To był pasjonujący tydzień z 24. Mistrzostwami Europy w Lekkoatletyce. Nasi lekkoatleci zaprezentowali się z bardzo dobrej strony zdobywając łącznie 12 medali. Tyle samo wywalczyli 2 lata temu w Amsterdamie. Teraz jednak tych najcenniejszych, złotych krążków było aż 7. To dało 2 miejsce w tabeli medalowej. Wszyscy mieli nadzieję na powtórzenie sukcesu z Amsterdamu i zwycięstwo. Te mistrzostwa były na dużo wyższym poziomie. Nie bez znaczenia jest też to, że zmagania w Amsterdamie pokrywały się z rokiem olimpijskim. Sam Prezydent Athletic Svein Arne Hansen podczas konferencji prasowej zamykającej zawody w stolicy Niemiec powiedział – te mistrzostwa były najlepsze w historii.

Niezwykle owocne były dla nas konkurencje techniczne. Polscy zawodnicy zdominowali rzut młotem. Już drugiego dnia trwania mistrzostw po złoto sięgnął Wojciech Nowicki, a srebro trafiło na szyję Pawła Fajdka – złotego medalisty z Amsterdamu. Tego samego wieczoru czekał jeszcze finał konkursu pchnięcia kulą. Po cichu wielu miało nadzieję na powtórkę sukcesu. Udało się. Michał Haratyk pchnął na odległość 21.72 m czym zapewnił sobie złoty medal. Konrad Bukowiecki miał spore problemy w eliminacjach. Istniała nawet obawa, że się nie dostanie do finału. Choć zmagania rozpoczął dopiero z 10-tym wynikiem, to już w drugiej próbie pchnął ponad 7-kilogramową kulę na odległość 21.66 m zapewniając sobie srebrny medal.

Dzień później złoto w pchnięciu kulą dołożyła Paulina Guba, czym sprawiła niesamowitą niespodziankę nie tylko kibicom ale i samej sobie. Jest to dla niej pierwszy medal na ważnej imprezie i od razu złoty. Uzyskując odległość 9.33 m pokonała główną faworytkę Niemkę Christinę Schwanitz. W tym samym konkursie świetnie spisała się również Klaudia Kardasz. I choć uplasowała się tuż za podium, to wynik uzyskany w szóstej próbie 18.48 m od środy jest nowym rekordem Polski do lat 23.

10 sierpnia do puli medali polskich reprezentantów w biegu na dystansie 1500 m srebro dołożył Marcin Lewandowski, który przed 2 laty również został wicemistrzem Europy, ale na dystansie 800 m. Jak sam przyznał dziennikarzom – szybkość, którą wypracował przez lata biegania 800 metrów daje mu przewagę nad rywalami. Przyjechał z siódmym czasem, a został medalistą.

1500 m owocne było także wśród kobiet. Na tym samym dystansie w ostatni dzień zmagań srebro wywalczyła Sofia Ennanoi. 12-te miejsce zajęła Angelika Cichocka, która zdecydowała się na start po nieudanych zmaganiach na dystansie 800 m. Angelika jednak jeszcze niedawno borykała się z kontuzją kolana. Na 800 m świetnie zaprezentowała się za to Ania Sabat, która w finałowym biegu wywalczyła 5-te miejsce z czasem 2:01.26. W biegu półfinałowym uzyskała nowy rekord życiowy – 2:00.32.

W męskim finale 800 m mieliśmy aż trzech reprezentantów. Triumfował po raz trzeci Adam Kszczot z najlepszym wynikiem w tym sezonie – 1:44.59. Tuż za podium uplasowała się pozostała dwójka Polaków z nowymi rekordami życiowymi. 4-ty był Michał Rozmys – 1:45.32, a 5-ty Mateusz Borkowski – 1:45.42.

Pełne emocji były także biegi na dystansie jednego okrążenia. Justyna Święty-Ersetic tylko jednego wieczora sięgnęła po 2 złota. Indywidualnie uzyskując nowy rekord życiowy i zarazem obecnie najlepszy wynik na listach europejskich – 50.41 s. Iga Baumgart-Witan podczas mistrzostw biła swój rekord życiowy za rekordem. W biegu półfinałowym uzyskała – 51.35 s, by ostatecznie w finale zejść do 51.24 s i uplasować się na 5-tej pozycji. Po szybkiej regeneracji dziewczyny wystartowały również w sztafecie. Wspólnie z Patrycją WyciszkiewiczMałgorzatą Hołub-Kowalik (niekryjącej niezadowolenia po indywidualnym biegu i braku awansu do finału), wywalczyły złoty medal – 3:26.59. Drugie miejsce zajęły reprezentantki z Francji – 3:27.17, a na najniższym stopniu stanęła sztafeta Wielkiej Brytanii – 3:27.40.

Nie zawiodły również młociarki. Anita Włodarczyk po raz czwarty z rzędu sięgnęła po złoto. Zwycięstwo zadedykowała rodzicom, którzy tego dnia obchodzili rocznicę ślubu. Na najniższym stopniu podium stanęła po 4 latach Joanna Fiodorow. Szczęśliwa z uzyskanego medalu, a jednocześnie nieco zawiedziona, że nie udało się poprawić rekordu życiowego. Tuż za podium uplasowała się Malwina Kopron.

Tym razem bez medali dla Polaków zakończyły się zawody skoku o tyczne. Rywalizacja była na wysokim poziomie. Piotr Lisek skoczył 5.90 m, co jest jego nowym rekordem życiowym, nie wystarczyło to jednak na medal. Ostatecznie zajął 4 miejsce. Aż dwóch zawodników uzyskało wynik 6 m i powyżej. Niespełna 19-letni Armand Duplantis pokonując poprzeczkę na wysokości 6,05 m nie tylko poprawił rekord życiowy, ale i poprawił rekord świata w kategorii do U20 aż o 12 cm. 5-ty z wynikiem 5.80 m był Paweł Wojciechowski.

Ostatni dzień zmagań to również wyczekiwana rywalizacja na dystansie maratońskim. Panowie zawalczyć mieli o medale w klasyfikacji drużynowej. Ostatecznie zajęli 5-tą lokatę. Najlepszy Mariusz Giżyński był 13-ty – 2:16:02.  Nieco ponad dwie minuty później metę przekroczyli Henryk Szost – 2:18:09 (19 miejsce) oraz Arkadiusz Gardzielewski – 2:18:21 (21 miejsce). Dopiero 45. miejsce zajął Błażej Brzeziński – 2:22:35, a Artur Kozłowski – 2:26:28 był tuż za pierwszą 50-tką zawodników. Z powodu kontuzji z trasy zszedł Yared Shegumo. Jedyna reprezentantka Izabela Trzaskalska z wynikiem 2:33:43 zajęła 10-te miejsce.

Medaliści:

  • Wojciech Nowicki – złoto – rzut młotem,
  • Michał Haratyk – złoto – pchnięcie kulą,
  • Justyna Święty – Ersetic – złoto w biegu na 400 m
  • Justyna Święty-Ersetic, Małgorzata Hołub-Kowalik, Iga Baumgart-Witan, Martyna Dąbrowska, Natalia Kaczmarek, Patrycja Wyciszkiewicz – złoto w sztafecie kobiet 4×400 m,
  • Paulina Guba – złoto w rzucie kulą,
  • Anita Włodarczyk – złoto w rzucie młotem,
  • Adam Kszczot – złoto w biegu na 800 m,
  • Paweł Fajdek – srebro – rzut młotem,
  • Konrad Bukowiecki – srebro – pchnięcie kulą,
  • Marcin Lewandowski – srebro w biegu na 1500 m,
  • Sofia Ennaoui – srebro w biegu na 1500 m,
  • Joanna Fiodorow – brąz w rzucie młotem.

baner pegasus 35