Asics FuzeX to jedna z najważniejszych nowości biegowych na rynku tej wiosny. Mamy dla Was 2 recenzje, dzięki którym będziecie mogli lepiej poznać nowego FuzeX’a.

I Tekst Mateusza Ceremuga, doradcy Sklepu Biegacza w Katowicach:

W swojej koncepcji nowy model Asicsa został skierowany do osób uprawiających bieganie i inne aktywności fizyczne w szarej, miejskiej dżungli. Docelowy klient modelu FuzeX jest młody, energiczny i szukający ciągle czegoś nowego, niespotykanego. Celem producentów było przykucie uwagi i wywołanie efektu WOW! I rzeczywiście na pierwszy rzut oka, w porównaniu do innych butów Asicsa, model FuzeX rzuca do nas zalotne spojrzenie emanując nowoczesnym i dynamicznym designem.

Kim jestem?

Regularnie i z całkiem dużym zaangażowaniem jak na amatora biegam od ponad 3 lat. Za mną już kilkadziesiąt startów – szybkie dyszki, kilkanaście półmaratonów, 9 maratonów (również poniżej 3h). Ale co najważniejsze, na karku mam już kilkaset treningów i kilkanaście przerobionych par butów – od podstawowych butów znanej sieciówki do profesjonalnego obuwia startowego. Nigdy nie ograniczam się do jednej marki, aczkolwiek do tej pory zawsze pasowały mi modele butów Adidas, ze względu na wąski profil dostosowany do stopy. W mojej kolekcji butów Asics rządzi wśród butów trailowych – w terenie używam modeli Fujiattack i Runnegade. FuzeX skusił mnie do przetestowania Asicsów również na asfalcie.

Pierwsze wrażenie

Często mówi się, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a pierwszy wybór jest najlepszy. Wśród biegaczy zdarza się słyszeć o miłości do butów od pierwszego założenia. W moim przypadku, po założeniu butów FuzeX byłem naprawdę zachwycony. Model charakteryzuje się tym, że dobrze otula stopę i można by wybiec w nim na poranny rozruch bez zawiązywania sznurówek. Przyjemny w dotyku – cholewka meshowa, na stopie nie czuć żadnych łączeń materiałów, bo wierzchnia część buta jest całkowicie bezszwowa. Pod tym względem jest naprawdę bardzo dobrze dopracowany. Od razu wyczułem bardzo przyjemną amortyzację na całej długości podeszwy. 8 mm dropu sprawia, że w bucie naprawdę dobrze się chodzi, wszystkie doznania są bardziej naturalne. Na początku FuzeX wywarł na mnie duże wrażenie. Nie spodziewałem się, że ten model wywoła uśmiech na mojej twarzy i pozytywnie mnie zaskoczy już w pierwszej rundzie.

Pierwsze bieganie – czar pryska

Kiedy testuję buty biegowe, to zawsze na maksa wykorzystuję pełne spektrum jednostek treningowych – od rytmów, przez interwały do tempówek i dłuższych biegów. W tym przypadku było dokładnie tak samo. I co? I niestety czar pierwszego (bardzo dobrego) wrażenia pryska. But owszem – całkiem wygodny i przyjemny, ale… no właśnie. Cholewka, która na początku okazała się taka przyjemna dla stopy, w praktyce okazuje się bardzo gruba i mocno ogranicza wentylację w bucie. Niestety, stopa mocno się poci, przez co wysiłek staje się mniej komfortowy. To nie jedyna uwaga z mojej strony. Oprócz znacząco ograniczonej oddychalności cholewki, uważam, że but jest słabo przyczepny. W porównaniu do Adidas Glide Boost 7 i 8, które posiadam, FuzeX wypada dość blado.

Im dalej tym… kolejne rundy przegrane przez FuzeX

Po pierwszych treningach mój początkowy entuzjazm zmniejszył się, ale wiedziałem, że nie mogę ich jeszcze całkowicie skreślić. Żeby o bucie można było coś więcej powiedzieć, trzeba dać mu więcej czasu i dystansu. W trakcie pokonywania kolejnych kilometrów nie znalazłem jednak nic nowego, co mogłoby mnie dodatkowo urzec. Co więcej, zauważyłem kolejny mankament. W momencie większego obciążania pięty na wysokości języka, z boku buta (tam gdzie zazwyczaj wpychamy sznurówki, żeby nam nie wisiały) materiał odchodzi od kostki, tak, że można by było wsunąć palca bo obu stronach. Tworzą się duże „luzy”, których nie możemy w żaden sposób niwelować, ponieważ nie ma dodatkowej dziurki na przewiązanie buta wyżej. To wskazuje, że FuzeX nie jest raczej adresowany dla osób biegających przez piętę.

Podsumowanie 

Podsumowując, but jest ciekawą alternatywa dla młodych osób, które nie skupiają się tylko na bieganiu, ale chcą mieć również buta na siłownię lub lifestylową alternatywę na miasto. Nie ma zbędnych systemów, które usztywniają obuwie. Użytkownik na pewno odczuje przyjemną amortyzację rozciągniętą równomiernie na całej długości podeszwy.

Asics FuzeX – plusy:

– bardzo dobre trzymanie stopy w środkowej części i z przodu buta;

– bezszwowa – przyjemna, niedrażniąca cholewka;

– uniwersalność – but dobrze sprawdzi się w biegu, na siłowni, jak i w codziennym użytkowaniu;

– 8 mm dorop daje większe poczucie naturalnego przetaczania stopy

– ciekawy wygląd

Asics FuzeX – minusy:

– średnie trzymanie w kostce – brak dodatkowej dziurki na sznurówki;

– grubość cholewki – słabo oddychalność;

– śliska podeszwa – kiepska przyczepność.


II Wideorecenzja Tomka Lasoty, biegacza i kandydata do drużyny Asics Frontrunner Polska: