Biegasz już od jakiegoś czasu, kilka razy w tygodniu, regularnie, może prawie codziennie. Swoje treningi realizujesz zazwyczaj przed/po pracy, kręcisz się po okolicy, sąsiednich parkach, alejkach.

Okoliczne ścieżki biegowe znasz jak własną kieszeń, na pamięć kojarzysz też długości okrążeń wokół parków, zalewów, osiedli. Wiesz, w którym miejscu przyspieszysz, gdzie zwolnisz, a gdzie w wietrzną pogodę czuć najmocniej podmuchy. Jednym słowem – nic nie jest Cię w stanie zaskoczyć, wyraźnie wieje… nudą.
Niestety, trenując systematycznie tą samą dyscyplinę, jesteśmy narażeni na to, że po pewnym czasie aktywność ta nas znudzi. Monotonia, rutyna, powtarzalność czynności – wszystko to sprawia, że kolejne treningi są coraz mniej ekscytujące i stopniowo tracimy ochotę na ich podejmowanie. Nie musi tak być! Wiele drobnych szczegółów jesteśmy w stanie zmienić sami, a bieganie może tak samo cieszyć przez lata.

Zmień trasy biegowe

Przede wszystkim warto zmieniać okolicę w której biegamy. Codzienne oglądanie tego samego otoczenia, budynków i drzew może się sprzykrzyć już po kilku miesiącach. W weekendy, w dni luźniejsze, wolne od obowiązków warto jest odjechać gdzieś dalej. Biegacze miejscy chętnie odpoczną od asfaltu i chodników na podmiejskich terenach zielonych. Nowa trasa to zupełnie inna jakość treningu – wzbudzi ciekawość, zainteresowanie, zmusi do wzmożonej uwagi i ostrożności. Trening od razu mija szybciej i przyjemniej.

3Codziennie jednak, nie mając czasu na dalsze wypady, wystarczy wybiegając z ulicy przy której mieszkamy raz skręcić w prawo, raz w lewo, a jeszcze innym razem pobiec prosto. Bieganie wielokrotnych kółek wokół stawu, zalewu też nie jest dobrym pomysłem. Warto zmienić chociaż kierunek, na chwilę odbiec gdzieś dalej. Nawet przebiegnięcie tej samej trasy „od tyłu”, w drugą stronę, zmieni zupełnie jej profil i reakcje naszego organizmu.

Posłuchaj muzyki lub audiobooka

Jest to bardzo prosta metoda na zajęcie myśli, a jednocześnie wspomagacz motywacji podczas biegania. Dobrze dobrana muzyka nie tylko umili czas spędzony na treningu, ale także może pomóc utrzymać rytm, przyspieszyć lub uspokoić się. Przede wszystkim, musi to być lubiana prze Ciebie odmiana muzyczna. Nie przywiązuj się nadmiernie do jednej składanki – zmieniaj często playlistę, miksuj ją, układaj kawałki w różnej kolejności lub przypadkowo. Pamiętaj jednak o ostrożności – niech muzyka nie zagłusza Ci sygnałów z zewnątrz i pozwoli na czas zareagować w wypadku dźwięków i ostrzeżeń z otoczenia. Szczególnie w wypadku biegania poboczem ulicy należy być czujnym, a głośność muzyki ustawić tak, aby słyszeń nadjeżdżający pojazd lub klakson.

2Innym ciekawym rozwiązaniem są audiobooki. Może nie masz czasu na czytanie książek, a chętnie poznałbyś nowe, polecane pozycje? Rozwiązanie wydaje się szczególnie trafne na dłuższe wybiegania, treningi spokojne lub nastawione na relaks.
Dla osób ciągle biegających z słuchawkami na uszach inna odmiana – warto wyjść na trening bez muzyki. Otaczająca przyroda, miejski zgiełk lub głucha cisza – każde okoliczności mają swój urok i dostarczą nam innych wrażeń. Warto zaangażować czasami swój umysł, szczególnie w trakcie długich wybiegań i skupić się na aspekcie innym niż trud wysiłku.

Stosuj różne profile treningów

Ważne dla wszechstronnego rozwoju zdolności biegowych i poprawy wyników jest stosowanie urozmaiconego i różnorodnego treningu. Co to oznacza? Nie wystarczy zmieniać jedynie samej ścieżki w okolicy, po której biegamy. Pokonywanie za każdym razem 10km tym samym tempem lub realizowanie jedynie biegów spokojnych i dłuższych, bez elementów przyspieszeń jest nie dość, że nudne, to dodatkowo mocno ogranicza umiejętności biegowe.
4Zacznij zatem od ułożenia sobie ciekawego planu treningowego. W zależności od tego, jak często trenujesz i ile czasu możesz na to poświęcić, konstruuj różne rodzaje treningów. Nie musisz od razu układać planu pod konkretny dystans czy zawody. Poukładaj swój kalendarz biegowy w taki sposób, aby znalazły się w nim także krótsze treningi, ale o większej intensywności na przykład interwały, treningi tempowe, podbiegi. Wplataj elementy ćwiczeniowe, jak skippingi, treningi o tempie zmiennym, ale także budowę kondycji biegacza, czyli jednostki wytrzymałościowe.

Postaw sobie cel

5Dobrą metodą, która zawsze zmotywuje nas do działania jest konkretny i jasny cel. Może to być start w wybranych zawodach i osiągniecie wymarzonego czasu, ale celem może też być utrata nadmiaru wagi lub… przebiegnięcie w danym miesiącu 100km łącznie. Niech Twój cel będzie swojego rodzaju wyzwaniem – to nada działaniom dążącym do jego realizacji (czyli treningom) większego znaczenia i wywoła poczucie celowości ich podejmowania.

Stawiając sobie cel pamiętaj o jego przemyśleniu. Niech ma on przede wszystkim sens i odzwierciedlenie w rzeczywistości. Oszacuj swoje możliwości i wybierz ambitny, ale osiągalny kierunek. Dobrze jest określić limit czasowy, jaki dajemy sobie na realizację planu, a w wypadku startu w zawodach wybierz konkretny bieg.

Nie musisz biegać sam

Bieganie w grupie lub nawet w parze zupełnie zmienia cały trening. Można porozmawiać na spokojniejszych odcinkach, podczas rozgrzewki i rozciągania. Na szybszych kawałkach natomiast partner może się okazać świetnym rywalem i będzie w Tobie wzbudzał chęć zdrowego współzawodnictwa. Towarzysz, nie dość, że umili czas konwersacją i plotkami, to może pomóc nam wyłapać błędy w postawie biegowej czy rytmice kroku. Wymiana informacji między dwoma biegaczami zawsze sprzyja poszerzeniu wiedzy dotyczącej metodyki biegowej i jej praktykowaniu.
6Wybierając partnera biegowego zwróć uwagę na jego poziom zaawansowania. Jeżeli wybierasz się na regularny trening, zbyt słaby, biegający wolniej lub sporo mniejsze kilometraże partner, może pokrzyżować plan treningowy. Odwrotnie, nie możesz gonić na siłę za wiele szybszym kolegą/koleżanką. Dobrze jest, gdy ktoś trochę nas „popędza” i motywuje do narzucenia tempa, ale nie możesz każdego treningu kończyć z tętnem maksymalnym. W wypadku luźnych, towarzyskich przebieżek nie będzie to miało większego znaczenia – tutaj nastawiamy się na element miłego spędzenia czasu i towarzyski.

Nowe gadżety biegowe zachęcają

7Nic tak nie zachęca do kolejnego wybiegnięcia z domu jak nowy element ubioru sportowego. Ciekawość i chęć przetestowania nowej odzieży/butów/akcesoriów w warunkach treningowych działają motywująco. Nawet przez kilka kolejnych treningów może nas absorbować nowy gadżet, ponieważ biegając w różnych warunkach i realizując odmienne jednostki, stawiać będziemy przed sprzętem kolejne wyzwania. Nie należy się także wstydzić, tego, że przywiązujemy uwagę do wyglądu biegowego stroju, doboru krojów i kolorów. Biegacz, który dobrze czuje się ze swoim ekwipunkiem, na pewno chętniej wychodzi na trening, a każda nowość wprowadza do treningu świeży element i pozwala unikać nudy.

Najbardziej absorbującym urządzeniem jest zegarek biegowy. Zazwyczaj urządzenie takie pozwala kontrolować trasę biegu za pomocą GPSa oraz intensywność mierząc na bieżąco tętno. Wyniki dostępne na ekranie zegarka, które możemy analizować w trakcie treningu, potrafią mocno zająć biegacza. Ciągła analiza zmian intensywności i tempa, kontrola parametrów pokazują, że nic dwa razy się nie przydarza tak samo, a bieg nawet tą samą trasą może być w różne dni zupełnie inny.

Zmień porę dnia treningu

Biegasz codziennie rano, po świcie, kiedy parki i ulice są puste, a Twój organizm powoli budzi się po nocy. Spróbuj dla odmiany zrealizować trening po południu lub wieczorem. Ta sama okolica może okazać się tętniącym życiem miejscem spotkań, poznasz innych sportowców, zauważysz ciekawe zmiany w otoczeniu. Porankami nasz organizm będzie także inaczej funkcjonował niż w ciągu dnia lub wieczorami – odkryjesz, że twoje tętno podczas biegu w tym samym tempie różni się od tego wieczornego. Zupełnie inne wrażenia niesie ze sobą bieg po zmroku.

8Możesz spróbować też odwrotnej odmiany i pobiegać na rozpoczęcie dnia. Po pracy często skarżymy się na brak sił i chęci do wyjścia na trening, dopada nas znużenie po całym dniu wypełnionym obowiązkami. Wykorzystaj zatem zapasy energii, które masz po nocnej regeneracji i przywitaj dla odmiany dzień aktywnie. Na pewno nie będzie nudno!

Odpocznij od biegania

Czasami najprostsze sposoby są najbardziej skuteczne, a gdy inne metody nie działają, bieganie nie cieszy już tak jak na początku, a treningi ciągną się w nieskończoność i nudzą… nie biegaj. Odpocznij jeden, dwa tygodnie, wypełnij czas innymi aktywnościami. Może jest to związane z chwilowym wypaleniem, przemęczeniem, zbyt dużą dawką treningów. Kilka dni bez treningu powinno rozbudzić „głód” biegowy i pozwoli zatęsknić za przemierzanymi kilometrami. Wrócisz jak nowo narodzony, chętny do pracy i pełen sił.

9Podsumowując, biegowa monotonia może pochłonąć każdego biegacza, nawet najbardziej zaangażowanego. Na to, czy dopuścimy do nudzenia się bieganiem mamy sami duży wpływ konstruując treningi i ich miejsce. Popracuj nad trasą, urozmaicaj profile treningów, nie bój się zmian i towarzystwa, a każda kolejna sesja biegowa będzie nową przygodą i wyzwaniem.

baner-blog-750x250-men