To już nasze ostatnie spotkanie przed ORLEN Warsaw Marathon – przed nami już tylko „spokojne” odliczanie ostatnich dni, godzin oraz minut i wyczekiwanie na sygnał startera, a później … A później przed uczestnikami naszych treningów 42km i 195m, do których wszyscy wspólnie przygotowywali się przez minione miesiące.

Ponad trzymiesięczna przygoda pokazała, że przygotowania do maratonu i trening biegowy – to nie tylko zwykłe i monotonne nabijanie kilometrów. To również stosowanie szerokiej gamy różnych środków, form i metod treningowych. Siła biegowa, skipy, wieloskoki, biegi crossowe leśnymi i parkowymi ścieżkami, zabawy biegowe czy też biegi z narastającą prędkością. To wszystko oraz cały szereg ćwiczeń rozciągających,  pojawił się podczas naszych przygotowań, co stanowiło niejednokrotnie nowość również dla doświadczonych biegaczy. Warunki pogodowe podczas przygotowań nie rozpieszczały naszych uczestników – chłód, śnieg, mroźny wiatr. Ale paradoksalnie mamy nadzieję, że dzięki właśnie takim warunkom towarzyszącym podczas przygotowań, naszym uczestnikom łatwiej będzie zmierzyć się z owianą legendami „ścianą” maratończyka.

Jednak  dla wszystkich, którzy realizowali plan treningowy sumiennie i stosowali się do zaleceń trenerskich, maratoński start powinien być samą przyjemnością, na którą czekali od początku akcji.



Jan, Olsztyn:

Dzisiaj niestety ostatni wspólny trening!!! Bardzo miło spędzałem ten czas, chociaż zima była długa i intensywna, to i tak czuję się lepiej przygotowany  niż do tej pory. Za tydzień maraton, więc się okaże czy obrałem dobry kurs treningowy.”

A ostatni wspólny trening, choć pożegnalny, upłynął we wszystkich ośmiu miastach pod znakiem euforii, radości, atmosfery wyczekiwania i ostatnich delikatnych szlifów w postaci kilometrowych akcentów. Była też to ostatnia okazja by zadać pytania naszym trenerom jak postępować podczas ostatnich dni poprzedzających start w maratonie.

Mamy nadzieję, że nasze wspólne treningi do ORLEN Warsaw Marathon nie tylko dobrze przygotowały Was do startu na dystansie 42km i 195m, pomogły odnaleźć formę i dobre samopoczucie, ale również pomogły odkryć w sobie energię i siłę, pomocną nie tylko podczas biegania.

W imieniu wszystkich trenerów oraz całego zespołu Sklepbiegacza.pl, startującym w Orlen Warsaw Marathon  życzymy powodzenia i satysfakcji z osiągniętego wyniku.

„Sukcesem nie jest to jak daleko doszedłeś, ale dystans, który pokonałeś od momentu startu.”


Ps.
A to taka drobna garść porad, które mogli usłyszeć uczestnicy naszych spotkań:
– śpij przy otwartym oknie żeby dostarczyć organizmowi odpowiednią dawkę tlenu,

– wstań wcześniej i weź chłodny prysznic, który pobudzi ciało i umysł,

– zjedz śniadanie nie później niż na 3h przed startem, nie eksperymentuj z jedzeniem i piciem (jedz i pij to co zwykle), swój ostatni duży posiłek zjedz dzień wcześniej w porze obiadowej ponieważ organizm potrzebuje czasu na trawienie po za tym po dużej dawce węglowodanów możesz mieć problemy z zaśnięciem, węglowodanowe napoje są łatwiejsze w trawieniu niż np. regularna porcja makaronu,

– wypij pół litra wody na godzinę przed startem, małymi łykami nie na raz!

– w trakcie biegu pij regularnie co 15/20 min,

– dobiegając do punktu nawadniającego nie podbiegaj do pierwszego stanowiska, ponieważ tam jest największy tłok i najłatwiej o upadek, podbiegnij dalej i wskaż palcem kto ma ci podać kubek, oczywiście z uśmiechem na ustach, większość obsługi to wolontariusze,

– zgnieć kubek, złam go i wlewaj płyn kącikiem ust, w ten sposób można pić w biegu nie ryzykując zachłyśnięciem się,

– nie zapominaj o uzupełnianiu elektrolitu (żele i napoje izotoniczne), pijąc samą wodę wypłuczesz swój organizm z elektrolitu,

– jeżeli planujesz przebiec maraton w określonym czasie, dołącz do pacemaker’a, dzięki temu będziesz mieć gwarancje stałego tempa, które jest kluczem do sukcesu,

– na bieg weź ze sobą starą bluzę, z którą możesz się pożegnać lub duży plastikowy worek, który założysz na siebie żeby nie było ci zimno przed startem,

– ustaw się w strefie zgodnie z zakładanym czasem (realnym) nie ma nic gorszego niż przepychanie się przez tłum biegaczy, którzy startują w szybszych strefach niż ich faktyczne możliwości,

– zachowaj zimną głowę, nie szarżuj, zawsze będzie ktoś szybszy od ciebie, trzymaj się ustalonego planu, trzymaj tempo, nie daj się ponieść emocjom,

– jeżeli zdarzy ci się zatrzymać zrób to z boku najlepiej z prawej strony wg. zasady (lewa wolna), a nie na środku trasy,

– opakowania po żelach, plastikowe butelki i inne śmieci wyrzucaj na punktach żywieniowych, a najlepiej po prostu do napotkanego kosza na śmieci,

– nie przyspieszaj przed metą, biegnij stałym tempem od początku do końca,

– po biegu przejdź się żeby spokojnie ostygnąć, uzupełnij płyny, przebierz się w suche ubranie, na nogi załóż klapki, weź zimny prysznic i dopiero wtedy delikatnie się porozciągaj, zjedz porządny, bogaty w witaminy i kalorie posiłek, pij dużo płynów przez cały dzień i ciesz się swoim sukcesem.