Sezon startowy za pasem. Wielu z nas zastanawia się, jakie buty wybrać na zawody, do których przygotowywaliśmy się długimi tygodniami. Czy warto postawić na startówki?

Moje doświadczenia

Startówki to but wyjątkowy w szerokim wachlarzu obuwia dla biegacza. To but natchniony, najlżejszy i najbardziej dynamiczny. W moim sportowym życiu zawsze traktowałem startówki ze specjalnym namaszczeniem. Do dziś przechodzą mnie dreszcze na myśl o moich ulubionych modelach.

Jako zawodnik specjalizujący się w biegach na hali i otwartym stadionie, zakładałem startówki stosunkowo rzadko. Biegałem w nich kilka razy w roku podczas bezpośrednich przygotowań startowych (BPS) oraz startując w zawodach na nawierzchni asfaltowej.

My, zawodnicy z bieżni biegający w kolcach wiemy, że na rozgrzewce potrzebujemy czegoś pomiędzy tradycyjnym butem treningowym a kolcami. Tutaj w sukurs przychodzą nam startówki, które idealnie nadają się do tego, aby pobiec szybciej i przygotować stopę do bardziej dynamicznego ruchu.

Nie bez znaczenia jest też psychologia. Okresowe używanie startówek, tylko na specjalne okazje, dawało mi zawsze poczucie wyjątkowości podnosząc uwagę i koncentrację. Być może dla niektórych wyda się to zabawne, ale nakładanie startówek zawsze dodatkowo motywowało mnie do wytężonego wysiłku.

Będąc zawodnikiem szczupłym (70 – 72 kg) i wysokim (186 cm), lubiłem startówki z wzajemnością. Nasz romans trwał jednak do czasu. Zbyt częste treningi w startówkach w końcu ubiegłego roku zaowocowały bowiem przeciążeniem.

Dla kogo startówki?

Nie będzie przesadnie odkrywczym stwierdzenie, że startówki zostały zaprojektowane z myślą o zawodach i okazjonalnych treningach w tempie startowym. W innym razie nietrudno o negatywne konsekwencje, których sam doświadczyłem.

Jeśli mogę generalizować, to uważam, że osoby, które ważą więcej niż 85 kg nie powinny biegać w startówkach. Buty te pozwalają na większą dynamikę, ale w zamian oferują mniej wsparcia i stabilizacji. Coś kosztem czegoś. W pracy z zawodnikami-amatorami posługuję się też się inną miarą, a mianowicie testem prędkości. Zasada jest prosta: jeśli nie jesteś w stanie biec szybciej niż 4 min./km na dystansie 5 – 10 km, to zostań przy swoich butach treningowych dających większy komfort i wsparcie.

Bieganie w startówkach musi iść w parze ze spełnieniem kilku warunków. Po pierwsze, niska waga zawodnika – ciężsi biegacze (+80 – 85 kg) powinni pozostać przy kategorii obuwia treningowego. Po drugie, okazjonalne wykorzystanie – startówki powinny być używane na zawodach oraz w wybranych okresach sezonu przygotowawczego i na treningach tempowych. Innymi słowy, na co dzień powinniśmy biegać w butach treningowych lub treningowo-startowych lepiej przystosowanych do pokonywania długich kilometrów. Wreszcie po trzecie, zachowanie zdrowego rozsądku – pamiętajmy, że czas na mecie będzie głównie zależny od tego, ile trenowaliśmy, a nie od tego, czy mamy na stopach startówki czy treningowe „poduszkowce”.

SPRAWDŹ OFERTĘ

Planujesz pobicie życiówki w najbliższym czasie? Szukasz dynamicznych butów na zawody? Sprawdź ofertę startówek w Sklepie Biegacza:

Damskie startówki Męskie startówki
SPRAWDŹ OFERTĘ

Startówka robi różnicę

No właśnie, à propos trzeciego punktu, wiele osób pyta mnie, jaką faktycznie różnicę mogą zrobić buty, a jaką trzeba wytrenować? To zawsze bardzo subiektywna kwestia, ale mogę przytoczyć, jak to wyglądało na moim przykładzie. U mnie w okresie szczytowej formy (gdy biegałem 3.36 min. na dystansie 1500 m) zakładałem startówki i biegałem 6 km biegu ciągłego po 3.05 min./km. Miesiąc wcześniej w butach treningowych taki sam bieg ciągły wykonywałem w tempie ok. 3.20 min./km. Myślę, że 10 sek. to zasługa wytrenowania, a te kolejne 5 sek., które udało mi się uszczknąć zawdzięczam butom i podejściu mentalnemu.

Jestem za, a nawet przeciw

Startówki – jak wszystko w życiu – mają swoje wady i zalety. Na ich niekorzyść świadczy z pewnością mniejsza uniwersalność niż butów treningowych oraz fakt, że są przeznaczone dla węższego grona bardziej zaawansowanych biegaczy. Chluby nie przynosi im również brak odpowiedniego wsparcia stopy pronującej. Startówki są zazwyczaj bardziej podatne na zniszczenia niż buty treningowe. Mniejsza wytrzymałość wynika z oszczędnego zastosowania komponentów. To z kolei przekłada się na niebywałą lekkość buta i większą dynamikę, co pozwala na osiąganie lepszych rezultatów.

Podsumowując, rekomenduję startówki świadomym biegaczom o niskiej wadze aspirującym do szybkiego biegania. W tym wypadku odpowiednio dobrany but może dać Wam dużą satysfakcję i ułatwić śrubowanie życiówek. Pamiętajmy, że startówka to narzędzie do specjalnych zadań. Z pewnością zaprocentuje, jeśli trafi w ręce osoby, która będzie wiedziała, jak skorzystać z jej atutów.

Przygotowujesz się do startu? Szukasz odpowiedniego stroju na zawody? Przeczytaj tekst o odzieży startowej i dowiedz się, na co warto zwrócić uwagę kompletując strój na zawody.