Polscy alpiniści wyruszyli w Himalaje zmierzyć się z jak dotąd jedynym niezdobytym do tej pory ośmiotysięcznikiem zimą – K2. Szczytu, który w 1856 r. Brytyjczyk T. G. Montgomerie po dokonaniu pomiaru oznaczył jako 2 na liście wierzchołków łańcucha górskiego Karakorum. Pomiaru dokonywał od z zachodu na wschód. Polityka Indyjskiego Urzędu Mierniczego nakazywała nazywanie szczytów zgodnie z ich lokalnymi nazwami. Indie bowiem uważają się  za administratora terenu, jednak mapy wskazują na przynależność tego regionu do Pakistanu. K2 nie posiadał lokalnej nazwy, nie był bowiem widoczny z żadnej najbliższej wioski, a jedynie z lodowca Baltoro. Terenu na który rzadko zapuszczali się mieszkańcy. Rozpowszechniła się za to nazwa „K2”, którą ostatecznie przyjęto za oficjalną.

Sama wyprawa swoim organizacyjnym rozmachem nawiązuje do wielkich polskich ekspedycji prowadzonych w latach 80. i 90. przez Andrzeja Zawadę. Wyprawę wspiera tez marka Suunto, dzięki której alpiniści mogą precyzyjniej obliczać swoje pozycje i bezpiecznie wracać do punktów wyjścia. Wyprawa na K2 jest zwieńczeniem projektu “Polski Himalaizm Zimowy” zapoczątkowanego w 2010 roku przez Artura Hajzera. Dzięki właśnie tej idei Polakom udało się w następnych latach zdobyć zimą kolejne ośmiotysięczniki – Gasherbrum I (2012), Broad Peak (2013).  W tym momencie na koncie Polaków znajduje się 10 ośmiotysięczników zdobytych zimą (w tym jeden, Shisha Pangma, przez zespół polsko-włoski). 3 ośmiotysięczniki zdobyte zostały przez zespoły bez udziału Polaków (Makalu, Gasherbrum II i Nanga Parbat)
Od 2013 roku, kiedy to zginął Artur Hajzer, program nosi nazwę “Polski Himalaizm Zimowy im. Artura Hajzera” a jego kierownikiem jest Janusz Majer.

Na dwa tygodnie przed wyjazdem alpinistów w Himalaje, odbyło się specjalne szkolenie, w którym w programie pod okiem Natalii Tomasiak wspinacze mieli okazje zapoznać się z zegarkami Suunto.

szkolenie suunto wyprawa na k2

Historia Suunto

Marka Suunto od zawsze była bliska wyprawom. Została założona w 1936 r. przez Tuomas Vohlonen, miłośnika sportów outdoorowych i biegacza na orientację. Tuomas zaniepokoił problem niedokładności suchych kompasów znanych od wieków i nieprecyzyjną pracą igły. Z zawodu był inżynierem, odkrył też w sobie smykałkę wynalazcy, co pomogło mu znaleźć odpowiednie rozwiązanie. Po licznych eksperymentach złożył wniosek o patent do Fińskiej Krajowej Izby Patentów i Rejestracji na kompaktowy kompas polowy wypełniony cieczą, w którym igła magnetyczna i płyn tłumiący zostały całkowicie zamknięte w jednolitej kapsułce. Patent uzyskał w 1935 r., a rok później do kapsuły dodał lekki pasek, by móc założyć na rękę jak zegarek. Model Suunto M-311 dzięki temu stał się poręczny i idealny do użytku podczas aktywności m.in. dla żołnierzy, geodetów, wędrowców.

Ten model zasłynął jeszcze bardziej w 1939 r. Podczas Wojny Zimowej rosyjski snajper wystrzelił pocisk w kierunku fińskiego żołnierza, porucznika Norrback. Życie uratował mu kompas polowy M-311 schowany w kieszeni w który trafił strzał. Od tej pory wytrzymałość stała się firmowym znakiem marki Suunto. W trakcie II Wojny Światowej dla oficerów artylerii oraz innych użytkowników stworzono nowy model M/40 do dokonywania dokładnych pomiarów azymutu. W 1953 r. kompasy Suunto eksportowane były już do ponad 50 krajów, a w ofercie dostępne były zarówno morskie jak i sportowe. Morski model K-12, z podstawą wykonaną z mosiądzu stał się prawdziwym arcydziełem mechaniki precyzyjnej.

W 1965 r. brytyjski nurek sportowy schodząc pod wodę zauważył, że urządzenie przymocowane do nadgarstka działa także pod wodą. To zapoczątkowało linię produktów Suunto Diving. 12 lat później pierwszy podwodny komputer Suunto SME-ML kompletnie zrewolucjonizował ten sport, a wcześniejsze ręczne obliczenia za pomocą tabel dekompresyjnych odeszły w zapomnienie. Kolejne lata przyniosły dalsze rozwoje, co zaowocowało modelem Suunto Spyder. Był to pierwszy zegarek nurkowy, który można było użytkować także podczas codziennych aktywności.

Nie tylko marka rozwijała tę linię produktów. 1998 r przyniósł premiere Suunto Vector, pierwszego urządzenia outdoorowego, wyposażonego w funkcje wysokościomierza, barometru, kompasu, a także termometru, które obecnie stanowią podstawę funkcjonalności (outdoorowe ABC). To sprawiło, że stał się niezwykle popularnym wśród wspinaczy modelem, prawdopodobnie wziął udział w większej ilości wypraw w Himalaje, niż jakikolwiek inny zegarek.

Modelu dla siebie doczekali się także sportowcy. W 2004 r. wprowadzono na rynek zaawansowany zegarek treningowy Suunto t6 umożliwiający pozyskanie i analizę danych na poziomie olimpijskim, wspomaganie oceny efektów oraz w usprawnianiu treningu, dostarczając spersonalizowanych informacji treningowych. Dalszy rozwój i stworzenie serwiu Movescount.com – internetowej społeczności sportowej, a zarazem swego rodzaju dzienniczka treningowego i nurkowań online, umożliwiający entuzjastom sportów przekazywanie, ocenianie, śledzenie oraz udostępnianie statystyk swoich aktywności, zwiększyły popularność sprzętu w różnych dyscyplinach sportowych. Kolejne lata przyniosły bardziej znane modele wśród biegaczy – linię produktów Ambit, aż wreszcie w 2016 r. zadebiutowała kolekcja Spartan. To właśnie modele tej serii trafiły na ręce polskich himalaistów zmierzających na K2.

Chcecie dowiedzieć się więcej o tej serii? Zerknijcie do wpisu – zegarki Suunto Spartan- najczęstsze pytania i odpowiedzi

baner suunto wspiera Narodową wyprawę na K2