To już nasz piąty trening przygotowywany wspólnie z ORLEN oraz ASICS. Choć każdy dzień przybliża nas do kwietniowego startu, to zimowa aura nie chce odpuścić i stale towarzyszy nam podczas przygotowań. Pomimo tego entuzjazm wśród uczestników nie maleje, a wręcz przeciwnie, rośnie z każdym wspólnie pokonywanym kilometrem.

Uczestnicy warszawskiego spotkania mieli dodatkowe powody do radości, ponieważ czekały ich dwie niespodzianki. Pierwszą z nich była wizyta ekipy TVP programu „Pytanie na śniadanie”, której relacja z naszego spotkania już wkrótce pojawi się w telewizyjnej dwójce. Natomiast drugą był udział Marcina Dorocińskiego, który w swoim triatlonowym dorobku ma bagatela połówkę IRONMANA! Marcin bardzo chętnie opowiadał o swoich triatlonowych doświadczeniach i nie tylko. Tak jak entuzjazm wszystkich rośnie, tak też i forma idzie w górę. A najlepszym tego przykładem niech będzie fakt, że początkujące grupy zaczynają łamać założenia trenerów i przełamywać własne bariery, ustanawiając nowe rekordy osobiste kilometrażowe, tempowe.

Radek, Płock:

„O maratonie myślę od jakiegoś czasu. Chciałbym pobiec 21 kwietnia w ORLEN Warsaw Marathon, ale Waldek (trener płockich spotkań) postawił mi dwa warunki:

– Systematyczność w treningach !

– Dobry wynik na sprawdzianie !

Mam nad czym pracować, nie poddam się bez walki!

Andrzej, Katowice:

 „Niedzielne treningi do ORLEN Warsaw Marathon są oczywiście dodatkami do codziennych, żmudnych, topornych, monotonnych i samotnych, a często też wymuszonych na sobie treningów. A z dodatkami jest jak z przyprawami do potraw – one decydują o smaku całego dania. Niedzielny trening to właśnie ten nieznany mi dotychczas smaczek treningu. Ścięgna i mięśnie moje do tej pory po treningach znały tylko ból, skurcze i zakwasy natomiast dzisiaj posmakowały  „przypraw”, a było to dla nich rozciąganie po treningu. Oby te techniki utkwiły w pamięci i weszły w rutynę. Dodatkowo wspólne bieganie wyzwala w nas więcej ochoty i energii, a treningi są zdecydowanie łatwiejsze i przyjemniejsze gdy mamy pewność, że czuwa nad nami fachowiec. Wydaje się, że poziom optymizmu wskoczył na wyższy stopień, a ORLEN Warsaw Marathon może stać się startem wiosny. Pozdrawiam i dziękuję.”

Małgosia, Wrocław:

„Było super, przebiegłam 12,34 km i nawet czułam, że dam radę więcej, ale z racji wczorajszych ćwiczeń w siłowni odpuściłam.:) Forma z każdym dniem rośnie, choć końcówka zeszłego tygodnia i początek tego był kryzysowy. Niemniej jednak kciuk w górę, moc przybywa!”

Tak więc, jeśli Ty również chcesz pokonać siebie oraz zaczerpnąć wiedzy biegowej, przyjdź pobiegać z nami w kolejną niedzielę 24.02! Nigdy nie jest za późno by przyłączyć się do nas!