22-letni Julien Wanders od dawna nie kryje swoich mistrzowskich aspiracji, W tym kierunku postawił kolejny krok, od niedzieli należy do niego nowy rekord Europy w biegu na dystansie 10 km – 27:32, ustanowiony podczas zawodów The City to Surf Run 10K w Durban.

Szybki wyścig

Już od sygnały startowego grupa dwunastu zawodników narzuciła mocne tempo, wśród nich byli: Joshua Cheptegei, Stephen Kissa (Uganda), Elroy Gelant, Stephen Mokoka, Julien Wanders (Szwajcaria), John Langat (Kenia), Filmon Ande (Erytrea), Mande Bushendich (Uganda) i Ryan Mphahlele (Republika Południowej Afryki). Pierwsze km pokonali w tempie 2:43 min/km, ale w miarę upływu dystansu, tempo lidera wyścigu Joshua Cheptegeja utrzymywali nieliczni. 5 km przemierzyli w 13:48 (tempo 2:45min/km), a w rywalizacji pozostał już tylko Szwajcar Julien Wanders. Od 8 km jednak nawet i on nie był wstanie utrzymać kroku. Cheptegeia linię mety minął w 27:16 (2:43 min/km), co jest obecnie drugim najlepszym czasem na świecie w tym roku, a zarazem nowym rekordem trasy. Z 16. sekundową stratą, drugi na mecie, Julien Wanders poprawił poprzedni rekord Europy, należący od 8 lat do Mo Faraha o 12 sekund.

Progres

Julien Wanders na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Predyspozycje do biegania dłuższych dystansów pokazywał już we wcześniejszych latach. Na samym dystansie 10 km w ostatnich latach odnotował spory progres:

2018 27:32 (2:45 min/km) Durban (RPA)
2017 28:02 (2:48 min/km) Paryż (FRA)
2016 28:22 (2:50 min/km) Paryż (FRA)
2015 28:49 (2:52 min/km) Berlin (GER)
2014 29:49 (2:58 min/km) Berlin (GER)

Wanders przygodę ze sportem zaczął w wieku 6 lat, próbując różnych dyscyplin, nawet skoku w dal czy rzutu oszczepem. Dopiero w wieku 15 lat trener Marco Jaeger dostrzegł wytrzymałościowe umiejętności młodego zawodnika. Choć na dobre wszystko zaczęło się 2 lata później w wieku 17 lat.

Trenować jak najlepsi

Wanders w ostatnim roku szkoły średniej mógł przygotować esej na wybrany przez siebie temat. Wybrał „Dlaczego Kenijczycy zdominowali biegi wytrzymałościowe?”. Chciał zostać profesjonalnym sportowcem. Po ukończeniu szkoły, wyruszył sam, by spędzić miesiąc na wysokości 2400m w Kenii. Chciał się przekonać, dlaczego to jest to miejsce skąd wywodzą się najwięksi mistrzowie. Szybko poznał, że trening jest bardzo wymagający, ale i…efektywny. Wrócił do Szwajcarii, wystartował w mistrzostwach, zajmując 16. miejsce wśród juniorów w Europie oraz poprawiają swój rekord na dystansie 5000 – 14:06.28. To pomogło mu uzyskać wsparcie finansowanie, a dzięki temu mógł wrócić trenować do Iten. Wielokrotnie powtarzał, że chcąc być najlepszym, trzeba trenować jak najlepsi.

Musiał tylko przekonać rodziców. Chcieli, aby się uczył na uniwersytecie, on jednak mówił, że nie da się łączyć tego z profesjonalnym treningiem. Na szczęście jak przyznawał, jego rodzicie są profesjonalnymi muzykami. Wiedzą, że jak się czegoś chce, to trzeba ciężko na to zapracować. Od tego czasu Szwajcar sporą część roku spędza w Iten, po czym wraca do Szwajcarii i latem uczy się w St. Moritz. W 2015 r. poprawił rekord Szwajcarii juniorów na dystansie 5000 m do 13:48:21. Prawdziwą sensacją został ogłoszony jednak po swoich startach w biegach ulicznych. W 2017 r. zadebiutował w półmaratonie, kończąc wyścig na 4. miejscu z czasem 1:01:43, a tym samym nowym rekordem młodzieżowców kraju. W tym roku w Barcelonie uzyskał już 1:00:09.

Julien Wanders | Kenya 2018 | ATHLE.ch | English Version from ATHLE.ch on Vimeo

Wanders należy do NN Running – zespołu biegaczy z różnych krajów zarządzanych przez Global Sports Communication. To w nim zrzeszeni są m.in. Eliud Kipchoge czy Geoffrey Kamworor, ale Szwajcar nie trenuje z nimi, jak mówi – podąża swoją drogą.

Niekiedy wspomina się, że może być godnym następcą największych gwiazd maratońskich. Czy tak będzie? Ma świadomość, że z wiekiem o wytrzymałość będzie łatwiej, a i dystanse ok. 40 km nie są mu obce już od kilku lat. Takie już kilkukrotnie pokonywał na treningach. Nawet przed swoim debiutem w półmaratonie, a w przygotowaniach głownie do 5000 m zaskakiwał wielu swoimi treningami, choćby takimi jak właśnie pokonane 40,02 km w średnim tempie 3:32 min/km, na wysokości 2400 m n.p.m. Choć czasy robiły wrażenie, wspominał, że nie było to szybko, dystans został pokonany w „średnim tempie”.

W ubiegłym roku jego tydzień treningowy, jak pisał portal athle.chwyglądał tak (średnio: od 170 do 190 km).

Poniedziałek
rano: 1h (3’50-3’30 / km)
Popołudnie: 40 min (4’00 / km) + 10x100m pod górę

Wtorek
rano: 5x (5x400m) przerwa: 30″ i 5″ (rytm 65″) +  3x200m: przerwa 2′ (rytm 26″)
Popołudnie: odpoczynek lub jogging

Środa
rano: 50-60 min (4’00-3’55 / km)
Popołudnie: ogólnorozwojówka (1h-1h30) + bieganie

Czwartek
Rano: 1h  (3’35-3’30 / km)
Popołudnie: 45 min  (3’30 / km)

Piątek
rano: 18 km (4’00-3’40 / km)
Popołudnie: 40 min + 8-9x100m przy lekkim zbiegu

Sobota
Rano: 25-30 km 3’40 do 3’00/ km biegu lub „Tempo” 12 km 3’05-3’00 / km lub fartlek: 7x (2 km/ 1 km) tempo: 6’00 do 5’45 –  2 km, 3’25-3’30 na 1 km.
Popołudnie: odpoczynek, jacuzzi lub sauna

Niedziela
Rano: 50-60 min (4’00 /km)
Po południu: trening siłowy + jogging

Dodatkowo: masaże 3 razy w tygodniu. Dla treningów w pagórkowatym Iten, 10-20 „na kilometr wolniej niż w Genewie.

Celem Wandersa było wówczas uzyskanie wyniku 13:22 na 5000 m. Ostatecznie w 2017 r. udało mu się 13:37.48. W tym roku, podczas Mistrzostw Europy w Berlinie poprawił rezultat do 13:24.79, zajmując „dopiero” 8. miejsce.

Poczynania Wandersa można śledzić na jego profilu na FB, gdzie chętnie dzieli się swoimi treningami.