Kobieta musi mieć ukończone przynajmniej 17 lat, nie może ważyć mniej niż 49 kg, jeśli jest lżejsza, należy ją dociążyć, a mężczyzna ma za zadanie przemierzyć z nią dystans 253,5 metra. Po drodze pokonują m.in. 10 m basen o głębokości 1 m i inne przeszkody, przeważnie belki ustawione na wysokości ok. 1,1 m. Ze względów bezpieczeństwa żona, albo „pożyczona żona”, musi posiadać kask. Tak wygląda słynny bieg Wife Carrying, który doczekał się już nawet swojej rangi mistrzostw świata. W tym roku w tych najważniejszych zmaganiach udział wzięły 53 pary z 13 krajów. Oficjalne zawody kwalifikacyjne rozegrano wcześniej w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Estonii oraz Polsce. Pierwsze zawody w naszych kraju rozegrano na początku czerwca w Uniejowie.

Tegoroczną edycję mistrzostw rozegraną w lipcu, zwyciężyła para z Litwy Vytautas Kirkliauskas i Neringa Kirkliauskiene. Pokonanie trasy zajęło im 65.1 s. Dotychczas niemal niepokonani byli zawodnicy z Finlandii (9 zwycięstw) i Estonii (11 zwycięstw). Do Estońskiej pary  Margo Uusorg i Egle So, należy rekord świata z 2005 r. – 59,1 s (tempo: 3:44 min/km).

W historii startów nie zabrakło również Polaków, m.in. w 2010 r. 14. miejsce zajęli Hubert Ruszkiewicz i Agnieszka Studnicka (1:24,1). Rok później na 20. miejscu uplasowali się Dawid Rebisz i Monika Baran (1:31,68), a 10 miejsc dalej, w tej samej edycji, Piotr Florczak z Anną Mazur (2.03,61). W tegorocznej edycji wystartowali Artur Świstek i Marta Kozanecka (1:20,31) oraz Edward Szlezaki i Dorota Kęsik-Szelezal (1:26,94). Artur i Marta wystartowali również na dystansie sprint, gdzie ostatecznie zajęli 3 miejsce. Jest to dodatkowa konkurencja rozgrywana na dystansie 100 m przy okazji mistrzostw.

Mistrzostwa świata rozgrywane są corocznie w Sonkajärvi w Finlandii. Pierwsze tego typu zawody odbyły się już w 1992 roku. 2 lata później do rywalizacji zaczęli dołączać zawodnicy z innych krajów, a idea szybko się rozprzestrzeniła. Obecnie organizowane są również m.in. w Mistrzostwach Ameryki Północnej czy Wielkiej Brytanii.

Istnieją różne style przenoszenia zawodniczek m.in. na barana, na ramieniu lub w stylu  tzw. estońskim, gdy żona wisi do góry nogami z nogami wokół ramion męża i trzyma go w talii. Wielu przyznaje, że to dobry sprawdzian przetrwania dla par.

mm-kisa-2017-eukonkanto-kuvat-hannu-kernnen-26

Nagrodami są m.in. produkty wzornicze oraz równowartość wagi żony w piwie. Oprócz głównej nagrody przyznawane są także dodatkowe: dla najbardziej zabawnej pary, najsilniejszego mężczyzny oraz za najlepsze kostiumy. W niektórych biegach tej dyscypliny na świecie, na najlepszych czekają również nagrody finansowe.

Legenda

Istnieje kilka wersji historii powstania imprezy. Jedna z nich nawiązuje do legendy z XIX wieku, gdy Herkko Rosvo-Ronkainen wraz ze swoją grupą złodziei był oskarżony o kradzież żywności i kobiet z okolicznych wiosek, uciekając z nimi na plecach. Czasami wspomina się, że tym sposobem nowi członkowie mogli dołączyć do grupy rabusiów, a jeśli mieli dużo szczęścia, porwana kobieta stawała się ich własną żoną. Druga z historii wspomina po prostu, że rozbójnicy chodzili do pobliskich wiosek aby kraść żony innych mężczyzn dla siebie, czasami wykopywano je piwem. Kolejna wersja dodaje, że Ronkainen szkolił swoich złodziei, każąc im nosić na plecach duże, ciężkie worki, a tym sposobem dał początek nowej dyscyplinie.

Strona zawodów