Wtorek był kolejnym dniem wspólnych treningów do krakowskiego Business Run’u. Tym razem przyszedł czas na wytrzymałość tempową. Tzw. tempo to w dużym skrócie środek treningowy, który pomaga zwiększyć tolerancję organizmu na maksymalne obciążenia czekające zawodnika podczas startu w zawodach. Na treningu nigdy nie będziemy w stanie pobiec na takim poziomie, jaki możemy osiągnąć podczas zawodów.

Dlatego też zawodnicy przygotowując się do poszczególnych startów trenują wytrzymałość tempową dzieląc dystans docelowy na odcinki, które przedzielane są przerwami w truchcie lub spacerze.

My postanowiliśmy zrobić wczoraj trening 8x400m na przerwie 200m trucht/spacer. Podzieliliśmy zawodników na trzy grupy, zgodnie z ich poziomem zaawansowania. Wbrew oczekiwaniom trenera Andrzeja Lachowskiego zawodników trzeba było… spowalniać! Dokładnie tak, część trenujących ostro ruszyła do przodu!

Mieliśmy wczoraj również czworo nowych śmiałków. Nie sposób nie wspomnieć uśmiechniętego od ucha do ucha Alexa Dudhię, który pomimo upału i zmęczenia tryskał humorem.

 

Może to i banalne, ale dziękuję wszystkim za wczorajsze spotkanie. Wasz entuzjazm jest zaraźliwy :)