Pod powyższym tytułem w sobotę na stadionie Cracovii odbył się kongres Świadków Jehowy. Sobota była również dniem kolejnego wspólnego treningu w ramach przygotowań do Business Run. Andrzej Lachowski – trener koordynator, podchwycił hasło, które towarzyszyło zebraniu Świadków Jehowy i postanowił zatroszczyć się o serca uczestników treningu. Po rozgrzewającym truchcie oraz ćwiczeniach sprawnościowych rozpoczęliśmy najbardziej jak do tej pory wyczerpującą jednostkę treningową – obwód Lydiarda.

Niewielu trenerów doczekało się jednostki treningowej, która nosi ich nazwisko. Jednak w przypadku Arthura Lydiarda jest to absolutnie zasłużone. Obwód Lydiarda w uproszczeniu polega na budowie siły, dynamiki i wytrzymałości podczas serii podbiegów, zbiegów i rytmów.

My postanowiliśmy nieco uprościć tę metodę. Trening zrobiliśmy na alei Waszyngtona, więc nachylenie było o umiarkowanym poziomie trudności. Najpierw 100-metrowy podbieg na 80% możliwości, następnie 200 m w dół – pierwsza setka truchtem, druga sprintem. Potem nawrót i 100 m w górę truchtem. W ten sposób zamykaliśmy 400-metrowe koło, które powtarzaliśmy 6 razy. Już jutro kolejne spotkanie.  Zupełnie inny trening. A zmęczenie?

Autor uśmiechnął się złowieszczo… ;)