Sudecka Setka to nocna impreza górska, która zadebiutowała w 1989 roku. Początkowo wydarzenie było rajdem turystycznym, a dystans przy pierwszych dwóch edycjach podzielony był na 2 dni zmagań. Zawodnicy na trasę ruszali o 5:00 nad ranem i w połowie zatrzymywali się na nocleg w schronisku, by na dalszą wędrówkę ruszyć dnia kolejnego. Uczestnicy poruszali się po szlakach turystycznych. Nie było znanych dziś oznaczeń. Te pojawiły się w 2008 r., zresztą jak i elektroniczny pomiar czasu. wcześniej zawodnicy korzystali z kart startowych na których zdobywali pieczątki na punktach kontrolnych. Przez te lata impreza ewoluowała, przyciągając coraz większe grono chętnych biegaczy i biegaczek.

22 czerwca o godz. 22:00 wystartowała jej już 30-ta edycja. W ramach wydarzenia rozgrywany jest bieg na dystansie 100 km oraz Nocny Maraton, który dołączył do rywalizacji już w 1996 r. Zmagania na tym najdłuższym dystansie w debiucie wygrał Piotr Skwarek.

Gratulacje wygranej w ostatniej 30. edycji Sudeckiej Setki ze świetnym czasem 8:49:39. Był to Twój debiut w biegu górskim na tym dystansie?

Piotr Skwarek: Dziękuję. Tak, to moja pierwsza setka w życiu. Przed tym startem najdłuższe zawody biegłem na dystansie 82km i czułem się bardzo dobrze, co było dobrym prognostykiem. Jednak ten dystans przebiegłem rok temu dlatego nie było to miarodajne.

Impreza startuje o 22:00, nie przeszkadza Ci nocne bieganie?

Piotr Skwarek: 22:00 to dość nietypowa godzina startu ale właśnie w tym tkwi urok tego biegu. Do zalet nocnych biegów można zaliczyć niższą temperaturę, od tej panującej w dzień. Niestety dlatego, że nie jestem nocnym markiem, około godziny 4:00 bardzo chciało mi się spać.

Jak poradziłeś sobie z chęcią snu?

Piotr Skwarek: Biegłem dalej. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi jak radzić sobie z sennością a sam jeszcze nie biegam na tyle długich dystansów, które wymagają odpoczynku na trasie.

Największa trudność na trasie?

Piotr Skwarek: Największą trudnością było to, że mój żołądek od 80km nie przyjmował już żeli, przez co biegłem na samej wodzie.

Jakie są Twoje wrażenia z biegu?

Piotr Skwarek: Wrażenia z biegu są bardzo pozytywne. Każdy punkt na trasie był dobrze zaopatrzony, obsługa przeszkolona, a trasa świetnie oznakowana. Razem z trasą Setki startuje Maraton, gdzie setkowicze przebiegają przez metę dystansu maratońskiego i biegną dalej. Moje pojawienie się na mecie Maratonu wywołało konsternację, ponieważ kiedy wbiegałem speaker zapowiedział mnie jako trzeciego zawodnika krótszego dystansu, chwilę zajęło zanim zorientował się, że biegnę setkę.

Miałeś mocnych konkurentów, Łukasz Sagan, Robert Faron, od początku celowałeś w zwycięstwo?

Piotr Skwarek: Na liście startowej widziałem takie nazwiska jak Bartosz Gorczyca, Piotr Sawicki, Łukasz Sagan. O tym, że Robert Faron biegnie dowiedziałem się na linii startu. Podejrzewałem, że Bartosz nie wystartuje z powodu kontuzji. Nie spodziewałem się, że będę w stanie konkurować z najlepszymi dlatego nie miałem żadnego planu na bieg. Może właśnie wolna głowa była kluczem do sukcesu.

Nie jest to Twój pierwszy triumf, wygrałeś m.in. ubiegłoroczną Łemkowyna Utra Trail na dystansie 70 km. Góry czy jednak asfalt? Na jakim dystansie czujesz się najlepiej i dlaczego?

Piotr Skwarek: Łemkowyna Ultra Trail jest specyficznym biegiem, do którego wracam myślami z uśmiechem na twarzy. To właśnie tam wygrałem swój pierwszy maraton, a sam cykl ŁUT jest rozgrywany jesienią, co przekłada się na barwne widoki. Niestety asfalt jest koniecznością jeśli chodzi o treningi szybkościowe. Góry traktuję jako swoje naturalne środowisko, gdzie czuję się jak w domu i z tym wiążę swoją przyszłość biegową. Jeśli chodzi o dystans, który najbardziej mi odpowiada, zawiera się on w granicach 20-100km. Lubię kiedy trasa jest bardziej „biegowa”, czyli nie ma zbyt dużej ilości przewyższeń.

Na co dzień związany jesteś ze Sklepem Biegacza? Chciałeś połączyć pracę z pasją?

Piotr Skwarek: Zawsze chciałem robić to, co lubię. Dlatego też pracuję jako Doradca klienta w Sklepie Biegacza w Katowicach. Staram się przekazywać klientom swoją wiedzę i doświadczenie

baner-buff-nowosci-lato-2018