Anna Kącka zawodniczka Buff Team Poland w tym roku zdobyła dwa brązowe medale Mistrzostw Polski. Pierwszy wywalczyła w Bieszczadach w  Skyrunning Ultra na trasie 53 km (+3280 m), drugi na na ultra dystansie (ŁUT 70 km +2520m) podczas Łemkowyna Ultra-Trail®. Startowała również w biegach międzynarodowych m.in. zajmując 3 lokatę podczas wyścigu Cortina Trail (+ 2600m) rozgrywanego w ramach North Face® Lavaredo Ultra Trail. W biegu, w którym nie zabrakło gwiazd jak  Zach Miller czy Hillary Allen.

Ania startowała również w biegu OCC: Orsières – Champex – Chamonix (56 km + 3500 m) podczas prestiżowego festiwalu UTMB. Ostatecznie zajęła 12. lokatę wśród kobiet z czasem 7:04:40. Rok wcześniej wynikiem 7:20:16 była 13.

Jak przyznaje Ania – Zawsze znajdzie się ktoś szybszy, zazwyczaj startuję w mocno obsadzonych biegach, ale to jest swego rodzaju motywacją. Nie mam dużego stażu biegowego. Szybkością wciąż odstaję od dziewczyn trenujących latami, ale na tych dłuższych dystansach, gdzie liczy się głowa i wytrzymałość czuję się dobrzeZamiłowanie do sportu wyniosłam z dzieciństwa. Dorastałam w Zakopanem. Trenowałam narciarstwo, 2 razy w tygodniu miałam treningi ogólnorozwojowe. Zimą wszystko kręciło się wokół nart. Bieganie to najprostsza forma sportu, niemal zawsze mi towarzyszyła. Zaczęłam startować w górach, ponieważ nigdy nie przyszłoby mi na myśl, że będę ścigać się o miejsca na podium. Traktowałam to jako przygodę, chciałam sprawdzić się na dystansach do tej pory niewyobrażalnych.

Jak oceniasz ten rok?

Ania Kącka: Ten rok był dla mnie ciężki – borykałam się z wieloma problemami zdrowotnymi. Mimo to, udało mi się uzyskać najlepsze wyniki odkąd startuję w biegach – chociaż progres nie był taki, jakiego oczekiwałam.

Z czego jesteś najbardziej zadowolona?

Ania Kącka: Najbardziej cieszy mnie wynik podczas Cortina Trail we Włoszech, gdzie zajęłam 3 miejsce. Walczyłam do samego końca i opłaciło się! Czwartą zawodniczkę wyprzedziłam na 2 km przed metą. Był to mój pierwszy, tak wysoki rezultat w zagranicznym biegu górskim.

Największe rozczarowanie?

Ania Kącka: Myślę, że to, że pomimo zajęcia 3. miejsca w Mistrzostwach Polski w Skyrunningu Ultra (nawet jeśli zgubiłam trasę!), nie dostałam się do kardy na Mistrzostwa Świata w Szkocji. O tym starcie marzyłam. O zasadach kwalifikacji zawodników dowiedziałam się znacznie później.

[Zgodnie z zasadami kwalifikacji pierwszeństwo mieli zawodnicy którzy zdobyli tytuły Mistrzowskie w Mistrzostwach Polski Skyrunning: Sky Classic 2018; Sky Ultra 2018; Vertical KM 2017. W  drugiej kolejności powoływani zostali zawodnicy którzy zdobyli tytuły wicemistrzowskie w Mistrzostwach Polski Skyrunning: Sky Classic 2018; Sky Ultra 2018; Vertical KM 2017. W trzeciej kolejności  zawodnicy na podstawie “dzikiej karty” – tj. zawodnicy, którzy swoimi startami w zagranicznych zawodach skyrunning potwierdzili swoją przynależność do europejskiej lub światowej czołówki (maksymalna ilość takich zawodników nie mogła przekroczyć czterech). Dopiero w czwartej kolejności powoływani mogli być zawodnicy którzy zdobyli trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski Skyrunning: Sky Classic 2018; Sky Ultra 2018; Vertical KM 2017.]

Plany na kolejny rok?

Anna Kącka: Sezon zaczynam startu na 42 km na Maderze, już nie mogę doczekać się tamtejszych widoków! Mam też w planie pierwszy start na 100 w życiu w Krynicy. Oraz kolejny zagraniczny start, tym razem w Buff Epic Trail w Hiszpanii.

Trzymamy kciuki!