Historia lubi się powtarzać. Na początku mojej przygody z bieganiem całkiem przypadkiem zetknąłem się z modelem GT-1000 v4, wtedy jeszcze występującym pod nazwą 1170.

Od tamtej pory wiele się zmieniło, nie tylko w kwestii butów biegowych, ale również na całym rynku biegowym. Wzrosła również moja świadomość oraz wiedza na temat sprzętu biegowego. W tej recenzji przedstawię Wam moją opinię i odczucia po przetestowaniu modelu Asics GT-1000.

GT-1000 v4

Przez ostatnie kilka tygodni miałem możliwość biegania w najnowszej, czwartej odsłonie tego modelu, który podczas wyboru obuwia jest często pomijany przez biegaczy. Z własnego, kilkuletniego doświadczenia wiem, że wielu klientów już przy pierwszym wyborze interesuje się modelami z najwyższej półki. Nie od razu Rzym zbudowano, więc fakt zakupu najdroższego buta nie będzie równał się z automatycznym wejściem na wyżyny formy biegowej. Czasem warto postawić na niższy model, który wcale nie musi być „gorszym”.

Ja też od czegoś zaczynałem, jak wspomniałem nie był to od razu numer 1 na rynku. Co więcej, zauważcie, że dziś ponownie wracam do GT-1000 mimo tego, iż wcześniej biegałem też w topowych modelach. Dzięki firmie Asics i Sklepowi Biegacza mogłem przetestować ten model raz jeszcze i zmienić zdanie na jego temat. Powiem szczerze, miałem spore obawy, żeby sięgnąć akurat po ten but, ale szczegóły przedstawię Wam dalej.

GT-1000 v4

Model Gt-1000 to jeden z kultowych butów zaliczany do potocznie nazywanej przez Asicsa sensacyjnej szóstki (Kayano, Gt-2000, Gt-1000, Nimbus, Cumulus i Pulse). Jest to najniższy pod kątem amortyzacji model przeznaczony dla osób mających pronację. Świetny model dla lekkich biegaczy do 70-75kg lub dla osób, które zaczynają aktywność i nie potrzebują Mercedesa wśród butów biegowych.

Przejdźmy jednak do sedna, pewnie jesteście ciekawi, jak sprawdził się podczas moich treningów.

Pierwsze wrażenie po otwarciu pudełka i pytanie, czy to oby na pewno ten sam but?

Gołym okiem widać już sporo zmian w samej konstrukcji, cholewce i szwach. Wizualnie zdecydowanie na plus!

Jego „podwozie” pozostało bez zmian, charakteryzuje je czołowy system amortyzacji GEL, który jest dostępny w każdym wyższym modelu Asicsa oraz piankę SpEVA 55. W środkowej części buta znajdziemy system DuoMAx, czyli piankę o większej gęstości, która chroni przed nadmierną pronacją.

GT-1000 v4Co ważne, zauważyłem ogromny postęp w konstrukcji cholewki. Od razu widać, że Asics chce „odchudzić” GT-1000. Zastosowana została całkiem nowa odmiana cholewki, lżejsza i bardziej przewiewna, z mniejszą ilością szwów. Uwierzcie mi, że komfort dla stopy wyczuwalny jest od pierwszego biegania. Jeżeli mieliście kiedykolwiek problem z drażniącymi szwami, szczególnie kieruję te słowa do osób u których występuje tendencja do podbijania dużych palców do góry, w tej edycji buta ten problem na pewno będzie mniej wyczuwalny. Generalnie, Asics dodał GT-1000owi usportowionego charakteru.

Model przetestowałem na standardowej, miejskiej nawierzchni. Pierwszych kilka treningów to spokojne bieganie po asfalcie, musiałem wyczuć i przyzwyczaić się do nieco wyższego zapiętka. Mam problem z lekko wystającą ostrogą piętową i w niektórych butach pojawia się dyskomfort i ryzyko obtarć oraz wydartych zapiętków. Bardzo dużą uwagę poświęcam więc ocenie tego miejsca. Muszę przyznać, że w tym wypadku GT-1000 egzamin zdały śpiewająco.

Kolejne treningi to nieco szybsze i dłuższe wybiegania w terenie po podłożu o charakterze mieszanym. Po około tygodniu regularnych treningów w tych butach śmiało mogę powiedzieć, że idealnie układa się do stopy, nie miałem żadnych problemów z obtarciami w okolicach Achillesa.

11.11 i Bieg Niepodległości. Nie miałem wątpliwości w czym pobiegnę. Bardzo zależało mi na tym, by przekazać Wam również opinię ze startu w tym modelu. Zazwyczaj podczas zawodów eksploatujemy buty w trochę inny sposób i powstają większe przeciążenia. But sprawdził się dobrze, choć na niektórych odcinkach brakowało mu dynamiki i lekkości, ale przypomnę że jest to but treningowy, co codzienne spokojnego biegania. Asfalt to zdecydowanie jego środowisko, czujemy płynne przetoczenie stopy przy wolniejszym biegu.GT-1000 v4

Recenzję piszę tuż po powrocie z treningu, kiedy buty suszą się po ulewie, która spotkała mnie na leśnym wybieganiu. Mimo sporego deszczu, miękkiej, lekko błotnistej nawierzchni pokrytej sporą ilością śliskich liści, buty nie straciły przyczepności. Kolejny plus dla Asicsa za bieżnik, który jest dość mocno pocięty i przez cały trening daje poczucie bezpieczeństwa i komfortu.

Podsumowując, widzę, że model GT-1000 v4 rozwija się w dobrym kierunki. Daję mu 5 i chętnie będę obserwował jego ewolucję. Z niecierpliwością czekam na kolejną edycję i mam nadzieję kolejne pozytywne zmiany.

Wojciech Morawski

Zastępca kierownika Sklepu Biegacza na warszawskim Powiślu

GT-1000 v4 GT-1000 v4 GT-1000 v4

Przekonała Cię recenzja Wojtka? Zainteresowała Cię seria butów Asics GT-1000?Kliknij TUTAJ i sprawdź ofertę Asics GT-1000 w Sklepie Biegacza. Więcej o tym modelu możesz przeczytać także na stronie producenta.