezpieczeństwu, schodzimy na najbliższe drogi. Tylko wtedy. Pamiętajmy, że osoby, które potrzebują krwi, nie patrzą na pogodę.

UltraKrew to akcja dla biegaczy, ale i nie tylko. W jej ramach od  1 grudnia 2018 do 30 stycznia 2019 r. w całej Polsce na hasło „ULTRAKREW” można oddawać krew w każdej placówce RCKIK oraz WCKIK (sprawdź gdzie można oddać krew). Dotychczas w ramach akcji zebrano 600 litrów, co potencjalnie potrafi uratować 4 000 osób!! Już 1 donacja 450 ml może uratować 3 życia. 

Jest okres roztrenowania, warto oddać krew. Ludzie aktywni jeszcze nie wiedzą, że ktoś z nich będzie jej potrzebował. Taka niestety jest rzeczywistość – wspominają organizatorzy.

Dlaczego UltraKrew „Każdy ma swój Krwiobieg”?

Wszystko zaczęło się od dramatycznej historii Asi – osoby zdrowej i dbającej o siebie. Asia zachorowała nagle. Trafiła do szpitala, jej stan w ciągu kilku godzin okazał się krytyczny. Tocząc walkę o życie zapadła w śpiączkę. Lekarze z UCK zdiagnozowali u niej niezwykle rzadką chorobę, w wyniku której płytki krwi ulegają rozpadowi, tworząc skrzepy. Leczenie Asi i próba wyprowadzenia jej ze śpiączki polegały między innymi na podawaniu dużej ilości osocza z krwi. 90% przypadków osób, które zapadają na tę chorobę kończy się śmiertelnie. Asi historia zakończyła się pozytywnie. Wyszła ze śpiączki. Wróciła do pełnej sprawności na wszystkich polach. Co wciąż zadziwia, fascynuje oraz prowokuje do myślenia. Gdyby nie lekarze, sprzęt, krew, leki i jej osobista determinacja – to dzisiejsza rzeczywistość wyglądałaby inaczej.

Kiedy Asia była w śpiączce, brat Jacek złożył jej obietnicę: „Jeśli Ty wrócisz do nas, to ja dla Ciebie przebiegnę polskie wybrzeże”. Asia wróciła. Jacek słowa dotrzymał. Okazało się, że takie historie nie lubią samotności. Do Jacka dołączyła rodzina, jak również Przyjaciele – biegacze i nie-biegacze. Dlatego powstała akcja „Każdy ma swój krwiobieg”. Jacek swoją przygodę ze sportem rozpoczął w wieku 14 lat od udziału w imprezach na orientację. Uczestniczył w licznych ultramaratonach w Polsce i za granicą (Rzeźnik, BUT, UTMB, TDG i inne).

Organizatorzy UltraKrew przygotowali jeszcze kilka atrakcji w trakcie trwania akcji. O szczegółach informować będą na swoim profilu na Facebooku.