W jesienno-zimowym okresie dzień jest wyjątkowo krótki. Wychodząc pobiegać wieczorową porą być może zastanawiasz się, czy to już nie jest noc. Ruszasz na ścieżki. Lubujesz się w ciemnej odzieży, zabierasz je ze sobą. Odblaski? To dla dzieci – kiedyś usłyszałam od jednego z biegaczy. Wydaje ci się – widzisz, więc jesteś widoczny? Nawet nie wiesz w jakim błędzie właśnie jesteś. Trening dla większości z nas ma być przyjemnością, odskocznią od dnia codziennego, nie ryzykiem.

Poruszając się poza strefą zamieszkania konieczność posiadania odblasków została uregulowana przez prawo.

Art. 11 ust. 4a
Pieszy poruszający się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym jest obowiązany używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu, chyba że porusza się po drodze przeznaczonej wyłącznie dla pieszych lub po chodniku.

Po zmroku widoczność jest słabsza, ocena odległości dla kierowców trudniejsza. Choć tak naprawdę nie zaszkodzi zatroszczyć się o dobrą widoczność także w mieście. To jednak te boczne drogi są często nieoświetlone. Na prostej, bez drzew, światło poruszającego się samochodu jesteśmy w stanie zauważyć już z kilku kilometrów, kierowcy nas… dopiero z odległości 20-30 m, gdy światła reflektorów odbiją się od sylwetki. Dodajmy do tego prędkość. Przy 90 km/h kierowcy zostaje niespełna sekunda na reakcję. Zasad fizyki nie da się oszukać. Droga hamowania samochodu np. przy prędkości 50 km/h to 25-30 m, a jeśli nawierzchnia jest mokra, a czas reakcji kierowcy dłuższy, przecież wieczorem się we znaki może dawać zmęczenie, to dystans nam się wydłuży. Do tego zdarza się, mijający samochód z naprzeciwka oślepi kierowcę, jego źrenice zmniejszą się, a widoczność na chwilę pogorszy. Statystyki nie są przychylne. Jak podawały dane publikowane przy okazji Światowego Tygodnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, inicjatywy Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, potrącony pieszy przy prędkości 50 km/h ma ok. 40% szans na przeżycie, przy 60 km/h już tylko 15%.

Zabrzmiało groźnie? Co niektórzy zaczęli rozważać czy warto poruszać się mniej oświetlonymi ścieżkami? Można nieco odetchnąć, jedna drobna rzecz pozwala dać kierowcy 5 razy więcej czasu na reakcję – odblaski. Nawet te najprostsze w postaci opasek. Teraz coraz częściej elementy odblaskowe dostępne są także przy butach i odzieży. Prosty dodatek, a nasza widoczność wzrasta z ok. 30 m do 150 m.

Jak prawidłowo nosić odblaski?

Elementy odblaskowe muszą być widoczne, nikt nie nakazuje nam gdzie mają być umieszczone. Nie jest to jednak bez znaczenia. Dobre umiejscowienie pozwoli zyskać dodatkowe metry naszej widoczności. Nieco zależne od naszego wzrostu, ale odblask na ramieniu będzie później widoczny niż ten na nodze. Światła samochodowe oświetlają w pierwszej kolejności drogę. Są też niesymetryczne, więcej światła kierowane jest na prawą stronę. Dlatego lepiej sprawdzi się odblask umiejscowiony na kostce i to prawej nogi, która znajduje się najbliżej ruchu, gdy poruszamy się po ulicach zgodnie z wymogami lewą stroną.

Odblaski to niezbędne wyposażenie poruszając się poza strefą zamieszkania, jednak w mieście, wieczorową porą także pozwolą nam być lepiej widocznymi. Warto zadbać o swoje bezpieczeństwo, potrzeba tak niewiele.

nike-run-utility