Rozglądałam się po pociągu, szukając spokojnego miejsca by zatopić się w lekturze na kolejne trzy godziny. W jednym przedziale siedziała kobieta z dwójką skaczących po siedzeniach dzieci, kolejny zajmowała grupka młodych mężczyzn popijających beztrosko zimne piwo. Ostatecznie wybrałam ten, w którym pan w trampkach zajadał się bananem. Usiadłam przy oknie i nim pociąg ruszył, już przerzucałam kolejne strony „Biegania i odchudzania dla kobiet” autorstwa Jeffa i Barbary Galloway. Jeff Galloway to niezwykły maratończyk, biegający i zdobywający tytuły już od najmłodszych lat. Wraz z żoną Barbarą napisali wspólnie wiele książek opisujących programy treningowe i metody biegania, opracowane na bazie własnych doświadczeń.

„Bieganie i odchudzanie dla kobiet” to pozycja zadedykowana początkującym biegaczkom, chcącym udoskonalić swoje ciało. Przeczytałam jednym tchem pierwszych kilkanaście stron, podniosłam głowę i spoglądając w nicość rozmyślałam o tym, co chwilę temu zarejestrował mózg. Początek książki stanowi swego rodzaju bodziec, stymulację do zastanowienia się nad samą sobą i podjęcia kroków prowadzących do trwałej zmiany stylu życia. Praca jaką wykonują kobiety by ich rodziny prawidłowo funkcjonowały w społeczeństwie, często pochłania mnóstwo czasu i energii, nie pozostawiając wiele chwil na kształtowanie i rozwój osobisty, tak fizyczny jak i psychiczny. Barbara Galloway przekonuje na samym początku, że ścigając się codziennie z czasem, warto znaleźć chwilę na bieganie, podając jako zalety tej aktywności poprawę samopoczucia, obniżenie poziomu stresu czy pozytywną zmianę nastawienia do życia.

Przeciętny człowiek sądzi, że wystarczy wybiec na ulicę, zrobić parę kółek w parku i już pozbędziemy się tzw. „brzuszka”. Ważna jest przede wszystkim systematyczność ale również prawidłowe odżywianie i konsekwencja. Wymienione w punktach kluczowe zasady jakie autorka proponuje by wprowadzić do swojego życia oraz przykłady kobiet, które pokonały swoje słabości sprawiają, że lektura jest bardzo praktyczna i lekka w odbiorze. Co więcej, każda z nas znajdzie tutaj coś czego doświadczyła bądź z czym się spotkała w swoim życiu. Dzięki temu książka staje się nam bliższa, a autorka zdaje się znać i rozumieć problemy każdej kobiety. W dowolnej chwili można zajrzeć na którąkolwiek ze stron, by przypomnieć sobie „po co to wszystko”.

Wyjaśnienie kolejnych etapów treningu – kiedy i co spalamy, jak unikać zakwasów, kiedy biegać szybciej a kiedy wolniej i dlaczego – stanowi nieodzowną wiedzę, rozpoczynając przygodę z bieganiem. Przedstawione są również błędy popełniane przez osoby początkujące, nie znające rytmu swojego ciała. Jako osoba z wykształceniem biochemicznym, informacje o składnikach odżywczych czy akumulacji tłuszczów nie były dla mnie szczególną nowością, zawsze jednak warto utrwalić sobie wcześniej zdobytą wiedzę.

„Słucham?” – pan od zniszczonych trampek coś do mnie powiedział, wyrywając tym samym z rozmyślań. „Może banana?” – zaproponował, ściskając w dłoni kiść nieco już przejrzałych bananów. „Nie, dziękuję” – odpowiedziałam i z powrotem wsadziłam nos w książkę.

Bardzo podoba mi się to, że autorka porusza tematy i problemy, z którymi borykają się nie tylko nastolatki ale i dojrzałe kobiety – przed, w trakcie lub po menopauzie. Również młode mamy znajdą tu coś dla siebie, jak zadbać o ciało i sprawność biegową w trakcie i po ciąży. Rozpisany dokładnie, dzień po dniu, plan treningowy może wprowadzić w życie każda kobieta, niezależnie od wieku i dyspozycyjności.

O sprzęcie też coś tu znajdziemy. Jak dobrać stanik, co ubrać gdy jest gorąco, a co zarzucić na siebie w chłodniejsze dni, a przede wszystkim jakie kupić buty do biegania. Autorka nie umieściła obszernego artykułu na temat rodzajów stopy i marek butów, odsyła natomiast do specjalistów, którzy indywidualnie dobiorą podstawowe wyposażenie każdego biegacza i biegaczki.

Ostatnie strony poświęcono temu, jak radzić sobie z przeszkodami zdrowotnymi wiążącymi się z tego typu aktywnością fizyczną. Jeszcze raz podkreśla jak unikać błędów oraz jakie są pozytywne aspekty biegania.

Jeszcze nie dojechałam do celu,  a już przeczytałam książkę. Na pewno będę do niej wracać, gdy nadejdzie zima, w późniejszym wieku lub też gdy zacznie boleć mnie głowa podczas treningu. „Bieganie i odchudzanie dla kobiet” to lektura lekka i przyjemna w odbiorze. Pozycja ta powinna znaleźć się na półce każdej kobiety-biegaczki.

biustonosze