30 września o godz. 9:00 na 42,195 km trasę wyruszą uczestnicy jubileuszowej edycji Maratonu Warszawskiego. 40 lat odcisnęło wyraźne piętno w historii polskich biegów ulicznych, a sama impreza stała się miejscem wielu, osobistych przeżyć osób chcących się zmierzyć z królewskim dystansem. Dziś to prawdziwe święto biegaczy, jest głośno i nie brakuje kibiców na trasie, ale nie zawsze tak było. W historii wydarzenia była nawet obawa o przerwanie organizacji ze względu na brak funduszy finansowych.

Nawiązanie do historii

Impreza zadebiutowała w 1979 r. pod nazwą Maraton Pokoju. Jak wspomniał dla Polskiego Radia ówczesny dyrektor imprezy Janusz Kalinowski, zaczęło się od „świętej trójcy”., na trasie z Lednogóry do Gniezna odbywał się bieg na dystansie 20 km. W głowie ówczesnego trenera kadry narodowej Zbigniewa Zaremby zrodziła się myśl o maratonie. Wspólnie z Józefem Węgrzynem i zmarłym w 1982 r. dziennikarzem Tomaszem Hopferem zainicjowali I Maraton Pokoju startujący spod Stadionu X-lecia. Tylko trasa prowadząca do Otwocka i z powrotem okazało się nieco krótsza. Liczyła 41,6 km (wg niektórych źródeł trasa była nawet krótsza), mimo wykorzystania do pomiaru dwóch samochodów i pistoletu laserowego.

Jak wspomina Fundacja Maraton Warszawski w historii biegu – Osoby, które podjęły się trudu zorganizowania biegu, nie miały łatwego zadania, a najtrudniejszą przeszkodę musiały pokonać już na samym początku. Trzeba było bowiem przekonać władze (podówczas przede wszystkim partyjne), że maraton nie będzie zagrażał porządkowi w socjalistycznej ojczyźnie.

W debiutującej imprezie udział wzięło 1861 osób, a zwycięzcami zostali Kazimierz Pawlak z Legnicy (2:11:34) oraz Renata Pentlinowska z Gdańska (2:51:38). Zaskakująco wysoka frekwencja jak na tamte czasy plasowała maraton w czołówce największych imprez w Europie. Zwycięzcy otrzymali obrazy wybitnych polskich malarzy. Niekoniecznie byli nimi zachwyceni, nie doceniali w tamtych czasach ich przyszłych wartości. Do tej formy nagród chcą powrócić organizatorzy obecnej edycji. Tak, jak cztery dekady temu, najlepsi zawodnicy z Polski otrzymają na mecie dzieła młodych polskich artystów.

– „Zależy nam bardzo na tym, by jubileusz Maratonu Warszawskiego wydobył to wszystko, czym przez czterdzieści lat ten bieg się charakteryzował – nowatorstwo, niesztampowe podejście, ale też wielki szacunek dla przeszłości i tradycji” – mówi Marek Tronina, dyrektor Maratonu. Stąd właśnie pomysł, by jak przed czterema dekadami na mecie pojawiły się również elementy sztuki, by piękno ciała łączyć z pięknem ducha.

Nowością jest również brak zaproszeń dla czołowych biegaczy. W ostatnich latach skład elity był często kształtowany przez Organizatora. Tym razem chętni zapisują się sami i nie mają zwrotów kosztów podróży.

Frekwencja

W drugiej edycji w 1980 r. frekwencja wzrosła do 2289 zawodników. Od tamtej pory jednak zainteresowanie zaczęło tylko spadać, do ledwie 307 uczestników w 2002 r. Choć tego roku bardziej zależało na podtrzymaniu tradycji. Ze względu na brak funduszy za organizację wzięli się sami biegacze. Dystans pokonywano na 11 pętlach. To był rok przełomowy, potem było już tylko lepiej. Jednak dopiero w 2008 r. udało się powrócić (a nawet poprawić  – 2640 uczestników) frekwencję z 1980 r. W 2013 r. metę przekroczyła rekordowa liczba 8492 biegaczy. Od tego czasu znów zauważalny jest spadek. W 40. biegu trudno liczyć na rekord, ale jest szansa na wzrostu w porównaniu z ubiegłymi edycjami. Nadano bowiem 8 tys. numerów startowych.

Na podstawie danych statystycznych z lat 1979-2017

Trasa

Jubileusz 40. edycji posiada również wyjątkową trasę. Pierwszy raz w historii przebiega przez Ogród Zoologiczny.

– „Przyznaję, że kiedy pierwszy raz przyszło nam głowy, że moglibyśmy umożliwić maratończykom przebieg przez Ogród Zoologiczny w Warszawie, mocniej zabiły nam serca. Dzięki olbrzymiej przychylności dyrekcji ZOO pomysł stał się rzeczywistością. Cieszymy się również, że spośród aż pięciu propozycji trasy, jakie zaproponowaliśmy władzom Warszawy, została wybrana właśnie ta. Umożliwia ona bowiem kibicom ciągły kontakt z biegaczami i łatwe obserwowanie przebiegu rywalizacji. A i dla biegaczy to trasa szalenie atrakcyjna, wydobywająca z krajobrazu Warszawy to, co najpiękniejsze” – mówi Marek Tronina, Dyrektor 40. PZU Maratonu Warszawskiego.

Jubileuszowa kolekcja odzieży marki adidas

Na biegaczy czeka również przygotowana specjalnie z okazji 40-lecia limitowana, dedykowana kolekcję odzieży sportowej marki adidas, łącząca w sobie symbolikę maratońskiego święta w Warszawie. W ofercie znajdują się koszulki, bluzy, kurtki, a także czapka z daszkiem i worek sportowy. Wszystko co przydać się może podczas ruszania na trening czy zawody jesienną porą. Dedykowana koszulka wykonana została z materiału wykorzystującego flagową technologię marki Climacool, zapewniającego komfort poprzez odprowadzanie ciepła i potu z powierzchni skóry. Zaś bluza i wodoszczelna wiatrówka sprawdzą się w chłodniejsze dni.

Kolekcja dostępna jest w sklepie internetowym SKLEPBIEGACZA.PL oraz stacjonarnie w Sklepie Biegacza Warszawa Powiśle (ul. Wybrzeże Kościuszkowskie 45A). Znaleźć ją będzie można także w strefie adidas w Pałacu Kultury i Nauki podczas EXPO & FITNESS:

  • piątek, 28 września, w godz. 12:00–20:00,
  • sobota, 29 września, w godz. 10:00–20:00.