Już w piątek 8 czerwca w Chorzowie odbędzie się jedna z najstarszych imprez lekkiej atletyki – 64. ORLEN Memoriał Janusza Kusocińskiego. W tym roku na stadionie zagoszczą największe światowe gwiazdy m.in. Renaud Lavillenie, Allyson Felix czy Brittney Reese. Nie zabraknie także naszych najlepszych zawodników.

Memoriał rozgrywany jest od 1954 r. Pierwszy odbył się w dniach 19-20 czerwca na świeżo oddanym Stadionie Dziesięciolecia. Przed laty to te zmagania cieszące się coraz większym zainteresowaniem wśród zagranicznych zawodników otwierały międzynarodowy sezon. Kolejne edycje odbywały się także w Poznaniu, Bydgoszczy, Lublinie i w latach 2011-2017 w Szczecinie. W tym roku impreza zagości na Stadionie Śląskim.

Sam memoriał był wspaniałym widowiskiem dla kibiców, zwłaszcza w czasach tzw. Wunderteamu (w latach 1956–1966 Polska Reprezentacja Lekkoatletyczna była tak określana z uwagi na liczne osiągnięcia). Określenia po raz pierwszy użyli w 1957 r. niemieccy dziennikarze, gdy Polska odniosła zwycięstwo nad zespołem RFN na Neckarstadionie 117:103 (w tamtych czasach rozgrywane mecze lekkoatletyczne były znacznie bardziej popularne od meczów piłki nożnej). W czasach Wunderteamu na trybunach podczas zmagań memoriału Janusza Kusocińskiego zasiadało do kilkunastu tysięcy widzów.

Nie tylko widowisko, zmagania memoriałowe wpisały się mocno w w historię lekkiej atletyki. W 1980 r. podczas biegu na dystansie 100 m przez płotki Grażyna Rabsztyn zwyciężyła z czasem 12,36 s, był to najszybszy bieg w historii kobiecych startów. Nie był to jedyny rekord, do tej pory w historii podczas memoriału rekord świata poprawiano ponad 10 razy.

Janusz Kusociński

Janusz Kusociński zdobył 10 mistrzowskich tytułów na dystansach od 800 do 10 000 m i ponad dwadzieścia razy poprawiał rekordy Polski, zginął w wieku 33 lat w 1940 r. Przygodę ze sportem zaczynał od palanta do którego pasję zaszczepił mu starszy brat Tadeusz. W szkole grał w piłkę nożną, założył nawet z kolegami klub sportowy Pretoria, w wieku 17 lat dołączył do warszawskiego klubu Sarmata Biegać zaczął przypadkiem. Brakowało zawodnika do zmagań na 800 m. Kusociński zgodził się wystartować, wygrał. Szybko jego talent zauważył estoński mistrz dziesięcioboju Aleksander Klumberg, który został trenerem Janusza, a potem konsultantem, gdy ten chciał trenować sam. Pierwszy medal Mistrzostw Polski zdobył w wiek 21 lat zwyciężając na Agrykoli w biegu na 5000 m z wynikiem 15:41. Tym samym poprawiając o 13 s ówczesny rekord Polski należący do Alfreda Freyera. W 1932 r. ustanowił już rekord świata na 3000 m – 8.18,8.  W tym samym roku 31 lipca sięgnął po najważniejsze trofeum – złoty medal Igrzysk Olimpijskich na dystansie 10 000 m. Uzyskał go walcząc z bólem stóp. Biegnąc w nieodpowiednich butach, przeznaczonych do biegów przełajowych, a nie na twardą nawierzchnię bieżni, nabawił się licznych pęcherzy. Wynik 30:11.4 sek. w tamtych czasach był nowym rekordem Polski oraz rekordem olimpijskim. Po długiej przerwie spowodowaną kontuzją, powrócił w 1938 r., choć dla wielu był już przekreślonym zawodnikiem, pokazał, że wciąż ma w sobie sił m.in. dwukrotnie poprawiając rekord Polski na 5000 m. Był faworytem na Igrzyska Olimpijskie w Helsinkach, które miały się odbyć w 1940 r. Wybuchła jednak wojna. Zgłosił się do wojska i został dowódcą kompanii. Dwukrotnie został ranny, a za swoją bohaterską postawę został odznaczony Krzyżem Walecznych (28 września 1939). Działając w konspiracji po kapitulacji Warszawy został złapany przez Gestapo. Krążą spekulacje, że prawdopodobnie nie chciał zostać trenerem niemieckich lekkoatletów. Dnia 21 czerwca 1940 został rozstrzelany.

Rekordzista Polski Piotr Lisek vs Francuz Renaud Lavillenie

Jedną z głównych atrakcji tegorocznych zmagań będą zmagania tyczkarzy. Dotąd w historii zaledwie kilku zawodników pokonało wysokość 6 m, ale do nich zalicza się Renaud Lavillenie oraz Piotr Lisek, którzy zmierzą się na Stadionie Śląskim ponownie. Francuz i nasz reprezentant stawali na podiach najważniejszych światowych imprez w tym tegorocznych halowych mistrzostw świata w Birmingham. Ich pojedynki rozgrzewają emocje kibiców na całym świecie. Prywatnie jednak zawodnicy, podróżujący od mityngu do mityngu, przyjaźnią się i wzajemnie dopingują.

W naszym gronie panuje świetna atmosfera. Lubimy pożartować, ale gdy przychodzi do startu to skupiamy się na naszych własnych celach. A te na Śląskim będą wielkie. To piękny obiekt. Póki co widziałem go tylko na zdjęciach i w telewizji, ale zrobił na mnie znakomite wrażenie. Nie mogę się doczekać startu w Chorzowie. To będzie wielka przygoda. Postaram się żeby kibice wyszli po naszym konkursie bardzo zadowoleni. – zapewnia Piotr Lisek, który w 2017 roku skacząc 6 metrów ustanowił rekord Polski.

Skok o tyczce to tylko jedna z blisko dwudziestu lekkoatletycznych konkurencji jakie rozegrane zostaną podczas 64. Memoriału Janusza Kusocińskiego. We wszystkich z nich kibice będą mogli zobaczyć gwiazdy światowego formatu.

Program

  • 16.00 Bridgestone/dwa biegi amatorów
  • 16.20 ceremonia otwarcia
  • 16.30 rzut młotem mężczyzn
  • 16.40 bieg na 100 metrów mężczyzn
  • 16.50 skok w dal mężczyzn
  • 17.00 bieg na 1500 metrów mężczyzn
  • 17.10 bieg na 400 metrów mężczyzn/seria B
  • 17.15 skok wzwyż mężczyzn
  • 17.20 bieg na 400 metrów kobiet/seria B
  • 17.30 bieg na 3000 metrów/bieg memoriałowy
  • 17.40 skok o tyczce mężczyzn
  • 17.45 rzut dyskiem mężczyzn
  • 18.00 bieg na 800 metrów kobiet
  • 18.15 bieg na 100 metrów kobiet
  • 18.30 skok w dal kobiet
  • 18.45 bieg na 110 metrów przez płotki mężczyzn
  • 18.55 rzut młotem kobiet
  • 19.00 pchnięcie kulą mężczyzn
  • 19.10 bieg na 400 metrów mężczyzn /serie A
  • 19.20 bieg na 400 metrów kobiet /serie A
  • 19.35 bieg na 1500 metrów kobiet
  • 19.50 bieg na 800 metrów mężczyzn

Więcej o festiwalu na oficjalnej stronie 64. ORLEN Memoriał Janusza Kusocińskiego.

baner-wybierz-buty-biegowe-dla-siebie