Poszukujesz ciekawej trasy biegowej na wakacje? A może szukasz biegowej miejscówki, którą mógłbyś odwiedzić w weekend wybierając się za miasto? Zapraszamy do cyklu „Sklep Biegacza poleca trasy biegowe”, w którym wskazujemy Wam, gdzie warto wybrać się, by pobiegać.

Proponowana trasa skierowana jest do wszystkich, którzy w okresie przygotowawczym do wiosennych, czy jesiennych startów chcą popracować nad siłą oraz wytrzymałością, albo też chcą się po prostu porządnie zmęczyć biegając w terenie. Trasę tę szczególnie polecić można biegaczom zamieszkującym okolice Śląska. W około godzinę można dotrzeć autem z Katowic do miejsca startu, a jeśli ktoś nie ma własnego środka transportu, to może skorzystać z komunikacji kolejowej wysiadając na stacji Ustroń Polana.

O trasie

Trasa Ustroń – Brenna – Ustroń w przeważającej większości wiedzie albo pod górę, albo w dół, co powoduje, że mięśniom zostanie zaaplikowana solidna dawka siły i mocy. Stanowiące większość nawierzchni leśne ścieżki powodują, że trasa nie należy do trudnych technicznie i klasyczne buty treningowe spokojnie „dadzą radę”. Dwa stosunkowo krótkie odcinki kamieniste (jeden znajdujący się w końcowej części pierwszego podbiegu, drugi z nich pod koniec drugiego zbiegu) stanowią ciekawe urozmaicenie proponowanej trasy i nie powinny stanowić większego utrudnienia. Tak jak w większości szlaków Beskidu Śląskiego, tak i tutaj dominująca część trasy będzie wiodła lasami, co nie znaczy, że nie natrafimy na miejsca, których będzie się rozpościerała panorama na tereny Beskidu Śląskiego, Żywieckiego oraz Małego.

mapka

Dystans: 24,6 km
Nawierzchnia: 84% leśny, szutrowy szlak / 12% nawierzchnia asfaltowa / 4% kamienisty szlak
Wzrost wysokości: 1,194 m
Spadek wysokości: 1,179 m
Minimalna wysokość: 321 m
Maksymalna wysokość: 825 m
Przewidywany czas pokonania trasy: ok 5h

Mapa trasy: https://mapa-turystyczna.pl/route/zb17

Opis trasy – gdzie parkować

Zmotoryzowanym polecam pozostawić auto na parkingu naprzeciwko kościoła pw. Dobrego Pasterza, jeśli nie chcemy płacić za postój na parkingach zlokalizowanych pod kolejką na Czantorię. Do wskazanego miejsca docieramy skręcając w lewo w ulicę Wczasową, tuż za stacją kolejową Ustroń Polana, a następnie podążając ulicą Polańską zaraz po przekroczeniu Wisły. Jeśli podróżujemy pociągiem, to wysiadając na stacji Ustroń Polana kierujemy się wyżej przedstawioną trasą do miejsca startu.

Przekrój-trasy

Opis trasy

Ruszając z parkingu zlokalizowanego w sąsiedztwie kościoła, kierujemy się w górę ulicy Polańskiej ku dzielnicy Ustroń Dobka. Ponieważ na tym etapie nie towarzyszy nam żaden szlak, toteż stale trzymamy się asfaltowej drogi. Po dotarciu do dzielnicy Dobka wchodzimy na czarny szlak, który będzie prowadził nas na początkowym etapie asfaltem, by następnie przejść w leśną ścieżkę. Czarnym szlakiem wspinamy się do Zakrzoska, w którym to czarny szlak zamieniamy na niebieski kontynuując wspinaczkę w kierunku Pod Trzema Kopcami. Ponieważ jest to pierwsza ze „wspinaczek” jak czeka nas na trasie, to wręcz wskazane jest by przechodzić momentami do marszu – siła i tak zostanie zrobiona. Po dotarciu w okolice Pod Trzema Kopcami należy mieć się na baczności, by nie przeoczyć zejścia na szlak zielony, który poprowadzi zbiegiem do leśniczówki w Brennej. Ponieważ trasa prowadząca w dół jest stosunkowo łagodna, to też można nieco puścić nogi.

DCIM100GOPROG0040042.

Po dotarciu do leśniczówki w Brennej pozostajemy na zielonym szlaku, kierując się na Stary Groń, w kierunku Brennej-Centrum. Czekające na tym etapie podejście będzie stosunkowo strome, także zalecane jest zastosowanie marszu lub marszobiegu. Na szczycie Starego Gronia zielony szlak łączy się z czarnym, by kierować nas w kierunku centrum Brennej. Nim jednak wyruszymy w dalszą podróż warto chwilę odsapnąć i wdrapać się na wieżę widokową znajdującą się w okolicy Starego Gronia. Jeśli warunki dopiszą, to widoki zrekompensują dotychczasowy wysiłek. Po chwili wytchnienia napieramy dalej, biegnąc w kierunku Stary Groń – Diabli Młyn, gdzie porzucamy zielony szlak i trzymamy się czarnego, zmierzając w kierunku Krzywónka, a następnie Ośrodka Zdrowia w Brennej. Odcinek ten niemal od Diablego Młynu, aż po Ośrodek Zdrowia w Brennej, to jeden wielki zbieg w dół, na którym w jego końcowym fragmencie napotkacie wcześniej wspominane utrudnienia w postaci kamienistego podłoża.

DCIM100GOPROG0100127.

Po dotarciu do Ośrodka Zdrowia w Brennej wita nas asfalt, którym niemal zawracamy. Po wbiegnięciu na niego skręcamy w lewo wpadając na zielony szlak, którym kierujemy się w kierunku Równicy. Początkowy fragment to krótki wypłaszczony odcinek asfaltowy, który daje nam chwilę wytchnienia przed ostatnią wspinaczką. A ponieważ w nogach już ponad połowa trasy, dwa podejścia, to nie czarujmy się, nie będzie łatwo. Jeśli ktoś jeszcze będzie miał siły, może starać się podbiegać ;) Nawierzchnia, przy sprzyjających warunkach pogodowych, nie będzie stanowić dla nas utrudnienia. Po dotarciu Pod Równicę zielony szlak łączy się z niebieskim i prowadzi dalej ku Równicy. My jednak nie obieramy tego kierunku i podążamy w przeciwnym, wybierając szlak niebieski w stronę Orłowej. Od tego momentu szlak będzie prowadził teraz już niemal cały czas w dół, także jeśli będziecie mieli siły lub też będziecie czuli głód, to śmiało możecie „puścić nogi”. Po dotarciu do punktu Nad Przełęczą Beskidek porzucamy niebieski szlak skręcając w prawo na szlak zielony, który wiedzie nas do Ustronia Polany. Po wybiegnięciu spośród domków, ponownie witamy się z ulicą Polańską i w zależności od miejsca, z którego startowaliśmy kierujemy się w lewo, na parking pod kościołem lub w prawo, ku stacji Ustroń Polana.

Podsumowanie

Trasa nie należy do krótkich, dlatego też warto zabrać ze sobą chociaż dwa żele energetyczne. Nigdy nie wiadomo, czy i jaki kryzys nas dopadnie, a sporej długości podbiegi (a raczej mięśnie) mogą dać nam w kość, toteż dodatkowego zastrzyku energii nigdy mało. Chociaż w przeważającej większości trasa wiedzie w cieniu drzew, to nie należy jej lekceważyć, w szczególności latem, i zabrać ze sobą w plecaku także odpowiednią ilość wody.

Bonus

Jeśli mamy chwilę czasu i możliwości, to po takiej solidnej dawce kilometrów, podbiegów i zbiegów, to warto wybrać się do Wisły do Hotelu Gołębiewskiego i znajdującego się w nim parku wodnego.

Na koniec dołączamy również dwa pliki google earth oraz gpx, z których każdy może sobie zgrać plik trasy oraz wgrać do zegarka, telefonu etc.

Trasa Google Earth.kml
https://we.tl/2b2rPk6dZV

Trasa GPX.gpx
https://we.tl/X5pokW607L