Cola, jeden z najbardziej znanych napojów, jednocześnie najczęściej odradzany. Chętnie wykorzystywanym podczas imprez biegowych. O coli jej zaletach i skutkach rozmawiamy z dietetyczką Aleksandrą Grabias.

Tyle mówi się o tym, że cola jest niezdrowa, tymczasem równie często od biegaczy, zwłaszcza startujących w imprezach ultra słyszy się jak to cola uratowała ich na trasie. Jak to więc z tą colą jest? 

Ola Grabias: Coca-Cola jest to napój, który od wielu lat najlepiej sprzedaje się na świecie, chociaż wywołuje wiele kontrowersji.  Składa się z wody, dużej ilości cukru, kwasu ortofosforowego, dwutlenku węgla, wielu barwników, aromatów. W 100ml napoju kryje się 10,6g cukru i 42kcal, przykładowo w napojach izotonicznych w 100ml – 5-6g i ok 23kcal. Jest środkiem pobudzającym, gdyż zawiera w 100ml 12mg kofeiny. Coca-cola bardzo negatywnie działa na organizm, powoduje niedobory wapnia w organizmie, jak każdy napój gazowany jest przyczyną nadkwasoty żołądka – przykładowo woda to 7PH a coca-cola to 2PH. Tak niskie PH wpływa na obniżenie odporności organizmu i na zakwaszenie. Pijąc regularnie coca-colę zaburzamy równowagę kwasowo-zasadową. Oczywiście nasz organizm broni się poprzez wydalanie kwasu przez nerki, płuca, jednak prowadzi to do zaburzeń fizjologicznych, czego skutkiem jest zmęczenie, senność, bóle głowy. Przewlekłe zakwaszenie przyczynia się do rozwoju osteoporozy, kamicy nerkowej, chorób układu krążenia oraz ubytków białka mięśniowego, dlatego picie coca-coli ma bardzo negatywne działanie na nasz układ szkieletowy.

Coca-cola znalazła swoje zastosowanie nie tylko w diecie, lecz również jako środek odkażający, czyszczący. Można nią usunąć plamy, rdzę, kamień z czajnika, przeczyszcza i udrażnia rury, jest używana do mycia silników. Dlatego jej skład jest tak niebezpieczny. Natomiast napój znalazł pozytywne zastosowanie np. w problemach żołądkowych, ponieważ zmniejsza mdłości, łagodzi wymioty dzięki zawartości kwasu fosforowego. Często nawet lekarze zalecają wypicie coca-coli (odgazowanej) przy grypie żołądkowej.

Po wypiciu coca-coli trzustka zaczyna produkować duże ilości insuliny, wzrasta ciśnienie krwi dzięki zawartej w coli kofeinie, wątroba wydziela duże ilości cukru do układu krwionośnego. Jesteśmy pobudzeni, mamy więcej energii, jednak po upływie godziny stajemy się zmęczeni i zmniejsza się nasza aktywność.

Oczywiście coca-cola jest sponsorem wielu imprez sportowych, ma podpisany kontrakt z wieloma klubami sportowymi, w tym jest głównym sponsorem w piłce nożnej, dlatego często możemy zobaczyć wybitnych sportowców popijających pomiędzy treningami ten „magiczny” napój. Jednak osobiście nie wierzę, by sportowcy, którzy odnoszą sukcesy na arenie międzynarodowej mieli w swoim codziennym jadłospisie coca-colę. Oczywiście jako środek treningowy może być stosowany, gdyż coca-cola daje „kopa”, jednak ma za dużo skutków ubocznych, więc jeżeli dietetyk poważnie myśli o karierze swojego podopiecznego, nie zaleci mu regularnego picia coli. Jednak niektórzy będą sięgać bo szkodliwe substancje myśląc krótkofalowo o swojej karierze.

Kiedy zdecydowanie powinniśmy jej unikać?

Ola Grabias: W życiu codziennym. Zamiast coli możemy sięgać po zdrowe napoje, jak np. świeżo wyciskane soki (z cytrusów, z buraka, marchwi czy np. z selera, szpinaku). W sklepach mamy dostęp do wielu herbat, mieszanek ziołowych. Jeżeli sięgamy po colę w celu rozbudzenia organizmu, lepiej wybrać kawę, czarną herbatę. Nie widzę żadnych plusów picia coca-coli, oprócz oczywiście walorów smakowych. Zdecydowanie powinny unikać jej osoby otyłe, gdyż w 100ml kryje się aż 10g cukru. Wypijając małą butelkę dostarczamy organizmowi aż 50g. Osoby cierpiące na osteoporozę, choroby reumatyczne, odwapnienie kości zdecydowanie powinny wystrzegać się jej. Kolejna grupa osób, która nie powinna mieć styczności z tym napojem to dzieci. W okresie dojrzewania najważniejsza jest dieta składająca się z pełnowartościowych produktów, tak aby nie zaburzyć rozwoju kości u dzieci. Przeprowadzono wiele badań, które wskazują na wyniszczające działanie coca-coli. Bardzo ważne jest dbanie równowagi kwasowo-zasadowej organizmu. Jest ona podstawą do zachowania zdrowia. Dlatego, jeżeli nie chcemy być poddenerwowani, nie chcemy czuć się senni i zmęczeni, powinniśmy unikać picia coli.

Czy zmienia coś kwestia czy pijemy colę rozgazowaną czy też nie? 

Ola Grabias: Działanie coca-coli jest dyskusyjne, są lekarze, którzy przy dolegliwościach żołądkowych zalecają picie coli, inni odradzają. Osobiście z własnych obserwacji zauważyłam, że na każdego działa inaczej. Niektórym pomaga, łagodząc wymioty, inni dostają po niej rozstroju żołądka. Dla wielu osób jest świetnym „lekiem” przy zatwardzeniu. Dlatego bardzo uważałabym z tym napojem na punktach żywieniowych, jeżeli nie wiemy, jak zachowa się nasz organizm po wypiciu. Wielu specjalistów argumentuje pozytywne działanie coca-coli tym, że wypicie jej zwiększa produkcję kwasów, co przyspiesza metabolizm tłuszczy. Odgazowana coca-cola cieszy się opinią cudownego środka przy nudnościach, wymiotach, niektórzy nawet przypisują jej działanie antywirusowe, jednak są lekarze, naukowcy, którzy nie potwierdzają tego działania. Jestem zwolenniczką sprawdzania wszystkiego na sobie, są osoby, dla których cola może okazać się zbawienna przy dolegliwościach żołądkowych i osoby, które będą czuły się jeszcze gorzej.

Czym możemy zastąpić colę pod kątem problemów żołądkowych na trasie?

Ola Grabias: Herbata miętowa, z kwiatu lipy i rumiankowa ma działanie rozkurczające, dobrze działa na dolegliwości żołądkowe. Siemię lniane ma również bardzo dobre właściwości, pomaga zlikwidować wymioty. Jest również dużo przypraw o działaniu rozkurczowym jak np. kminek, koper, majeranek. Dobrym pomysłem na punktach żywieniowych jest zblendowana kasza jaglana, ryż lub bataty z jabłkami, która odkwasza organizm. Bardzo dobre działanie przeciwbiegunkowe ma napar z suszonych czarnych jagód. Dla wielu osób zbawienne działanie ma również sok z granatu lub sok z ananasa. Każdy powinien na sobie wcześniej przetestować, co pomaga mu zwalczyć dolegliwości żołądkowe a nie eksperymentować na trasie. Dla niektórych z pewnością coca-cola okaże się zbawienna, a dla innych wypicie jej może przyczynić się do zejścia z trasy.

Nie zawsze problemy żołądkowe, czasem chęcią sięgnięcia po colę jest ten przypływ energii, skąd ta moc?

Ola Grabias: 100ml coca-coli to 42kcal, 10,6g węglowodanów – z czego 100% to cukry proste. Dla przykładu w 100 ml napoju izotonicznego jest 6,5g. W jednym małym żelu energetycznym jest 20g. Dlatego wypijając 200ml coli dostarczamy tyle samo cukrów prostych co zjadając jeden żel energetyczny.

Węglowodany występują w dwóch postaciach: węglowodany złożone i proste. Te drugie natychmiast po spożyciu dostarczają energii. Glukoza dostaje się do krwiobiegu, dzięki temu czujemy moc i często podnosi to nas na nogi w momencie, kiedy czujemy się już bardzo zmęczeni. Niestety jeśli przesadzimy z ilością węglowodanów prostych może przynieść to odwrotne rezultaty. Duża ilość hamuje uwalnianie energii z tłuszczy, po chwili spada mocno poziom glukozy we krwi i czujemy się bardzo zmęczeni. Węglowodany złożone są dużo lepszym rozwiązaniem, ponieważ dostarczają energii, która przez dłuższy czas jest uwalniania i nie następuje nagły przypływ energii, kończący się jej spadkiem lub czasami całkowitym odcięciem. Coca –cola to napój bogaty w cukry proste i jak każdy taki napój dostarczy zastrzyk mocy. Pytanie tylko na jak długo.

Czym możemy zastąpić colę pod kątem energii?

Ola Grabias: Wszystko zależy od tego na jak długo potrzebujemy tej energii, czy biegniemy w zawodach na 5km, czy biegniemy ultramarton. Dla mnie jako dietetyczki najważniejsze jest zdrowie, dbanie o nasz jadłospis o składniki mineralne, witaminy. Oczywiście biegnąc zawody można pić colę, jeśli dobrze na biegacza działa, jeść żele energetyczne, węglowodany proste i tłuszcze trans – sporadycznie nie zabiją ;). Jednak na treningu polecam sięgnąć po zdrowe energetyczne przekąski, które zwalczą stres oksydacyjny – nie będą zakwaszać organizmu, dostarczą tyle samo energii i nasze ciało będzie nam wdzięczne za ten dopływ mocy, w którym są witaminy i składniki mineralne.

Zamiast 200ml coca-coli można przygotować 200ml wyciskanego soku z pomarańczy rozcieńczonego z 200ml wody mineralnej. Można wziąć ze sobą 30g daktyli, rodzynek – to również 22g węglowodanów, banana – mały banan to 23g węglowodanów. Wystarczy spojrzeć na wartości odżywcze i znaleźć produkt, który zawiera tyle samo węglowodanów (200ml coli – 21g).

Aleksandra GrabiasAleksandra Grabias – z wykształcenia m.in. dietetyk. Na co dzień zajmuje się układaniem planów żywieniowych zarówno dla sportowców zawodowych, jak i amatorów, od biegania po kulturystkę. Kontakt: olagrabias@wp.pl