Jeść albo nie jeść, oto jest pytanie. Czym byłoby życie gdyby nie sobie dogadzanie? Na pewno byłoby dużo mniej przyjemne niż bez całej gamy słodyczy, różnej maści frykasów i wyszukanych cymesów, którymi można sobie umilać prozę codzienności. Tym bardziej, jeśli można to robić w spokoju sumienia, że dodatkowe kalorie nie przeistoczą się w dodatkowe centymetry wokół bioder. Idealnie jeśli spożywanie smakołyków można połączyć ze spalaniem kalorii i spotkaniem ze znajomymi. Właśnie tak było na drugiej edycji Wybiegaj Pączka w Sklepie Biegacza.

Każdy z nas lubi sobie czasem pofolgować, a Tłusty Czwartek jest dniem, w którym wręcz wypada to zrobić. Zeszłoroczna inauguracja Wybiegaj Pączka pokazała jak dużym zainteresowaniem cieszy się bieganie w grupie, na luzie, motywowane bardziej względami towarzyskimi niż ambicjami treningowymi. Nie mieliśmy wątpliwości, że warto powtórzyć tę akcję także i w tym roku w ramach Sklep Biegacza Running Team. Do imprezy przystąpiło 7 sklepów z Gliwic, Katowic, Krakowa i Warszawy. Każdy z biegów odbywał według innego scenariusza stworzonego przez pracowników sklepu, np. w Katowicach biegacze ścigali pączkowego złodzieja – o pseudonimie Dr Pszczółka, na Powiślu zorganizowano miniwyścig, na Żoliborzu biegano pętle, za pokonanie których nagradzano pączkami, a w Gliwicach urządzono bieg przebierańców. Kilkukilometrowe trasy były zaplanowane w ten sposób, by nawet osoby początkujące nie miały problemów z jej pokonaniem.

Jak wrażenia? Wysoka frekwencja i bardzo entuzjastyczne komentarze świadczą, że zabawa była przednia. Biegaczom bardzo podobały się zaaranżowane motywy przewodnie biegów. Tego typu imprezy z przymrużeniem oka są kapitalną okazją dla początkujących i niedzielnych biegaczy na połknięcie bakcyla. Coraz więcej osób w Polsce rozsmakowuje się w bieganiu, także w tym wydaniu rekreacyjnym i towarzyskim. Jeśli dobry humor i spotkanie ze znajomymi ma być pretekstem do założenia butów biegowych i wyjście na trening, to my nie mamy nic przeciwko.

Na koniec jeszcze szybki wgląd w statystyki, które robią wrażenie. W siedmiu wydarzeniach zorganizowanych w czterech miastach wzięło udział 212 biegaczy, którzy skonsumowali prawie 400 pączków, a tym samym dowartościowali się o 140 000 kcal. Jest więc kolejny, bardzo konkretny, pretekst do biegania.

Podobno, szczególnie współcześnie, jedno zdjęcie jest warte więcej niż tysiąc słów, dlatego też poniżej prezentujemy galerię zdjęć z Wybiegaj Pączka vol. 2, która powinna przekonać nieprzekonanych do przyjścia na kolejny trening Sklep Biegacza Running Team.