jogging

Co to w ogóle jest i od czego wszystko się zaczęło?
Dobra kondycja zdrowotna i samopoczucie przez długie lata komu z nas na tym nie zależy? Jaką rolę odgrywa w tym sport, jaki rodzaj sportu i w jakiej dawce?

Hiroaki Tanaka, Profesor Uniwersytetu Fukuoka, postać w Japonii wręcz legendarna, poświęcił wiele lat badań w Instytucie Fizjologii Sportu, którego jest dyrektorem, by znaleźć odpowiedzi na te pytania. Z czasem stało się dla niego jasne, że aktywność fizyczna podejmowana codziennie przez 30 minut do godziny, ale na tyle lekka by móc ją wykonywać z uśmiechem, jest istnym panaceum na wiele dolegliwości trapiących współczesnego człowieka. Zastanawiając się jak najprościej spełnić te warunki, Profesor Tanaka opracował metodę Slow Jogging i starał się popularyzować ją wśród Japończyków. Były to jednak czasy, kiedy sport kojarzył się z raczej z potem i wysiłkiem niż z przyjemnością zresztą takie poglądy pokutują pewnie w niektórych z nas i do dziś.

Dopiero w 1995 roku Amerykańskie Towarzystwo Medycyny Sportowej (ACSM) potwierdziło skuteczność lekkiej aktywności fizycznej i metoda Profesora Tanaki zaczęła wzbudzać ogromne zainteresowanie po drugiej stronie globu. Stała się przedmiotem licznych badań naukowych zarówno w Japonii jak i Ameryce, a w 2009 po raz pierwszy zaprezentowano Slow Jogging w telewizji. Reakcja Japończyków była niesamowita rozdzwoniły się telefony, posypały listy i emaile z podziękowaniami oraz zaproszenia na wykłady i konferencje naukowe w całym kraju. Po spotkaniu z uroczym i inspirującym profesorem ci, którym bieganie czy jogging nigdy nawet nie przyszły do głowy, decydowali się próbować i w krótkim czasie, ku własnemu zaskoczeniu czuli znacznie lepiej i … uzależniali od Slow Joggingu!

Dziś, hasło Slow Jogging i twarz profesora są doskonale rozpoznawalne, a fanów w każdym wieku można spotkać wszędzie – truchtają w parkach i na ulicach, z uśmiechem i w tempie na tyle wolnym, że wyprzedzają ich ambitni spacerowicze.

 Dlaczego Slow Jogging?
O tym, że ruch sprzyja utracie zbędnych kilogramów i zdrowej sylwetce nie trzeba nikogo przekonywać. Ruch w dowolnej wersji, a więc nawet zwykły spacer może dać satysfakcjonujące rezultaty, choć pewnie przyjdzie nam na nie trochę poczekać.

Dla tych którzy nie są tak cierpliwi mamy dobrą wiadomość przy dokładnie takiej samej szybkości i takim samym dystansie wydatek kaloryczny naszego organizmu w czasie Slow Joggingu jest dwukrotnie wyższy niż przy chodzie! By spalić 200-300 kcal musimy wybrać się na dość spory, 7-10 kilometrowy spacer. Slow Jogging natomiast, również w tempie spacerowym, zapewni nam utratę tych samych kalorii już na odcinku 3,5-5 km!

Na początku swoich badań Profesor Tanaka, o wadze i sylwetce dość wówczas jeszcze odległej od ideału, poddał się eksperymentowi łączącemu Slow Jogging z niewielkim ograniczeniem dziennego spożycia kalorii. Z góry wiedział, że na dłuższą metę nie uda mu się zrezygnować z alkoholu czy jedzenia późnym wieczorem, do czego od lat przekonują dietetycy. Wyprobował własną metodę – łatwą w realizacji i przede wszystkim kontynuacji przez dłuższy czas. Oparł się na codziennej utracie 300-400kcal ze Slow Joggingiem i kolejnych 300-400kcal dzieki drobnym wyrzeczeniom żywieniowym. Bez drastycznych zmian trybu życia, przy codziennych, póżnych kolacjach i częstych zakrapianych imprezach po 3 miesiącach potwierdził swoją hipotezą ważąc już o 10kg mniej.

Zbędne kilogramy często miewają konsekwencje poważniejsze niż czysto estetyczne, a wśród nich między innymi zespół metabiliczny, charakteryzujący się otyłością brzuszną lub/i podwyższonym stężeniem trójglicerydów, wysokim ciśnieniem tętniczym i stężeniem cukru we krwi i niskim poziomie cholesterolu HCL. Zwiększa ryzyko chorób serca, miażdżycy i cukrzycy typu 2 a do głównych jego przyczyn należy nieprawidłowy tryb życia, przede wszystkim niewłaściwa dieta przy niskiej aktywności fizycznej.

Naturalny i nieobciążający Slow Jogging znacząco wpływa na poprawę wytrzymałości organizmu, a zarazem – jak potwierdziły badania – obniżenie śmiertelności, nawet u osób cierpiących na zespół metaboliczny. Analiza wyników badań 9 tysięcy tokijskich biznesmenów wykazała, że wśród tych o wysokiej wytrzymałości fizycznej również śmiertelność na raka była do 2,5 raza niższa!

Slow Jogging ma dobroczynny wpływ również i na kondycję naszego umysłu. Do niedawna wierzono, że proces starzenia nieuchronnie wiąże się ze zmniejszeniem liczby komórek mózgowych i co za tym idzie obniżeniem sprawności intelektualnej dziś wiemy jednak, że ta liczba może rosnąc i maleć niezależnie od wieku i jest ściśle związane z ilością ruchu w naszym życiu. Badania 8000 osób na przestrzeni 40 lat na Uniwestytecie Kyushu wykazały, że występowanie choroby Alzheimera było najwyższe w grupie o najniższej aktywności fizycznej. Badania Profesora Tanaki na grupie 60 i 70 latków dodatkowo wykazały, że określony rodzaj ruchu może mieć istotny związek z ryzykiem zachorowań. Ćwiczenia gimnastyczne i rozciągające okazały się nie wystarczyć, by zwiekszyć ilość komórek mózgowych i tym samym zmniejszyć ryzyko choroby. Slow Jogging natomiast, kontynuowany przez 6 miesięcy, 3 razy w tygodniu przez godzinę, wyraźnie wpłynął na zwiększenie ilości komórek mózgowych uczestników.

Jak się do tego zabrać?
Jak sugeruje nazwa, Slow Jogging to bieganie bardzo wolno. To właściwie truchtanie i to znacznie wolniej niż większość z nas sobie wyobraża. Zapamietajmy jeszcze kilka postawowych zasad i już jesteśmy gotowi do startu!

Tempo z uśmiechem
Biegamy tempem naprawdę wolnym, umożliwiającym swobodną konwersację bez uczucia zmęczenia czy przyspieszonego oddechu. Często oznacza to, że będziemy wyprzedzani przez zdziwionych spacerowiczy, ponieważ przeciętna prędkość Slow Joggingu początkujących to 4-5 km/h, czyli wolniej niż wielu z nas przemieszcza się piechotą.
Lądujemy na śródstopiu
Większość z nas nieświadomie ląduje na pięcie, zwłaszcza gdy używamy tradycyjnego obuwia do biegania z grubą podeszwą, mającą pełnić funkcję amortyzującą. Przy Slow Joggingu powinniśmy jednak lądować naturalnie, a więc na śródstopiu, miękko, wykorzystując naturalne sprężyny w naszych stopach. Długość jednego kroku powinna stanowić zaledwnie 1/3 długości typowego kroku przy lądowaniu na pięcie. Nie mylmy tego jednak z bieganiem na palcach – by zrozumieć dokładnie o jaki ruch chodzi spróbujmy pobiec boso, w tył lub podskakiwać, a później biec starając się lądować w tym samym punkcie stopy.
Sylwetka
Podbródek lekko skierowany ku górze, wyprostowana sylwetka i linia wzroku na wysokości horyzontu sprzyjają naturalnemu ruchowi ciała i powinny być naszą podstawą przy Slow Joggingu. Nasze stopy natomiast poruszają się po dwóch równoległych torach.
Oddech
Organizm w automatyczny sposób dostosowuje oddech do wykonywanej czynności więc i przy Slow Joggingu nie potrzeba nam żadnej szczególnej techniki. Otwórzmy lekko usta i zdajmy się na naturę.
30-60 min dziennie
Próbujmy truchtać docelowo 30-60 minut dziennie. Tym, którym trudno wygospodarować czas, polecamy zacząć od 10 minut, 3 razy dziennie.

Jeśli zapamiętamy kilka prostych reguł i uda nam się regularnie wcielać je w życie – tajemnica japońskiego zdrowia i długowieczności będzie i w naszym zasięgu! Profesor Tanaka serdecznie zaprasza wszystkich do Slow Joggingu, niezależnie od wieku i kondycji – im szybciej tym lepiej, a najlepiej już od dziś!