Gdyby poprosić miłośników maratonu o wymienienie nazwisk największych zawodników sceny maratońskiej na świecie, to bez wątpienia większość powie – Eliud Kipchoge, aktualny rekordzista świata na tym dystansie. Wśród pań, zapewne pojawi się Paula Radcliffe, do której od 2003 r. należy najlepszy wynik w biegu wspólnym kobiet i mężczyzn – 2:15:25. W ostatnich latach coraz częściej wymawiane jest również nazwisko Kenijki Keitany. Kim jest i jak wyglądała jej biegowa historia?

Triumf w Nowym Jorku

Mary Jepkosgei Keitany w niedawnym maratonie w Nowym Jorku wygrała, i to po raz czwarty. Wynikiem 2:22:48 zapewniła sobie ponad 3 minutową przewagę nad rywalkami. Bieg zaczął się spokojnie, żadna z zawodniczek nie chciała narzucić tempa. Dopiero w drugiej połowie Keitany przyśpieszyła, pokonując ją w czasie 1:06:58, o dziewięć minut szybciej niż pierwszą część dystansu. Biegła pewnie po zwycięstwo, a jak przyznała dziennikarzom na mecie – po prostu była gotowa na wyścig, nic nie mogło jej zaskoczyć.

W tym roku tym wynikiem plasuje się dopiero na 27. miejscu najlepszych rezultatów kobiecych na królewskim dystansie (trasa w Nowym Jorku nie należy też do szybkich), ale to do niej należy ustanowiony w 2017 r. rekord kobiet w biegu „tylko dla kobiet” – 2:17:01, zarazem drugi wynik na listach światowych wszech czasów.

I chyba można powiedzieć, urodziła się by wygrywać. Dziś jest swego rodzaju bohaterką kraju, która inspiruje, zwłaszcza dzieci, że w życiu można osiągnąć wiele. Jej talent odkryto już w podstawówce, ale drogi do karierywcale  nie miała łatwej.

Bez elektryczności, bieżącej wody i pary butów…

Mary urodziła się 18 stycznia 1982 r. w biednej rodzinie na wsi. Była czwartym dzieckiem. Elektryczność, bieżąca woda, a tym bardziej para butów były jej obce. Po wodę chodziła nawet i 2 kilometry, jak czasem wspominała w wywiadach, byli zbyt biedni na osła, wszystko musieli nosić sami.

Jej matka wielokrotnie modliła się tylko o to, by jej dzieci miały uczciwe i dobre życie. Mary lubiła chodzić do szkoły, nie przeszkadzało jej to, że oddalona była o dobre 10 km. Nie były dla niej przeszkodą głazy czy krzewy. Nie miała prostej drogi, wyasfaltowanej ścieżki. Starała się zawsze dotrzeć do szkoły jak najwcześniej, byleby tylko uniknąć twardej, mahoniowej laski nauczyciela, która czekała na spóźnialskich.

Mary uchodziła za marzycielkę. Nauczyciele zauważali, że miała w sobie „to coś”, miała w sobie naturę wojowniczki. Pewnego razu w szkole zorganizowano zawody lekkoatletyczne. Mary jako pasjonatka sportu wzięła w nich udział. Choć była najmniejsza, zostawiała wszystkich za plecami. Zaczęła wygrywać kolejne wyścigi. Lokalny biznesmen będąc pod wrażeniem jej osiągnięć, kupił jej pierwszą parę butów. Zachęcił do treningów. Jedna z zawodniczek Linah Chesire, reprezentująca Kenię na zawodach m.in. w Japonii, doradziła jej jednak, by w pierwszej kolejności zdobyła wykształcenie.

Mary skończyła szkołę podstawową, ale nie było jej stać na dalszą edukację. Zaczęła pracować. W 2001 roku jej ojciec, który sam był kiedyś sportowcem, można się spodziewać, to po nim odziedziczyła talent, zabrał ją na 15 km bieg, by zyskała szansę dołączenia do szkoły Hidden Talent w dzielnicy Karen. Była to szkoła dla sierot czy też dzieci, których nie stać było na czesne, właśnie dla takich jak 19-letnia wówczas Keitany. Dołączyła do niej rok później, skupiając się głównie na bieganiu dystansów 1500 i 5000 m.

Miejsce tuż za premią pieniężną

Opuszczając szkołę usłyszała o wyścigu Shoe4Africa na dystansie 10 km, w którym postanowiła wziąć udział. Ta decyzja zmieniła jej życie. W 2006 r. bieg miał być okazją dla kobiet do zaprezentowania swoich talentów. Inne biegi pobierały wpisowe, nawet wysokości dwudniowego wynagrodzenia, na co nie mogła sobie pozwolić. To była jej szansa, tym bardziej, że w biegu startowały inne znane zawodniczki, reprezentujące już Kenię. Mogła się z nimi zmierzyć. Zwyciężczyni otrzymywała 500 USD, a reszta do 20 miejsca po 100 USD. Mary zajęła 21 miejsce, ale to zadziałało na nią motywująco. Wiedziała, że wystarczyłoby się przyłożyć jeszcze bardziej do pracy, a uplasowałaby się choć o oczko wyżej.

Zgłosiła się do Linah Chesire. Ta zabrała ją do Iten, gdzie zamieszkała z innymi sportowcami. Początki nie były łatwe, zmagała się z wysokością 2300 m n.p.m., problemami z zakwaterowaniem czy brakiem jedzenia. Dołączyła do grupy szkoleniowej, poznała Charlesa Koech (jej obecnego męża), wówczas asystenta trenera. Był znanym lokalnie sportowcem, specjalizującym się zwłaszcza w półmaratonach. Wziął Mary pod swoje skrzydła i szybko zauważył u niej predyspozycje do wyścigów powyżej 10 km.

Jej determinacja sprawiła, że swój pierwszy międzynarodowy wyścig w Hiszpanii w grudniu 2006 r. zakończyła zwycięstwem z czasem 1:09:06, co zapewniło jej jednocześnie miejsce w reprezentacji kraju. Rok później osiągnęła znaczący sukces, zdobywając srebrny medal w Mistrzostwach Świata w Półmaratonie (1:06:48), ustanawiając jednocześnie rekord kraju.

W 2008 r. zrobiła sobie krótką przerwę, urodziła dziecko. Wróciła szybko, triumfując w kolejnych zawodach m.in. Półmaratonie Lille we Francji. Zaczęto się nią interesować coraz bardziej, była uznawana za wielki talent. Dyrektor wyścigu zaprosił ją do startu w New York City Marathon. Wyścig w 2010 r. zakończyła na 3 miejscu – 2:29:01. Nie była z niego zadowolona. Przegrała z Edną Kiplagat (2:28:20) i Shalane Flanagan (2:28:40).

W 2011 r. wystartowała w Maratonie Londyńskim, wygrała z czasem 2:19:19,. Był to czwraty najszybszy wynik w historii. Rok później również w Londynie uzyskała już 2:18:37. Jednak doznała kontuzji stawu skokowego, tuż przed najważniejszą imprezą jaką były Igrzyska Olimpijskie. To sprawiło, że zajęła tam najgorsze dla sportowca, 4 miejsce (2:23:56). W kolejnym roku potrzebowała urlopu macierzyńskiego, urodziła córkę Samanthe w kwietniu 2013 r.

Pominięta w reprezentacji kraju na Igrzyska Olimpijskie

W 2014 r. triumfowała już w maratonie w Nowym Jorku. Sukces powtórzyła również w 2015 r. W kolejnym roku Igrzysk Olimpijskich została pominięta w reprezentacji Kenii, znalazła się na liście rezerwowej. Dla wielu było to wielkie zadziwienie. Zamiast niej w składzie znalazła się Visiline Jepkesho, której największym sukcesem było 20. miejsce na Mistrzostwach Świata z wynikiem 2:36:17. Nieoficjalnie mówiło się, że problem był natury marketingowej i marki sponsorującej drużynę kraju. Mary reprezentowała markę adidas, a reprezentację kraju – Nike. Jepkeshko na Igrzyskach Olimpijskich zajęła dopiero 86. miejsce – 2:46:05. Mary za to w 2016 r. po raz trzeci triumfowała podczas maratonu w Nowym Jorku – 2:24:26. Na wiosnę 2017 r. sięgnęła po drugi najlepszy wynik w historii kobiecego maratonu – 2:17:01, zarazem rekord świata w biegu „tylko dla pań”, poprawiając o 41 sekund wcześniejszy wynik należący do Pauli Radcliffe.

Wyniki w maratonie:

2018 2:22:48 Nowy Jork
2017 2:17:01 Londyn
2016 2:24:26 Nowy Jork
2015 2:23:40 Londyn
2014 2:25:07 Nowy Jork
2012 2:18:37 Londyn
2011 2:19:19 Londyn
2010 2:29:01 Nowy Jork
2007 2:40:13 Hongkong

Wyniki na podstawie iaaf.org

Mary Keitany podejmowała już próby ataku na rekord świata (2:15:25) m.in. podczas tegorocznego maratonu w Londynie. Ostatecznie zapłaciła za mocny początek biegu, kończąc rywalizację dopiero na 5. miejscu – 2:24:27. Można się jednak spodziewać, że nie zrezygnuje po nieudanej próbie i do walki stanie ponownie, w końcu jak już w podstawówce mówiono, ma w sobie naturę wojowniczki.